Bajtek 4/1987
Reduks Bajtek 4/1987

Z jakiegoś "dziwnego powodu" (hehehe...) wyleciał w kosmos wpis poświęcony Bajtkowi 4/1987. Dziwny powód to zapewne nadpisanie, zepsucie lub inny, do którego się przyznaję. Stąd pozwalam sobie, wrzucić go jeszcze raz, dla porządku i ...

Zobacz stronę związaną z tym artykułem w Reduksach Try2emu
Spis treści:

Wstepniak

Waldemar Siwiński

Czas Wielkich Idei

Odrabiając nasze zaległości informatyczne warto przyglądać się stale, jak poczynają sobie w tej dziedzinie sąsiedzi. Dziś kilka uwag na temat Związku Radzieckiego.


 

Otóż, specyfika radzieckiej informatyki polega na tym, że komputery są i jednocześnie ich nie ma. Są w placówkach naukowych, w przemyśle, w wyższych uczelniach. Są tam, gdzie być powinny i w niczym albo niewiele ustępują najnowszym komputerom wyprodukowanym w innych częściach świata.

Ale jednocześnie komputery nie są jeszcze w Związku Radzieckim masowo dostępne. Nie ma zbyt wielu komputerów osobistych w domach, biurach, placówkach usługowych, klubach... Jest informatyka profesjonalna — nie ma informatyki popularnej. Ale będzie, gdyż jest to koniecznością gospodarczą i takie są aspiracje społeczne.

Odrabianie zapóźnień na polu informatyki rozpoczęło się w ZSRR już kilka lat temu. W 1983 r., z inicjatywy akademika Jewgienija Wielichowa, powołano w Akademii Nauk ZSRR nowy organ mający koordynować od strony naukowej rozwój elektronicznej techniki obliczeniowej: Wydział Informatyki, Techniki Obliczeniowej i Automatyzacji.

Od września 1985 r. wprowadzono do szkół przedmiot: „Podstawy informatyki i techniki obliczeniowej". I choć efekty z wprowadzenia tego przedmiotu będzie można ocenić dopiero po kilkunastu latach, to już stworzył on nową sytuację w życiu radzieckiego społeczeństwa — sytuację nieodwracalności, niemożności powstrzymania szerokiej edukacji komputerowej.
W 1986 r. utworzony został, a właściwie zreorganizowany rządowy Komitet ds. Techniki Obliczeniowej i Informatyki, mający za zadanie zorganizować i rozwinąć szeroki krajowy przemysł informatyki: od wytwarzania najpotężniejszych komputerów po organizację sieci korzystania z usług informatyki i systemu szkolenia.

Jednocześnie, aby stworzyć właściwe warunki dla szybkiego nadrobienia zaległości w zakresie kompu terów osobistych, powołano Międzybranżowy Kompleks Naukowo-Techniczny „Komputery osobiste". Jednostką wiodącą tego Kompleksu został Instytut Problemów Informatyki Akademii Nauk ZSRR, a „głównym konstruktorem" akademik B. Naumow, dyrektor tegoż instytutu.

Zgodnie z decyzją XXVII Zjazdu zostanie wyprodukowanych w pięciolatce 1986—90 ponad 1100000 komputerów osobistych. 40 proc. z tej produkcji trafi do szkół. W następnej pięciolatce liczby te znacznie się zwiększą. Głód informatyki popularnej zostanie zaspokojony.

A informatyka profesjonalna? Akademik Nikołaj Basów, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki za rok 1964, potrafi długo opowiadać o przygotowywanych w Instytucie Fizyki AN ZSRR nowych koncepcjach budowy superszybkich komputerów. Zmarły w 1986 r. akademik Leonid Kantrowicz, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii za rok 1975, zaproponował nową architekturę maszyn cyfrowych... Ciekawe rozwiązania przygotowali uczeni z kijowskiego Instytutu Cybernetyki im. W. Głuszkowa... Nauka radziecka nie ma najmniejszych kompleksów jeśli chodzi o nowe, fundamentalne idee umożliwiające zbudowania komputerów kolejnych generacji! A nadszedł teraz w Związku Radzieckim dobry czas na realizację wielkich idei!

Waldemar Siwiński

Czytaj także w dziale Wstepniak
„RUN czyli zaczynamy”
ZBIGNIEW SIEDLECKI, WALDEMAR SIWIŃSKI - Bajtek 1/1985

Ambicją zespołu redakcyjnego jest — najogólniej mówiąc — zwalczanie analfabetyzmu mikrokomputerowego w Polsce. Oczekujemy pomocy tych wszystkich, który w walce o sprawy informatyki w Polsce mają już doświadczenie.

RUN czyli zaczynamy
„Start Ostry”
Waldemar Siwiński - Bajtek 1/1986

BAJTEK – to popularne pismo, poświęcone temu wszystkiemu, co z przekształcaniem informacji się wiąże. Przede wszystkim chcemy być pomocni tym, którzy już mają lub chcą mieć komputery osobiste” – tak rozpocząłem artykuł wstępny do pierwszego numeru BAJTKA, który w końcu września ub.r. ukazał się w kioskach “Ruchu”. Nasz “maluch” miał nakład 50 tys. egzemplarzy, co, jak się natychmiast okazało, nie zaspokoiło potrzeb Czytelników. W ciągu pierwszych 10 dni po wyjściu BAJTKA na świat przyszło ponad 1,5 tysiąca listów z prośbami o pomoc w zdobyciu naszego dodatku i z propozycjami tematów do następnych numerów. To ostatecznie przekonało wszystkich naszych sojuszników, że BAJTEK to jest to!

„Czas Wielkich Idei”
Waldemar Siwiński - Bajtek 4/1987

Odrabiając nasze zaległości informatyczne warto przyglądać się stale, jak poczynają sobie w tej dziedzinie sąsiedzi. Dziś kilka uwag na temat Związku Radzieckiego.  

„Sportowcy z komputera”
Waldemar Siwiński - Bajtek 7/1987

Dobrze resorowany autobus, stoliki i krzesła zamiast ławek, na stolikach komputery osobiste, z przodu autokaru tablica... Załogę klasy na kółkach stanowi kierowca-elektromechanik (trzeba przecież podłączyć klasę do wiejskiej sieci elektrycznej lub uruchomić przenośny agregat) i instruktor-informatyk... Co stoi na przeszkodzie aby po polskich wsiach zaczęły jeździć takie komputerowe klasy na kółkach? — pytałem w tym miejscu dwa miesiące temu. I oto z satysfakcją stwierdzam, że nasza propozycja szybko znalazła społeczny odzew.  

„Ponad Granicami”
Waldemar Siwiński - Bajtek 9/1987

  Jedną z najprzyjemniejszych rzeczy w pracy redakcyjnej jest lektura listów od Czytelników.W paczce kolorowych kopert, które codziennie przynosi listonosz do naszej redakcji, prawie zawsze jest również koperta z zagranicznym znaczkiem i adresem. Zazwyczaj zawiera ona kilka miłych uwag pod naszym adresem plus prośbę o przysłanie jednego lub więcej numerów „Bajtka"

„Czas zacząć biec”
Waldemar Siwiński - Bajtek 9/1986

„Wyśledzić moment historyczny, w którym liczydło dosięgło Rozumu, jest równie trudno, jak ów, co małpę przemienił w człowieka” — tą błyskotliwą uwagą zapożyczoną od Stanisława Lema zainaugurowaliśmy we wrześniu ub.r. wydawanie „Bajtka”. W ciągu roku trafiło do rąk Czytelników 1 mln 700 tysięcy egzemplarzy naszego pisma. Jak przekonuje comiesięczne „głosowanie” odbywające się przy kioskach „Ruchu” — o wiele za mało.  

„SPRZĘŻENIE UJEMNE”
Waldemar Siwiński - Bajtek 10/1986

Jaki jest podstawowy warunek uzyskania pożytków z informatyki? Opracowany przez MNSzWiT dokument pt. „Program rozwoju zastosowań techniki komputerowej w procesach kształcenia w szkołach wyższych w latach 1985–1990” przynosi na to pytanie odpowiedź zdecydowaną i klarowną. Brzmi ona: „Upowszechnienie kształcenia informatycznego przez szkoły wyższe jest jedyną drogą do efektywnego i skutecznego rozwoju informatyki i jej zastosowań w gospodarce narodowej”. Koniec, kropka, a co najważniejsze – prawda. Tylko co z tej prawdy wynika?  

„Na Progu Trzeciego Tysiąclecia”
WALDEMAR SIWIŃSKI - Bajtek 4/1985

Przezwyciężenie analfabetyzmu komputerowego nie jest sprawą prostą — uważa prof. Andriej Jerszow. — Nie załatwi się tego jednym pociągnięciem pióra. A brać się za rozwiązanie tego problemu musimy już teraz. Nie wolno nam stracić już ani minuty!.  

„Sposób na wirusa”
Waldemar Siwiński - Bajtek 11/1988

Wirus komputerowy jest w dalszym ciągu tematem nr 1 w rozmowach ludzi zajmujących się profesjonalnie komputerami.

„Komputerowy Świat”
Waldemar Siwiński - Bajtek 10/1988

Jakie problemy mają ludzie zajmujący się komputerami?  

„Wiek XXI już się zaczął!”
Waldemar Siwiński - Bajtek 2/1989

Oczywiście, nie u nas, tylko w  Japonii. Nie jest to żaden żart, tylko jak najbardziej realny fakt, gdyż za taki trzeba przecież uznać pieniądze zainwestowane przez wiele japońskich firm z myślą właśnie o wieku XXI. Przykłady? Proszę bardzo:

„Drodzy Czytelnicy!”
Redakcja - Bajtek 2/1989

Z pewnością niemile Was zaskoczył fakt, iż musieliście za ten egzemplarz „Bajtka” zapłacić o prawie 50 procent drożej.   

„Poza Priorytetem”
Waldemar Siwiński - Bajtek 3/1989

W kilku poprzednich numerach pisałem w tym miejscu o najnowszych osiągnięciach technicznych i trendach rozwojowych informatyki na świecie. A co z nami? Gdzie jest Polska — w chwili, gdy inni zaczynają już realizować projekty rozwojowe obliczone na XXI wiek?  

„Na gorąco”
Waldemar Siwiński - Bajtek 2/1988

Prawie równocześnie z ukazaniem się tego, lutowego numeru naszego pisma, znajdzie się też na rynku numer specjalny "Bajtka" poświęcony wyłącznie komputerom Atari. "BAJTEK-ATARI" jest odpowiedzią na prośby naszych Czytelników, a jednocześnie zapoczątkowuje całą serię dodatków specjalnych przeznaczonych dla użytkowników poszczególnych typów komputerów osobistych dostępnych na naszym rynku.

„Coś na zimno”
Waldemar Siwiński - Bajtek 4/1989

A jednak nie ma nic wspanialszego niż niespodzianki, jakich może dostarczyć nauka!

„Naukowe szaleństwo”
Waldemar Siwiński - Bajtek 5/1989

Dotyczy ono oczywiście zainicjowanego przez profesorów Martina Fleischmanna i Stanleya Ponsa wyścigu czołowych laboratoriów świata do uzyskania syntezy jądrowej w temperaturze pokojowej. W poprzednim numerze pisałem o rewelacji ogłoszonej przez obu profesorów z dużą emfazą, gdyż sprawa, sama w sobie, jest tego z pewnością warta. Jednak kilka tygodni, które upłynęły od ogłoszenia o odkryciu, znacznie ostudziły emocje.