Reduksy T2E.pl -Try2emu -  pobierz magazyny komputerowe w PDF.

Bajtek 3/1988

Bajtek 3/1988
Skomentuj Ściągnij plik Słowa kluczowe

Bajtek 3/1988 był dla mnie wyjątkowy z jednego powodu sentymentalno optycznego - pierwszy raz, no może, któryś kolejny, jeśli weźmiemy pod uwagę mapę do Dan Dare z numeru 7 z 1987 roku i parę innych z poprzednich numerów, okładka robiła na mnie tak kolosalne wrażenie - doskonale się wpisywała w estetykę anno domini 1988 i w świat 13 latka... W końcu krwisty marines w swoim pancerzu wspomaganym wyglądał tak, jak powinna wyglądać grafika do gry Exolon, bardzo przyjemnej wizualnie typowego poziomego scrollera o dość wygórowanym stopniu trudności. 

 

 

Bajtek 3/1988 - oryginalna mapka gry Exolon (str. 16-17).

Nie muszę dodawać, że wtedy szacunek dla prac Stawickiego poszedł parę oczek w górę i tak zostało na bardzo długi czas. Co miesiąc człowiek leciał do kiosku licząc, że nowy numer przyniesie coś równie mięsistego, niestety... to była ostatnia jego rozkładówka w Bajtku i tak naprawdę dopiero pojawienie się Waldermara Nowaka (PegazAss) w roli "mapiarza" gdzieś w 1990/91 poprawiło trochę typowy wygląd bajtkowych mapek, które zazwyczaj tworzono według schematu przerysowanego z jakiegoś magazynu zachodniego rozkładu komnat i dodanego kolorowego tła w stylistyce oszczędnej acz kolorowej.
Co się stało ze Stawickim? Czemu to była jego ostatnia mapa w Bajtku, nie wiem - doszły mnie słuchy, że uległ wypadkowi i zmarł. Bardzo mało prawdopodobne uznaje możliwość, że Bajtek przestał z nim współpracować (dlaczego? O tym później), nie takie rzeczy w końcu w naszym sztandarowym magazynie dla młodzieży były drukowane. Nigdy więcej osobiście nie spotkałem się już z jego nazwiskiem, no może kiedyś gdy ktoś napomknął o tym, że Stawicki nie tylko popełniał grafikę do Bajtka, ale też modyfikował gry na ZX Spectrum - jeśli pamięć mnie nie myli można jego grafikę znaleźć w scrackowanej wersji Exolon i bodajże jest autor grafiki do loadera Gryzora.
Zresztą wspomniany loader uśpił moją czujność na wiele lat, jeśli nawet wspomniałem Exolon i Bajtkową mapkę, byłem przekonany, że jest to rysunek M. Stawickiego... dopiero gdy w Bajtku zgaszono ostatnie światło, przeminęły czasy 8-,16-bitowych komputerów a łącza telefoniczne zaczęły popiskiwać równie czule jak loadery Spektrusia, trafiłem na okładkę Sinclair User (August 1987) i... okryłem, że ten świetny wojak, tak naprawdę, jest autorstwa Jerrego Parisa, a nasz mapkarz skrzętnie przekalkował postać, a jakże, przy okazji pozbył się jego inicjałów (kamień) i minimalnie koloryzując postać wypuścił jako coś własnego.

Okładka Sinclair User z Sierpnia 1987, z której zapożyczono dzielnego wojaka.

Spryciarz:) Czy w jakimś stopniu zniszczyło mi to wspomnienie dzieciństwa? A skadże... Kiedy pojawił się numer z Exolonem nasz rzeczywistość była równie kolorowa jak odkolorowane mapy w Bajtku i jestem mu za tą "jego" mapę dozgonnie wdzięczny - odkrycie numeru Sinclair User w tamtych czasach było bliskie zeru (na giełdach u handlarzy kwitły zazwyczaj ksera kser Crasha i ZZapa) dobrze, że choć tak mógł człowiek popatrzeć na coś, co było jeszcze w Polsce wybitnie nieistniejące.

Może to efekt tresury - pierwsze czym zakodowałem Exolon była grafika Parisa, ale orginalna okładka kasety działa na mnie odstraszająco. Ten "facet w gumkach" aż prosi się o niecenzuralne komentarze.

 

Ma też u mnie jeszcze jeden "plus", po latach odkryłem jak wyglądała oryginalna okładka do Exolona... cóż... ta wysublimowana postać, w zestawieniu do produkcji Parisa wypada blado - naprawdę blado:) I dobrze, że nie postanowił przekalkować oryginału:).

Bajtek 3/1988 - zreduksowana mapka gry Exolon (str. 16-17). Oprócz podkręcenie grafiki, dodałem również pierwotną postać, która p. Stawicki wykorzystał do swojego projektu z Sinclair User.

Trochę w hołdzie swojemu własnemu sentymentowi postanowiłem w reduksie rozwinąć trochę pomysł i skopiować dokładnie grafikę Parisa, oczywiście ze zmianami zaprezentowanymi w Bajtku. Stawicki przerysowując postać dodał parę rzeczy od siebie - napis na hełmie i na torsie (I love Bajtek... bardzo śmieszne), inne ułożenie ręki z bronią i smugi wystrzałów. Na kroczu znajduje się również podmiana tekstu na jak mniemam dość egzotyczną formułkę "Ochotnik (???) Czterolufowców pospolitych. Kaliber 64", chyba jednak wolę credo Parisa ("Pacification, Sterilization, Desintegration. 643ro UNPSMC");) Ciekawostką jest też fakt, iż godło oddziału 643 pojawia się również na paru innych pracach tego ilustratora trochę mniej udanych ale też trzymających fason.

Bajtek 3/1988 - zreduksowana okładka i skan bazowy.
Music Studio... i yyuupii... wesoły yuppi.

Dobrze, skończmy skupiać się na sentymentach - w końcu Bajtek, to coś więcej niż rozkładówka. Skoro już śledzimy zapozyczenia ten numer był bardzo spokojny - okładkę zdobi młodzienieć żywcem skopiowany z reklamy lub okładki Amigowego "Music Studio", a grafikę do bardzo dobrze "czytającego się" cyklu A. Pilaszka skopiowano ze starszego numeru Byte (Vol. 11/13 1986). Oczywiście, tradycyjnie, wyszparowano oryginalny podpis autora.

Bajtek 3/1988 - porównanie (str. 22). I wykorzystana grafika z... a jakże, BYTE.

Do zapożyczonych fotek należy też koncept mikrokomputera Z88, ale to już po prostu część reklamy prasowej tej laptopowej konstrukcji.

Z88 był ciekawym pomysłem, jednak jak większość pomysłów sir Clive'a odniósł dość umiarkowany sukces komercyjny.

Sami widzicie, bywało "pożyczek" więcej;)
Na czym programowo zawiesić oko? Fani Atari będą naprawdę ukontentowani - nie tylko całkiem przyjemne listingi, ale też niezła kapsułka wiedzy - widać, że powoli z numeru na numer Bajtek skręca w kierunku Atari. Tutaj dość istotna uwaga korekcyjna - listingi w tym dziale, zostały okreaszone sporą ilością znaków ATASCII i tym razem, nie da się ich prosto przekopiować np. do Altirry aby sprawdzić ich działanie - traktujcie je więc bardziej jako listingi estetyczne, niż do wklepywania. Zresztą wklepywanie Atarowcy mają już za sobą - dzięki repozytorium Amorok'a można zapomnieć o szukanie dziur w kodzie, polecam udać się tam i pobrać gotowe atry lub jeśli ktoś potrzebuje gotowych LST i BAS'ów. Jednak wprowadzenie do XIO i wykorzystanie DLI było po cyklu o duszkach dość ciekawym zaglądnięciu trochę głębiej w małą Atarkę.
Dział ZX Spectrum to kontynuacja tekstu o tajnikach zabezpieczeń programów - Surmacz i Dudzik przynajmniej z punktu widzenia laika robili naprawdę dobrą robotę. Trochę humorystycznie wypada jedyny rozrywkowy listing w dziale spektrusia czyli Bzzz... inaczej. Gdzie Hubert Sobczak prezentuje swoją parolinijkową wersję gry. Napisana w Basicu prezentuje poziom... basic'a;) Dość ciekawy sposób odczytu stanu klawiatury i bardzo uproszczona grafika.

Bzzzz... inaczej

W dziale Amstrada powiało zastojem znajdziemy tam w zasadzie tylko recenzję komputera PCW9512 (niestety z podmienioną grafiką komputera - nie znalazłem nic zachęcającego i podobnego), gdzie te numery, w których ten dział wiódł prym nad innymi. Dla osłody - w raczkującym kąciku klanu PC pojawił się wyczerpujący opis dystrybucji Dr. Logo na PC, a który nomen omen pochodził właśnie z platformy Amstrada. Jako eksperyment polecam sprawdzić jak bardzo przyjemne było wykorzystanie CP/M, w którym natywnie pracuje ten interpreter LOGO na Amstradzie - nawet w emulatorze, to zaiste wyboista droga.

Bajtek 3/1988 - str. 15 porównanie skan Gozdek i reduks.

Na deser klan Commodore - otwiera go kolejny artykuł o Warsaw Basic - trudno mi dzisiaj zweryfikować na ile rozszerzenie było grillowane przez redakcję a na ile tak naprawdę popularne, osobiście gdy miałem C64 unikałem Basica jak ognia, tym bardziej jego modyfikacji (w okresie największej fascynacji używałem za to dość często monitora wbudowanego w Final Cartridge III:P).
Aby zapełnić kolumnę poświęconą Amidze 2000 musiałem przygotować dwie grafiki, których pierwowzorem były zapewne jakieś materiały promocyjne CBM. Niesty nigdzie na nie nie trafiłem, a też nikt mi nie podpowiedział gdzie mógłbym na nie trafić. Jasne, mógłbym popytać na PPA ale reduksy mają tam zła prasę;) Co mnie nie dziwi, panowie z PPA wiedzą wszystko lepiej i robią wszystko lepiej (i nie lubią się tą wiedzą dzielić... co widać w linku, bo gdybym trafił na pierwowzór MIR'a albo ktoś podzieliłby się wiedzą o linku do lepszego obrazka - moje życie byłoby znacznie łatwiejsze)... A tak, to po co drażnić lwa?

Zresztą podsumowując tzw. pomoc z zewnątrz... Oprócz paru przypadków potwierdzających regułę, w najlepszym razie kończyło się na obietnicach — cóż, Polacy mają wybitnie słomiany zapał i bardzo krótką pamięc... W ciągu tych paru lat oduczyłem się korzystać z forów zewnętrznych z prośbą o pomoc, zrobienie zdjęcia lub odszukania jakiejś informacji - prościej jest przejść do porządku dziennego, że się "nie da" niż marnować czas na dopominanie się spełnienia obietnic. Znacznie łatwiej trafić na szeryfów, którzy potrafią wytknąć każdy możliwy szczegół (często i słusznie, natomiast w efekcie o błędzie wiedzą wszyscy tylko nie ja:) Trochę to gówniane... ale wiem gdzie żyje i przyjmuje to na klatę;))

Z braku nawet minimalnych śladów skąd pochodzą grafiki, wydziergałem zastępniki, cóż może kiedyś znajdzie się pierwotne źródło.

Starałem się jak najbardziej zbliżyć do zawartości prezentowanych na monitorach - co było cholernie trudne, biorąc pod uwagę, że nawet skan nie dawał jasnej odpowiedzi jakie aplikację są tam przedstawione - mam nadzieję, że bardzo się nie pomyliłem. Najbardziej nie jestem pewien czwartego monitora, na którym widnieje, jakaś konna gra - niby są dwa, trzy podobne tytuły ale wyszły one po 1988...


Po mniej nudnym odcinku tylko dla przedszkolaków poświęconym LOGO nadszedł czas, na kolejny poświęcony LOGO - oddając sprawiedliwości - całkiem zręcznie opisany przykład funkcji, ale żeby znowuż w logo;P
W tym numerze pojawia się również kolejny konkurs - główna nagroda musiała rozgrzewać młodę głowy - można było wygrać komputer ATARI! Dość ciekawie pomyślana zagadka, aby odkryć hasło trzeba było odnaleźć błędny kod w dołączonym listingu. Ciekawy pomysł, ale przy pierwszym podejściu automatycznie poprawiałem wszystkie babole jakie odnalazłem w kodzie;).

Konkurs z listingiem, listing spreparowany z błędami. Ciężka sprawa;)

Kończąc to wodolejstwo, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, iż jest to jeden z ostatnich reduksów, to była fajna zabawa ale sam już średnio odczuwam potrzebę posiadania kolejnego pdf'a. Robienie tego dla garstki osób? Po co? Na co? Mole papierowe kupią sobie wydanie Retronics, reszta zadowoli się djvu. Projekt, który narusza sentymentalnopierdzącą strefę prywatną 50/40 latków jest już całkowicie zbędny.
 

Pobierz wersję oryginalną tego reduksu

Poniżej znajduje się wersja źródłowa dokumentu, który został przetworzony na wersję elektroniczną - te pliki stanowiły najczęściej wyjście do dalszej pracy nad zamieszczonym reduksem. Jakoż, że ostatnio można odczuć zauważalne problemy z serwerem pigwa, na którym leżały dokładne skany magazynów, postanowiłem również umieszczać połączone w jeden PDF obrazy stron, jakie tam się znajdowały - z ciut mniejszą jakością niż luźne jpgi, jednak na tyle dobrą aby ocenić na ile udał się ten reduks;)

Pobierz publiczną edycję tego reduksu

Poniżej znajduje się publiczna wersja poprawionego magazynu, jeśli nie ma jeszcze poniżej żadnych plików, wróć tu za jakiś czas.

Lista plików z ograniczonym dostępem

Aby otrzymać dostęp do poniższych zasobów musisz wspierać projekt - albo poprzez dotację, albo poprzez pomoc przy pracy nad magazynem albo w inny, namacalny sposób. Jest to jeden ze nielicznych sposobów w jaki mogę zrewanżować się osobom, które lokują swój czas i siły, a często wspierają finansowow idee Reduksów. Jeśli zgubiłeś swój kod dostępu, daj mi znać. O tym, jak zdobyć kod możesz przeczytać tutaj...

  • Ten plik wymaga podania kodu dostępu

    Exolon Mapa Reduks (300 Dpi)

  • Ten plik wymaga podania kodu dostępu

    Reduks Bajtek 3/1988 (300 Dpi)

Aby ściągnąć jeden z powyższych plików zaznaczonych na czerwono, musisz dokonać autoryzacji. Kod, który otrzymałeś na adres email:
W ramach wolnego czasu odtwarzam stare magazyny komputerowe i prowadzę serwis emulacyjny try2emu. Jeżeli uważasz, że moja publiczna działalność możesz postawić mi kawę, a kawę lubię;)
Postaw mi kawę na buycoffee.to
_
W ramach wolnego czasu odtwarzam stare magazyny komputerowe i prowadzę serwis emulacyjny try2emu. Jeżeli uważasz, że moja publiczna działalność możesz postawić mi kawę, a kawę lubię;)
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Listingi dołączone do numeru w ReadyRun

Retro T-Shirt

Turbograpx 16 Bong Style
Gryzor Spectrum Stawicki
The Last Ninja C64