Bajtek 10/1986
Bajtek 10/1986 v0.6

I znowu czas jaki dzieli kolejne reduksy jest naprawdę znaczny — ostatni numer pojawił się w styczniu tego roku, ten 9 miesięcy później - ot, przynajmniej dla mnie czas nieubłaganie przyśpieszył i po prostu brakuje go na drobne przyjemności a ...

Zobacz stronę związaną z tym artykułem w Reduksach Try2emu
Spis treści:
Listingi dołączone do numeru w ReadyRun

GRA O JUTRO

Sławomir Polak|Roman Wojciechowski

Z dwóch stron katedry

Rozmowa z Norbertem Krzakiem −beanem Wydziału Elektroniki Politechniki Warszawskiej −kierunek informatyka.

– Na dwieście punktów możliwych do zdobycia uzy–Uzyskałeś podczas egzaminów wstępnych aż 196, z egzaminów kierunkowych dostałeś same piątki. Czy egzamin był dla ciebie trudny?

– Nie, chociaż był dość obszerny. Na przykład pisemny z matematyki składał się z dwudziestu pytań, obejmował wszystkie działy matematyki, które poznaliśmy w szkole, ale wymagana wiedza nie wykraczała poza program. Dziesięć łatwych pytań po dwa punkty i dziesięć trochę trudniejszych – po trzy punkty. Podobnie z fizyki było dwadzieścia pytań. Na każdy test dostaliśmy trzy godziny. W sumie egzaminy trwały pięć dni.

– Czy egzamin powinien zawierać pytania z informatyki?

– Nie, gdyż wszyscy powinni mieć równe szanse. W wielu szkołach nie ma pracowni mikrokomputerowych. Natomiast uważam, że egzamin na politechnikę powinien być trudniejszy.

– Duzo osób z twojej klasy zdawało na studia?

– Przecież po liceum nie ma innego wyboru – z mojej klasy prawie wszyscy. Chociaż niektórzy podejmowali dla mnie zaskakujące decyzje: zdawali na polonistykę, bibliotekarstwo.

– Ile osób zdawało na elektronikę?

– Tylko ja jeden z klasy.

– I to z klasy o profilu matematyczno–fizycznym szkoły o takiej renomie jak XIV Liceum Ogólnokształcące im. Gottwalda! Czyżby inni uważali, że studia na elektronice są za trudne? A może szkoła nie zainteresowała ich elektroniką?

– Przyczyny są złożone. Myślę, że najpierw trzeba się zastanowić, kto trafia do szkoły. Przeważnie uczniowie, którzy mają w niej starsze rodzeństwo. Duża część kieruje się panującą modą – szkoła nasza jest znana. Później są rozczarowania, gdyż w „Gottwaldzie” matematyki jest bardzo dużo. Tylko najodporniejsi nie mają dość matematyki po czterech latach.

– Ale przecież matematyka to nie wszystko. Jest jeszcze na przykład informatyka.

– Zabrzmi to zaskakująco, ale nie mieliśmy w ogóle informatyki! Na lekcjach fizyki nauczyciel trochę próbował przybliżyć nam informatykę. Ale to była tylko namiastka – komputer był wykorzystywany do ilustrowania omawianych problemów. Na przykład była lekcja o ruchu harmonicznym – wtedy nauczyciel podawał nam schemat programu, który skrupulatnie wpisywaliśmy do komputera – a potem z przyjemnością patrzyliśmy na efekty widoczne na ekranie. To wszystko. Mieliśmy w szkole pracownię mikrokomputerową, ale była ona cały czas oblegana i w niej raptem cztery ZX SPECTRUM, z których szybko dwa się spaliły a to, co ocalało, powędrowało pod klucz. Zresztą tłok w pracowni był tak wielki, że mnie zniechęcał. Ja chciałem poznać tajniki programowania, numery, które można robić z komputerami – a ludzi interesowały gry.

– Więc jak rozwijałeś swoje zainteresowania informatyką?

– W długie zimowe wieczory czytałem książki, układałem programy. Dziś najbardziej fascynuje mnie PASCAL, gdyż BASIC jest zbyt prymitywny.

– A potem nową wiedzę sprawdzałeś na komputerze?

– Niestety, nie mam komputera. I to jest mój największy problem. Praktycznie pracuję na sucho... czysto teoretycznie.

– Czy nie masz z tego powodu kompleksu? W twojej grupie na pewno będą ludzie, którzy mają własny sprzęt i solidne przygotowanie informatyczne.

– Kompleksy to za dużo powiedziane. Zdaję sobie sprawę, że na początek będę musiał więcej od nich popracować. Może w czasie studiów uda mi się wyjechać za granicę, trochę zarobić i kupić komputer, który tak kosztuje kilkaset dolarów, a u nas kilkaset tysięcy. Niestety – pod względem sprzętu, jego poziomu i produkcji jesteśmy sporo w tyle. To, co na świecie było modne dziesięć lat temu – u nas ciągle jest w cenie.

– Czy to nie zniechęca cię do studiów na politechnice?

– Z zamiarem studiowania na politechnice poszedłem do liceum. Obserwując to, co dzieje się na świecie, myślę, że nowoczesny sprzęt kiedyś dotrze także i do nas.

– Czy miałeś jakąś styczność z takim nowoczesnym sprzętem?

– Nie, w szkole – jak już mówiłem – były ZX SPECTRUM. Nie urządzano żadnych wycieczek do pracowni informatycznych. Szkoła nauczyła mnie dobrze matematyki, fizyki – i to wszystko. Swoją wiedzę informatyczną – tuż przed pójściem na studia – oceniam jako bardzo skromne minimum. Mam ogólne pojęcie – i to dość mgliste – co to jest informatyka. Uważam, że można było lepiej wykorzystać te cztery lata w ogólniaku. W takich klasach jak matematyczno–fizyczna przynajmniej raz w tygodniu przez godzinę powinna byc wykładana informatyka. Tego wymagają późniejsze studia absolwentów liceum. Także wymaga tego praca późniejszych absolwentów uczelni. Ta edukacja powinna zaczynać się już od pierwszej klasy szkoły średniej. Pozwoli to później uniknąć ludziom rozczarowań, pozwoli na bardziej świadome decyzje w podejmowaniu studiów.

– A jak sobie wyobrażasz studia na kierunku informatyki?

– Przede wszystkim oczekuję, że zostanę dobrym inżynierem. Zajęcia? Koniecznie swobodny dostęp do komputera, bez tłoku, spokojnie można bez pośpiechu układać własne programy, później je sprawdzić. Uzyskać pomoc asystentów, nawet profesorów. Ważne jest zapewnienie możliwości rozwijania zainteresowań: dużo lektury z całego świata, możliwość poznania najnowszych języków programowania, najnowszego sprzętu. Chociaż wiadomo, że są kłopoty z dewizami – to przynajmniej powinna być możliwość poznawania opisów technicznych, konstrukcyjnych.

– Na jakim komputerze chciałbyś pracować?

– Myślę, że najlepszy byłby IBM PC.

– Jak wyobrażasz sobie zastosowanie wiedzy zdobytej na studiach?

– Na razie nie widzę barier w zorganizowaniu przyszłości, znalezieniu pracy. Dla mnie jest to zbyt odległa perspektywa. Poza tym wszystko teraz zależy od studiów; od tego, co uda mi się zobaczyć, jaki sprzęt poznać, jakich języków programowania nauczyć. Studia zadecydują, co będę robił jako informatyk.

Rozmawiali

Sławomir Polak, Roman Wojciechowski

Czytaj także w dziale GRA O JUTRO
„Postanowiłem - muszę mieć komputer!”
Roman Wojciechowski - Bajtek 1/1986

Rozmowa z ADAMEM KRAUZE (lat 18) uczniem czwartej klasy Liceum Ogólnokształcącego nr LX w Warszawie, kandydatem do Młodzieżowej Akademii Umiejętności.

Postanowiłem - muszę mieć komputer!
„Czy maszyna może myśleć”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 2/1986

Rozmowa z Andrzejem Gogolewskim, lat 33, inżynierem elektronikiem, absolwentem Politechniki Warszawskiej, twórcą układu sterowania najnowszego polskiego robota RIMP-900, wiceprezesem Młodzieżowej Akademii Umiejętności.

„Kompromis”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 11/1986

Rozmowa z WOJCIECHEM SZANTEREM − dyrektorem Zarządu Centralnej Składnicy Harcerskiej.

Kompromis
„Urlop z komputerem”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 6/1987

Rozmowa z Markiem Adamczykiem, prezesem Młodzieżowej Akademii Umiejętności, wynalazcą i racjonalizatorem z elektrowni Kozienice.

„Zawod z Perspektywą”
Grzegorz Onichimowski, Waldemar Siwiński - Bajtek 5/1987

Rozmowa z prof. Wiesławem Grudzewskim, przewodniczącym TMMT, podsekretarzem stanu w Urzędzie Postępu Naukowo- -Technicznego i Wdrożeń.

„Hobby dla inteligentnych”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 1/1987

Rozmowa z ROLANDEM WACŁAWKIEM — wykładowcą informatyki w Śląskiej Akademii Medycznej.

„Struktura krzemu”
{doc. dr hab inż.} Andrzej Jakubowski{kierownik Zakładu Mikroelektroniki Wydziału Elektroniki PW} - Bajtek 1/1987

Podczas spotkań z Czytelnikami często padają pytania: Jakie są możliwości miniaturyzacji sprzętu komputerowego? Jakie są granice integracji układów scalonych? Aby udzielić na nie odpowiedzi poprosiliśmy doc. doktora hab inżyniera Andrzeja Jakubowskiego, o udostępnienie nam fragmentów wykładu inauguracyjnego na ten temat, wygłoszonego przez niego podczas uroczystego otwarcia roku akademickiego 1986/87 na Wydziale Elektroniki Politechniki Warszawskiej.

„Kluby Komputerowe”
Roman Poznański - Bajtek 3/1985

Pierwszym w Polsce klubem mikrokomputerowym był ABAKUS. Powstał on na początku 1983 roku w Warszawie, a jego założycielem był Leszek Wilk, obecny prezes klubu. Leszek przekazał na ten cel swój prywatny sprzęt, zresztą do dzisiaj klub pracuje prawie wyłącznie na sprzęcie ofiarowanym przez niego.

„Tylko Narzędzie”
Wanda Roszkowska, Roman Poznański - Bajtek 12/1987

Rozmowa z Andrzejem Pągowskim, grafikiem, inicjatorem powstania Studia EGA — grupy plastyków posługujących się w pracy komputerami.

„Mecenas”
Grzegorz Onichimowski, Kazimierz Treger - Bajtek 4/1988

Rozmowa z Mirosławem Madejskim, przewodniczącym Rady Fundatorów fundacji „Pomoc Dzieciom”, szefem „Refleksu”.

„Kreowanie Bytów”
Wanda Roszkowska, Roman Poznański - Bajtek 1/1988

Rozmowa z prof. dr. hab. inż. Ryszardem Tadeusiewiczem, kierownikiem  Zakładu Biocybernetyki Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

„Piętno Osobowości”
Franciszek Penczek - Bajtek 5/1988

Rozmowa z inż. Jackiem Sobczykiem, współwłaścicielem firmy "Cyfronex".

„Jesteśmy firmą bez granic”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 3/1988

Rozmowa z Gaudenzem M. Juon, dyrektorem marketingu i sprzedaży koncernu „Star” na Europę, Bliski Wschód i Afrykę oraz Christophe J. Musiałem, dyrektorem handlowym „Stara” na Europę.

Jesteśmy firmą bez granic
„Stawiam na elektronikę!”
Roman Wojciechowski - Bajtek 3-4/1986

Rozmowa z PIOTREM STĘPNIEM uczniem VII klasy Szkoły Podstawowej nr 209 w Warszawie, stypendystą Krajowego Funduszu na Rzecz Dzieci, uczestnikiem Pracowni Podstaw Informatyki Pałacu Kultury i Nauki.

Stawiam na elektronikę!
„Do Rzeszowa przez Atlantę”
Grzegorz Onicimowski - Bajtek 3-4/1986

Rezerwując bilet lotniczy w kasie PLL „LOT”, widzimy, jak na klawiaturze komputerowego terminala „panienka z okienka” wystukuje trasę, dzień, otrzymuje informację o wolnych miejscach, wpisuje dane klienta i za chwilę otrzymujemy już numer rezerwacji. Na pozór zatem, każdy z nas może zetknąć się z LOT–owską informatyką. Tyle, że terminal komputerowy pełni tu rolę wyłącznie teleksu.

„Optymista”
Roman Wojciechowski - Bajtek 5-6/1986

Rozmowa z Andrzejem Wojciechowskim, konstruktorem w Zakładach Urządzeń Komputerowych „MERA-ELZAB”, zdobywcą I miejsca w Turnieju Młodych Mistrzów Techniki w woj. katowickim za opracowanie „Zmniejszenia wsadu pamięci EPROM 2716 do monitorów 7953 NCH/7209”.

„Ostatni dzwonek”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 7/1986

Rozmowa z WŁODZIMIERZEM NATORFEM, nauczycielem fizyki w IX Liceum Ogólnokształcącym im. Klementyny Hoffmanowej w Warszawie, członkiem zespołu doradczego przy Ministrze Oświaty i Wychowania do spraw Edukacji.

„Eskimosi w TV”
Sławomir Polak, Piotr Radziszewski - Bajtek 8/1986

Rozmowa z Tomaszem Pyciem, dziennikarzem telewizyjnym, autorem programu “Spektrum”

„Start. Komputery — nareszcie w szkole?”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 9/1986

Rozmowa z doc. dr hab. Stanisławem Waligórskim, Członkiem Prezydium Zarządu Głównego PTI, przewodniczącym zespołu, który opracował program przedmiotu “elementy informatyki”.

„Z dwóch stron katedry”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 10/1986

Rozmowa z Norbertem Krzakiem −beanem Wydziału Elektroniki Politechniki Warszawskiej −kierunek informatyka.

„Myślące odkurzacze”
Roman Wojciechowski - Bajtek 12/1986

Rozmowa z doc. dr hab. Adamem Borkowskim z pracowni Systemów Adaptacyjnych Ośrodka Rozwoju Techniki Instytutu Podstawowych Problemów Techniki PAN.

Myślące odkurzacze
„Uwaga Wirus!”
Janusz Jarmoch - Bajtek 11/1988

Jeszcze do niedawna pojęcie „wirus" kojarzyło się nam głównie z epidemią grypy, która prawie każdej zimy daje się we znaki setkom tysięcy ludzi. Niestety, słowo to weszło również do języka komputerowego. Określa się nim groźną plagę, która — szybko się rozprzestrzenia i bardzo dokucza użytkownikom komputerów.  

„Sonda Bajtka: Na Pirackiej Fali”

Czy kopiując od kolegi grę miałeś kiedyś wrażenie, że dopuszczasz się nieuczciwości? Jeśli nie, zapraszamy do lektury sondy "Bajtka" poświęconej prawnym aspektom obrotu softwarem w Polsce i ich konsekwencjom.    

„Rzemieślnicy i naukowcy”
Krzysztof Małecki, Grzegorz Onichimowski - Bajtek 10/1988

Rozmowa z doc. Janem Madeyem, dyrektorem Instytutu Informatyki Uniwersytetu Warszawskiego.

„Flety dla pastuszków”
Franciszek Penczek - Bajtek 8/1988

rozmowa z Wojciechem Mannem, dziennikarzem muzycznym

„Muzyka własna, nuty komputera”
Kazimierz Treger - Bajtek 2/1988

Rozmowa z kompozytorem i muzykiem — Krzysztofem Sadowskim

„Komputerze — wszystkiego najlepszego”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 2/1988

Nie będziemy drugą Japonia. Nie zapowiada sie nawet byśmy mieli ambicje i możliwości stać sie drugim Tajwanem — przynajmniej, jeśli wziąć pod uwagę rolę, jak w gospodarce obu krajów zamierza powierzyć sie informatyce i przemysłowi produkującemu na jej potrzeby. Dla nas oznacza to. że długo jeszcze w "Bajtku" nie pojawia sie klany komputerów o nazwach bardziej swojskich niż "Atari" czy "Commodore".

„Hazardziści”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 3/1987

Rozmowa z prof. Andrzejem Kajetanem Wróblewskim — dziekanem Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego oraz dr. hab. Ryszardem Kutnerem i dr. Romanem Szwedem — organizatorami specjalności „fizyka komputerowa” na tym wydziale.

„Bliżej świata?”
Waldemar Siwiński - Bajtek 4/1989

Rozmowa z doc. dr hab. Lechem Zacherem kierownikiem Zespołu Cybernetyki Politycznej i Prognozowania w Międzyuczelnianym Instytucie Nauk Politycznych UMCS.

„Kradzione Tuczy”
Marek Czarkowski - Bajtek 7/1989

W kwietniu 1726 roku na Jamajce kapitan Green z Bristolu zaokrętował w charakterze bosmana na statku „Elizabeth“ niejakiego Wiliama Fly'a. Fly wśliznął się na statek z kilku kamratami znanymi z gotowości do każdego nikczemnego czynu. Postanowił bowiem zamordować kapitana i pierwszego oficera aby samemu objąć dowództwo i puścić się na piraterię.

Z dwóch stron katedry

Rozmowa z mgr inż. Ryszardem Kottem −asystentem w Instytucie Informatyki Politechniki Warszawskiej.