Bajtek 7/1989
Bajtek 7/1989

Gotowy, co prawda nie wszystko tym razem udało się opanować (np. listing do Perkusji dla ZX Spectrum), ale już jest;P

Zobacz stronę związaną z tym artykułem w Reduksach Try2emu
Spis treści:
Listingi dołączone do numeru w ReadyRun

Wstępniak

Waldemar Siwiński

Z Dala od Japonii

Wprawdzie mamy wakacje, ale przecież wszystko co piękne, szybko się kończy. Dlatego proponuję kilka refleksji na temat szkoły — nie naszej jednak, tylko japońskiej. Otóż również ją ostatnio zaczęto głośno krytykować — za to, iż nie przygotowuje właściwych kadr dla gospodarki narodowej. W tym kontekście zarzuca się tamtejszym władzom oświatowym niedociągnięcia w zakresie komputeryzacji procesu dydaktycznego. Są to oczywiście zarzuty formułowane na zupełnie innym, poziomie, niż w Polsce.

W marcu 1988 roku w 24.692 państwowych szkołach podstawowych w Japonii, do których uczęszczają uczniowie klas od pierwszej do szóstej, znajdowały się 9523 komputery. W tym czasie w 14.746 pełnych i niepełnych szkołach średnich, do których uczęszczają uczniowie klas od siódmej do dwunastej, było na stanie 90.619 komputerów.

Widać z powyższego, że podstawowa masa komputerów dydaktycznych skoncentrowana jest na razie w Japonii w szkołach średnich, do których uczęszczają uczniowie w najlepszym „komputerowym“ wieku 15—17 lat. Według danych z marca 1988 aż w 93,7 proc. tych szkół znajdowały się komputery do celów dydaktycznych. Na każdą szkołę przypadało statystycznie osiemnaście komputerów.

Efektem krytyki poziomu szkolnej edukacji informatycznej była rewizja planów nauczania i programów wyposażenia szkół w urządzenia elektronicznej techniki obliczeniowej. Zakłada się, że poczynając od roku 1993 nauczanie podstaw informatyki będzie się rozpoczynać już w szkołach podstawowych.

Aby przygotować się do tych nowych zadań, w wybranych szkołach podstawowych Japonii już obecnie uruchomiono eksperymentalne centra nauczające podstaw programowania i korzystania z komputerów. Na przykład szkoła podstawowa w miejscowości Kasiwa (prefektura Tiba) otrzymała 47 komputerów osobistych, a wszyscy nauczyciele znają podstawy programowania i obsługi komputerów.

Jak twierdzi dyrektor tej szkoły, Iudzo Mera, jego uczniowie — dzieci w wieku od 6 do 11 lat — nie mają lęku i jakichkolwiek zahamowań posługiwania się tą nowoczesną techniką. „Uczniowie posługują sic komputerem tak samo jak ołówkiem i kredkami“ — mówi z zachwytem. Czyli — zupełnie jak u nas, co jeszcze raz potwierdza, że świat jest mały, a prawidłowości związane z korzystaniem z nowoczesnej techniki przejawiają się tak samo pod każdą szerokością i długością geograficzną.

Polskim szkołom (średnim) daleko jest oczywiście do takiego poziomu nasycenia komputerami jak w Japonii. Niemniej jednak sprzęt do naszych szkół systematycznie trafia i to nie tylko w dużych miastach, ale również i w terenie, gdzie coraz częściej można spotkać porządnie wyposażone pracownie informatyczne. Problemem zaczyna być teraz właściwe tego sprzętu wykorzystanie.

Na razie szkolne nauczanie informatyki odbywa się bardzo chaotycznie, w zależności od osobistych pasji i umiejętności nauczycieli, którym przydzielono „nauczanie informatyki“. Za mało jest natomiast materiałów dydaktycznych, specjalnie przygotowanych do tego celu programów, literatury itp.

Nie sądzę, aby potrafiono rozwiązać ten problem centralnie — bo w ogóle z centralizmem, nie tylko w nauczaniu informatyki — jakoś nam ostatnio nie wychodzi. Dlatego szansą na poprawę sytuacji należy widzieć w szerokim rozwoju małych firm software'owych. Aby to jednak nastąpiło — warto pomyśleć o zapewnieniu im korzystnych warunków podatkowych. Te „straty“ na pewno nam się już niedługo z nawiązką zwrócą!

A piszę o tym już teraz, w wakacje, gdyż to właśnie teraz decyduje się jak będzie wyglądał nadchodzący rok szkolny. Szkoda byłoby go znowu stracić!

Waldemar Siwiński

Czytaj także w dziale Wstępniak
„Z Dala od Japonii”
Waldemar Siwiński - Bajtek 7/1989

Wprawdzie mamy wakacje, ale przecież wszystko co piękne, szybko się kończy. Dlatego proponuję kilka refleksji na temat szkoły — nie naszej jednak, tylko japońskiej. Otóż również ją ostatnio zaczęto głośno krytykować — za to, iż nie przygotowuje właściwych kadr dla gospodarki narodowej. W tym kontekście zarzuca się tamtejszym władzom oświatowym niedociągnięcia w zakresie komputeryzacji procesu dydaktycznego. Są to oczywiście zarzuty formułowane na zupełnie innym, poziomie, niż w Polsce.