Bajtek 2/1986
Bajtek nr 2/86

Po ostrym poślizgu udostępniam ostatni z obiecanych numerów Bajtka (2/86) - numeru, na którym chcę zakończyć pierwszy z cyklów reduksów. Czemu? Po pierwsze dostępny format i dobrej jakości skany, w zasadzie czynią z ...

Zobacz stronę związaną z tym artykułem w Reduksach Try2emu
Spis treści:
Listingi dołączone do numeru w ReadyRun

NIE TYLKO KOMPUTERY

Bajtek

W poszukiwaniu bliźniaka Ziemi

Któż z nas, patrząc w rozgwieżdżone niebo, nie zastanawiał się, czy gdzieś tam daleko, na jakiejś planecie żyją istoty podobne do nas. Proponujemy Ci wspólną wyprawę na poszukiwanie życia w Kosmosie.

Na początek przypomnijmy sobie kilka wiadomości z astronomii: Planety powstają mniej więcej w tym samym czasie co ich gwiazda centralna — z tego samego wirującego obłoku pyłowego. Obłok taki składa się głównie z wodoru, 20% helu i około 2% pyłu.

Obłok kurczy się grawitacyjnie, równocześnie rośnie jego prędkość obrotowa, w wyniku czego najczęściej rozpada się na części. Każda z nich tworzy gwiazdę. Tak powstają układy podwójne, potrójne itd. Takie systemy mogą być zbyt mało stabilne by umożliwiały powstawanie planet. Jednakże w 10% przypadków, z szybko wirującego fragmentu obłoku tworzy się pojedyncza gwiazda z układem planetarnym. Obłok rozpłaszcza się w dysk, którego centralne zgrubienie tworzy właśnie tę gwiazdę.

Proces kurczenia się ogrzewa dysk i jego centralne części stają się tak gorące, że wyparowują odrobiny lodu a nawet krzem i żelazo. W samym centrum (jeżeli jest tylko wystarczająco gorące) reakcja termojądrowa powoduje powstanie nowej gwiazdy. Sam dysk jednak powoli stygnie. Cząstki żelaza, krzemu i lodu zderzają się i sklejają tworząc ziarna, które przyciągając się już wzajemnie tworzą planety i satelity. Reszta obłoku ucieka w przestrzeń kosmiczną. Cały ten proces zajmuje od około miliona do dziesiątków milionów lat — niewiele w porównaniu z wynoszącym 4.55 bilionów lat wiekiem układu słonecznego lub 13 bilionów lat naszej galaktyki.

Z najbardziej masywnych obłoków powstają najbardziej masywne gwiazdy, żyjące jednakże najkrócej. Gwiazda o 30-krotnej masie Słońca spala swoje paliwo 150000 razy szybciej wyczerpując je w ciągu około jednego miliona lat w odróżnieniu od Słońca, które będzie istnieć 10 bilionów lat. Gwiazda ciężka może także skończyć jako supernowa, gwiazda neutronowa itp.

Tworzenie planet zależy od temperatury części gazowego obłoku, a to z kolei zależy od odległości planety od gwiazdy centralnej. Wewnętrzna część dysku planetarnego jest zbyt gorąca by utrzymał się lód, tam zatem powstają planety kamieniste — zbudowane z gęstego żelaznego jądra i krzemowego płaszcza powierzchniowego. Dalsze planety są większe lecz mniej gęste, złożone są głównie z gazu i lodu. (Granica między planetami skalnymi i lodowo-gazowymi wyznaczana jest przez promień skraplania lodów. W naszym układzie wynosi 4 J.A. (jednostki astronomiczne — odległość Ziemi od Słońca).

W listopadowym numerze „Creative Computing” z zeszłego roku znalazł się artykuł H. Carlsona p.t. „W poszukiwaniu bliźniaka Ziemi”. Autor prezentuje program umożliwiający prosty sposób przebadania wielu układów planetarnych. Wybieramy masę gwiazdy, której układ chcemy zbadać. Program tworzy — w części losowo

– typowy system planetarny dla tej gwiazdy, korzystając z obecnego rozumienia praw tworzenia się układów planetarnych (są one lepiej poznane dla gwiazd o masie Słońca – M = 1). Systemy tworzone dla gwiazd o innych masach są właściwie losowe. Promienie orbit wyznaczone są ze zmodyfikowanego prawa Titius–Bodego – promienie rosną średnio w postępie geometrycznym na zewnątrz od gwiazdy. Założono, że masa dysku planetarnego jest proporcjonalna do masy gwiazdy centralnej. Uwzględniając odwrotnie kwadratową zależność natężenia światła od odległości od gwiazdy do wyznaczenia promienia skraplania lodu i stosując prawa Keplera można już zbudować układ planetarny. Przekonasz się szybko, że jest bardzo mało planet pasujących do Ziemi pod względem temperatury, siły przyciągania i składu chemicznego. Jeżeli tylko promień orbity jest trochę większy lub mniejszy od ziemskiego to temperatura będzie za niska lub za wysoka. Jeżeli siła grawitacji będzie trochę mniejsza to ucieknie planecie atmosfera, a jeżeli większa to jej skład będzie się znacznie różnił od 80% azotu i 20% tlenu. Te warunki będziesz mógł sprawdzić, jeśli samodzielnie rozszerzysz program. Spróbuj też zakończyć rozpoczętą konstrukcję satelitów. Ich pochodzenie może być dwojakiego rodzaju: mogą powstać z dysków pyłowych krążących wokół dużych gazowych planet (tak jak wokół gwiazdy), lub mogą być wyłapane z przestrzeni kosmicznej.

Jeżeli lubisz chemię, zajmij się składem planety, przejdź do geologii, później do pogody i klimatu. W końcu zastanów się jaki to wszystko ma wpływ na biologię planety. Z pewnością przyda Ci się książka Astronomia Popularna, pod redakcją Stefana Piotrowskiego. Przyślij do nas swój program, opisz jaką przyjąłeś metodykę obliczeń i z jakiej literatury korzystałeś. Dla autorów najciekawszych rozwiązań mamy nagrody.

Prezentowany przez nas program przeznaczony jest na ZX Spectrum, jeśli jednak masz już jakieś doświadczenie, bez trudności zapiszesz go na każdym innym komputerze.

Bajtek

Czytaj także w dziale NIE TYLKO KOMPUTERY
„Horyzonty Kosmosu”
Waldemar Siwiński - Bajtek 2/1986

Komputer jest ważny ale... nie jest wszystkim. Dlatego uznaliśmy, że źle byłoby gdyby w pierwszym w Polsce piśmie określającym się "przepustką w XXI wiek" zabrakło miejsca na wielkie problemy PRZYSZŁOŚCI. A przyszłość to nie tylko komputery, ale również opanowanie kosmosu, zagospodarowanie oceanicznych głębin, automatyzacja i robotyzacja, energetyka termojądrowa, biotechnologie, klonowanie, edukacja. Postęp w tych wszystkich dziedzinach możliwy jest tylko dzięki rozwojowi techniki komputerowej — to oczywiste. Ale, z drugiej strony, rozwój wszystkich tych dziedzin, stawiając nowe wymagania, wpływa na rozwój informatyki. Warto zdawać sobie sprawę z tego sprzężenia zwrotnego.    

„W poszukiwaniu bliźniaka Ziemi”
Bajtek - Bajtek 2/1986

Któż z nas, patrząc w rozgwieżdżone niebo, nie zastanawiał się, czy gdzieś tam daleko, na jakiejś planecie żyją istoty podobne do nas. Proponujemy Ci wspólną wyprawę na poszukiwanie życia w Kosmosie.

„EXPO '86”
Wojciech Łuczak - Bajtek 11/1986

SĄ niesłychanie praktyczne. Nie miewają humorów, nie potrzebują modnych strojów, są bardzo, bardzo atrakcyjne, a posilają się jedynie kanadyjskim prądem o napięciu 110V.    

„Termojądrowy Obwarzanek”
Waldemar Siwiński - Bajtek 2/1987

Teoretycznie, po opanowaniu przez człowieka umiejętności stosowania syntezę termojądrową jeden litr wody może dać tyle energii co 300 litrów benzyny

Termojądrowy Obwarzanek
„Co Pan na to, Panie Bell?”
Wojciech Łuczak - Bajtek 7/1987

Z niezwykle prostym wynalazkiem Grahama Bella zrobiono już prawie wszystko. Zaczęło się wszak od dwóch tub połączonych przewodami. Dopiero później pojawiły się łącznice i panienki telefonistki. Właśnie wówczas po raz pierwszy użyto sformułowania, iż czarodziejska skrzyneczka z korbką najbardziej usatysfakcjonowała piękniejszą połowę społeczeństwa. Ale kiedy na scenę wkroczyły automatyczne centrale, podmorskie kable, zaprzestano dowcipów. Telefon stał się podstawowym narzędziem robienia interesów.

„FABRYKA PRZYSZŁOŚCI”
(AK) - Bajtek 9/1987

Jest rok 2087. Fabryki są w większości zautomatyzowane i zwykle ulokowane pod ziemią. Nad nimi rosną drzewa i kwiaty. W zautomatyzowanych fabrykach nawet prace konserwacyjne i naprawcze wykonywane są przez mobilne roboty. Jedynie nowe pomysły, projektowanie nowych fabryk, narzędzi i urządzeń, a także pro duktów finalnych pozostało domeną pracy ludzkiej. I to tylko dlatego, że człowiek potrafi marzyć, a maszyny tego się nie nauczyły.

„Mars po Fobosie”
Jurij Zajcew - Bajtek 12/1987

Czy człowiek poleci na Marsa? Amerykański uczony Carl Sagan uważa, że istnieją już wszystkie przesłanki do wykonania takiego lotu. Niedawno odbył się telemost specjalistów radzieckich i amerykańskich, podczas którego omawiano techniczne i polityczne aspekty takiego przedsięwzięcia. Być może już wkrótce dowiemy sie o konkretnych planach w tym zakresie...

„Talerzem w Niebo”
Wojciech Łuczak - Bajtek 1/1988

Zdążyliśmy się już przyzwyczaić do sympatycznej buzi pani Batista — prezenterki serwisu informacyjnego amerykańskiej sieci telewizyjnej CNN, która na naszych ekranach telewizyjnych pojawia się za sprawą Panoramy Dnia. To, iż nasza najmłodsza muza wyczarowała milionom Polaków, nie odbierającym jeszcze programu moskiewskiej telewizji, skrót dziennika „Wriemia”, nie budzi żadnych emocji. Czemu jednak do formuły — coś ze Wschodu i coś z Zachodu dobrano, spośród całej gamy telewizyjnych potentatów zza Atlantyku, właśnie CNN?

„Rewolucja przy Fleet Street”
Wojciech Markiewicz - Bajtek 5/1988

W piątek, 24 stycznia 1986 r. Rupert Murdoch, właściciel czterech czołowych angielskich tytułów prasowych — "The Times", "The Sunday Times", "The Sun" i gazety niedzielnej "News of the World" — zwolnił z pracy sześć z siedmiu tysięcy drukarzy, techników i urzędników, których dotąd zatrudniał przy redagowaniu i druku tych pism. Jak doszło do tego, że z dnia na dzień sześć siódmych personelu straciło pracę, a gazety ukazywały się w niezmienionej objętości i nakładzie? Uproszczeniem byłoby napisać, że 6 tys. ludzi straciło pracę za sprawą komputerów — nowych technologii składu i druku.

„Życie bez szkoły”
Roman Wojciechowski - Bajtek 3-4/1986

Inaugurując miesiąc temu rubrykę „Nie tylko komputery” pisaliśmy „Komputer jest ważny, ale nie jest... wszystkim”. Dlatego uznaliśmy, że źle byłoby, gdyby w pierwszym w Polsce określającym się jako „przepustka w XXI wiek” zabrakło miejsca na wielkie problemy przeszłości. W poprzednim numerze pisaliśmy o podboju Kosmosu. Dzisiaj proponujemy zastanowienie się nad PERSPEKTYWAMI EDUKACJI.

Życie bez szkoły
„Klucz do energii jutra”
Waldemar Siwiński - Bajtek 7/1986

Są takie idee i projekty naukowe, które w pewnych okresach czasu ogniskują uwagę i wysiłek najwybitniejszych uczonych świata. Do takich wyzwań stojących przed światową nauką należy obecnie kontrolowana synteza termojądrowa, która może zapewnić ludzkości dostatek energii na setki lat.

„Radioteleskopy — oczy i uszy Ziemii”
Waldemar Siwiński - Bajtek 8/1986

Cóż piękniejszego nad niebo, które ogarnia wszystko, co piękne — te słowa Mikołaja Kopernika zapisane w sławnym dziele „De Revolutionibus...” najlepiej wyrażają odwieczną tęsknotę człowieka do poznania tego wszystkiego co jest ponad nami, ponad Ziemią. Podstawowym — dziś i w przyszłości — instrumentem tego poznania są radioteleskopy, wspaniałe oczy i uszy Ziemi, których stworzenie możliwe było dzięki elektronice, komputerom i geniuszowi matematyków.    

„Homo intelligens”
(AK) - Bajtek 9/1986

Trwająca nieprzerwanie prawie 35 tys. lat epoka homo sapiens dobiega końca. Jesteśmy świadkami narodzin nowego typu człowieka, który nazwany został homo inteligens.  

„Kierunek: Księżyc!!!”
Waldemar Siwiński - Bajtek 12/1986

„Gwiezdny pokój” zamiast „Gwiezdnych Wojen” – tak można najkrócej określić propozycję Związku Radzieckiego wspólnego podjęcia przez wszystkie państwa wieloetapowego programu zagospodarowania kosmosu w perspektywie do 2000 roku. Proponuje się między innymi, aby w okresie tym stworzyć warunki umożliwiające już w pierwszych latach XXI wieku praktyczne zagospodarowanie i wykorzystanie Księżyca, jako bazy dla wysyłania ekspedycji do innych planet.

Kierunek: Księżyc!!!
„Bity z Lodówki”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 12/1988

Ciekawe ilu ludzi, zapalając wieczorem światło w swoim domu, zastanawia się, jaki procent energii wytworzonej przez spalający się w elektrowniach węgiel lub spadającą na turbiny wodę trafia do żarówki jego lampy? Z pewnością coraz więcej, w miarę jak wzrasta nasz niepokój związany z zagrożeniami ekologicznymi, z deficytem paliw, z coraz bardziej niepokojącymi perspektywami przyszłości rodzimej energetyki.

„Komputerowy Anioł Stróż”
{opr.} F.P. - Bajtek 11/1988

Kurczaki — tak nazywano tę grę w czasach mojego dzieciństwa: dwóch kierowców prowadziło swoje samochody pędzące naprzeciwko siebie. Pierwszy, który zrejterował skręcając w bok przegrywał; jeśli skręcili obaj, stawka przechodziła na następną parę ryzykantów.

„Leć po drucie”
Wojciech Łuczak - Bajtek 6/1988

Kiedy pochylając głowę wchodzimy do urządzonego ze smakiem i elegancją dwuosobowego kokpitu — wysuniętego w przód kadłuba miejsca pracy osób „powożących” samolotem, łapiemy w locie myśl, że ktoś z nas zakpił, że czegoś w tym wszystkim brakuje.

„Projekt KOLUMB”
Jurij Zajcew - Bajtek 10/1988

Wreszcie się zaczęło! 7 i 12 lipca z kosmodromu Bajkonur wystartowały w kierunku Marsa dwie radzieckie sondy kosmiczne „Fobos-1" i „Fobos-2". W połowie przyszłego roku przelecą one w odległości kilkudziesięciu metrów (!) nad powierzchnią Fobosa, tajemniczego księżyca Marsa, badając różnymi metodami jego powierzchnię':

Projekt KOLUMB
„Ptasim lotem”
Wojciech Łuczak - Bajtek 9/1988

Roy Hopkins — jeden z najlepszych oblatywaczy amerykańskiej firmy Bell należy do niewielkiego na razie grona wtajemniczonych. Poznał już doskonale sekrety pilotażu maszyny..., która nie wykonała jeszcze swego dziewiczego lotu zaplanowanego na koniec września 1988 roku. Było to możliwe dzięki coraz bardziej nieodzownej w świecie nowoczesnego lotnictwa, maksymalnie zbliżającej lotniska do rzeczywistości technice komputerowej symulacji. Nim Zupełna Nowość oznaczona numerem seryjnym 001 po raz pierwszy wypełznie z hangaru na beton lotniska, człowiek próbujący ją w powietrzu wie dobrze, dzięki elektronice, jakich zachowań sztucznego ptaka trzeba się spodziewać tam w górze.

„Gigabity Z Akceleratora”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 1/1989

Gdyby w dziedzinie motoryzacji postęp techniczny był równie szybki, jak w mikroelektronice Rolls-Royce byłby dziś samochodem o stuletniej trwałości, zużywającym pół litra paliwa na tysiąc kilometrów i kosztującym... 5 dolarów.

„Stąd do kosmosu”
Franciszek Penczek - Bajtek 2/1989

Start radzieckiego kosmolotu rozpoczął kolejny, nowy, międzynarodowy wyścig na orbitę. Tym razem mniejszej jakby znaczenie mają ambicje — bardziej liczy się biznes. Kto pierwszy opanuje technologię i potwierdzi wielokrotnymi startami zalety swoich statków, ten zdobędzie zamówienia na usługi kosmiczne.

„Inwazja wideofonów”
Wojciech Łuczak - Bajtek 2/1988

Żadna szanująca się rekwizytornia choćby najtańszego i realizowanego najprostszymi środkami filmu science fiction nie może się obyć bez tego jedynego specyficznego sprzętu. Jego obecność w kadrze symbolizuje to. że ludzkość pokonała już dawno pewien etap w historii komunikowania się na odległość i stał się on czymś zupełnie naturalnym w codziennym życiu przyszłych pokoleń.

„Słoneczna zupa”
Wojciech Łuczak - Bajtek 3/1987

Najpierw pół godziny lotu Boeingiem 737 Indian Airlines z Delhi do Lakhnau — jednego z głównych miast stanu Uttar Pradesz, a potem przesiadka do automobilu przypominającego konstrukcyjnie nasze dawne Warszawy. Ale tylko takie właśnie pojazdy, wytwarzane całkowicie w Indiach (Hindusi z dumą to podkreślają) wytrzymują dziesiątki tysięcy kilometrów wąskich, asfaltowych, ale niezwykle wyboistych dróg Półwyspu Dekan.