W naszym komputerlandzie sensacja! Najpoważniejsze zespoły robotów ustaliły, że pieniądze spadają z niebios. W związku z tym w bardzo prosty sposób, nie wymagający żadnego wysiłku poza szukaniem frajerobów, można zdobyć fortunę.
Wystarczy tylko ułożyć listę 12 robotów, najlepiej z kręgów własnej robociej rodziny, po czym sprzedać listę frajerobom. którzy dopasują podobne sobie typy i generacje robotów i mają obowiązek wysłać gotówkę do Pierwszego (w liście).
Poczta jest zadowolona bo kasuje opłaty. Dziełoroby zwane listonoszami są zadowolone, bo dostają od Pierwszego dolę.
Pierwszy jest najbardziej zadowolony, bo frajeroby przysyłają mu szmal, który upycha w podwójne dno obudowy monitora i pęka ze śmiechu na widok reszty, która biega z opracowanymi przez siebie fałszywymi listami żądając opłat.
Dla zapewnienia reklamy w przedsięwzięciu Pierwszy rozsiewa pogłoski o wielomilionowych fortunach, jakie roboty porobiły w naszym komputerlandzie i interes kwitnie.
Pomysł był do tego stopnia dobry, że nawet pracowity Spektruś postanowił taką skróconą listę uruchomić i umieścił na niej: redaktorów „IKS-a" a następnie siebie.
Nie jest jednak wydrwigroszem i ową listę oferował za darmo uczciwie mówiąc, że pragnie dorobić się kosztem czytelników, aby kupić wreszcie redakcji „IKS-a" niezbędny sprzęt.
Pełen nadziei Spektruś czeka na miliony...
Eugeniusz Mleczak
