Bajtek 6/1987
Bajtek 6/1987

Zgodnie z obietnicą bodajże kwietniową;) kolejny numer Bajtka został zreduksowany, nawet w miarę zgodnie kalendarzowo - bo na tapetę trafił numer czerwcowy. Co tam więc ciekawego, po zgoła 36 latach można znaleźć w tym numerze? Okładka - niestety nie ...

Zobacz stronę związaną z tym artykułem w Reduksach Try2emu
Spis treści:
Listingi dołączone do numeru w ReadyRun

GRA O JUTRO

Grzegorz Onichimowski

Urlop z komputerem

Rozmowa z Markiem Adamczykiem, prezesem Młodzieżowej Akademii Umiejętności, wynalazcą i racjonalizatorem z elektrowni Kozienice.

— Czy komputer jest dziś narzędziem pracy rodzimego wynalazcy?

— Jeszcze nie. Ja przynajmniej posługuję się częściej kalkulatorem. Nie znaczy to jednak, bym nie doceniał komputerów. Jeszcze przed narodzinami „Bajtka" mówiłem na spotkaniu członków naszej Akademii z gen. Jaruzelskim o potrzebie szybkiego uruchomienia publikacji poświęconych mikrokomputerom — skryptu lub czasopisma. Oczywiście nie przyznaję się do ojcostwa „Bajtka". Powiedzmy tylko, że byłem wówczas w tej sprawie zgodny z kolegami ze „Sztandaru Młodych".

— Dlaczego zatem pozostajesz tylko kibicem komputerowego szaleństwa?

— Nie do końca kibicem. Bawię się trochę w programowanie. Do tego jednak, by komputer mógł się stać narzędziem mojej pracy spełnionych być musi jeszcze kilka warunków. Po pierwsze brakuje u nas powszechnie dostępnego programowania pomagającego rozwiązywać problemy inżynierskie. W wielu zakładach stoją komputery — widma; zakupione przed laty za ciężkie miliony „Odry", których nikt nie potrafił tam – wykorzystać chociażby właśnie do rozwiązywania zagadnień technicznych.Nie potrafiono powiązać informatyki z techniką.

— Kogo za to winisz? Inżynierów?

— Raczej ich niż informatyków. Ci ostatni często nie wiedzą przecież nawet jakie problemy są do rozwiązania.

Współpraca z informatykami wymaga jednak od inżynierów podstawowej choćby wiedzy komputerowej. Przecież także gdy oddajemy do warsztatu zepsuty samochód powinniśmy umieć opisać dokładnie objawy awarii i ewentualnie wskazać domniemaną jej przyczynę.

— Czy tylko brak oprogramowania inżynierskiego i wiedzy komputerowej techników powoduje, że wciąż jeszcze rzadko sięgają oni po to narzędzie pracy?

— Potrzebna byłaby chyba także większa unifikacja sprzętu wykorzystywanego w celach profesjonalnych. Pozwoliłoby to chociażby szybciej uporać się z dwoma wcześniej wspomnianymi problemami.

— Z komputerem pod pachą, czy bez jesteś jednak człowiekiem, który odniósł sukces. I to jako człowiek zajmujący się techniką.

— Nie wiem, czy rzeczywiście jestem człowiekiem sukcesu. Oczywiście jeśli wziąć pod uwagę wyniki ekonomiczne moich pomysłów wygląda to wcale dobrze. Efekty jednak przynieść w technice może tylko bardzo ciężka praca. Na dodatek, po kilku lub kilkunastu latach wynalazki mają tylko wartość historyczną — jako technologie bądź produkty są już przestarzałe.

— Można wówczas wymyślić coś nowego. Dewaluacja starych pomysłów to tylko zachęta do tworzenia nowości.

— Oczywiście. Na dodatek, nawet nieudana praca może w technice przyczynić się do postępu. Widząc jakie błędy popełnił ktoś drugi, nie będzie się już starał iść tą samą błędną drogą. Wybierze inna.

— Ale jak sam powiedziałeś musi wiedzieć o twoim błędzie, czyli oprócz pracy liczy się i wiedza.

— Człowiek zachowawczy nie jest twórczy. Chcąc jednak tworzyć nowe, musimy znać stare i poprzez jego negację dochodzić do innowacji. Trzeba zatem znać miejsce, w którym znajduje się obecnie technika.

— Dlatego trzeba studiować?

— Studia rozumiane wyłącznie jako droga do dyplomu nic nie dają, oprócz tego, że mając tytuł magistra inżyniera otwierasz przed sobą drzwi do awansu pionowego. Dyplom, to jednak nie umiejętność.

— Nie radzisz zatem podejmować studiów?

— Wprost przeciwnie! Wiedza ogólna jest niezbędna — w czasach tak burzliwego rozwoju techniki trzeba umieć w szybkim czasie zmieniać specjalizację. Chciałem jedynie powiedzieć, że studiować, znaczy pracować nad sobą i to nie tylko wtedy, gdy jest się studentem, lecz również później w trakcie całej kariery inżynierskiej.

— Do tego potrzeba silnej motywacji, takiej,jaką daje rzeczywiście ciekawa, twórcza praca. A czy łatwo o nią?

— Nie, trzeba jednak szukać. Osobiście żałuję,że zniknęły niemal z krajobrazu naszego przemysłu instytuty bądź większe wydziały badawczo-rozwojowe przy zakładach pracy. Tam chciałbym pracować.

— A w małym przedsiębiorstwie innowacyjnym?

— Niewykluczone, że też. Brałem zresztą udział w opracowywaniu konsultacji projektu ustawy o jednostkach innowacyjnych i mam nadzieję, że wejdzie ona w życie. Stworzenie takich przedsiębiorstw z pewnością wpłynęłoby motywująco na kadrę, stworzyłoby jej silniejszą motywację.

— Także finansową?

— Jeśli mowa o wynalazkach i projektach racjonalizatorskich, nie narzekam na obecne przepisy. Dają one zarobić. Gorzej natomiast wygląda praktyka. Gdy rolnik postawi sobie dom, wybuduje nowoczesne zabudowania gospodarcze, zakupi sprzęt,to nikt mu jakoś nie wypomina faktu, że jego majątek osiąga wartość kilkunastomilionową. Jeśli natomiast mieszkający 10 km od niego pracownik przemysłu ma dom i samochód, to jest traktowany niemal jak złodziej. To nastawienie trzeba zmienić. Wszyscy chcielibyśmy mieć w domu wideo, komputer, jeździć dobrym autem. Jednocześnie jednak usiłujemy za wszelką cenę utrudnić innym zdobycie takich dóbr, choćby nawet obiektywnie hamowało to postęp. Dlatego właśnie dyrekcje zakładów pracy często boją się wypłacać milionowe honoraria wynalazcom, nawet jeśli w świetle prawa pieniądze te im się należą. Ten konserwatyzm trzeba zwalczać.

— Nie sądzisz, że o takich postawach decyduje często lęk przed przyszłością, przed światem techniki?

— Są oczywiście ludzie, którzy boją się, że nie znajdą sobie miejsca w takim świecie, że maszyny,roboty zajmą ich miejsca pracy. Z pewnością jednak wśród tych, którzy patrzą z lękiem na współczesną technikę nie ma czytelników „Bajtka"

— A są wynalazcy?

— Kto wie? Technicy i inżynierowie starszego pokolenia boją się np. komputerów, niechętnie podejmują trud nauki ich obsługi bądź programowania. Taka obawa jest jednak nieuzasadniona. Może narażę się teraz wielbicielom komputerów, lecz moim zdaniem w procesie twórczym nie zastąpią one nigdy człowieka. Mogą być natomiast pomocnym narzędziem. Naszym obowiązkiem jest umieć się nim posługiwać. Dlatego na najbliższy urlop jadę z komputerem.

Grzegorz Onichimowski

Czytaj także w dziale GRA O JUTRO
„Postanowiłem - muszę mieć komputer!”
Roman Wojciechowski - Bajtek 1/1986

Rozmowa z ADAMEM KRAUZE (lat 18) uczniem czwartej klasy Liceum Ogólnokształcącego nr LX w Warszawie, kandydatem do Młodzieżowej Akademii Umiejętności.

Postanowiłem - muszę mieć komputer!
„Czy maszyna może myśleć”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 2/1986

Rozmowa z Andrzejem Gogolewskim, lat 33, inżynierem elektronikiem, absolwentem Politechniki Warszawskiej, twórcą układu sterowania najnowszego polskiego robota RIMP-900, wiceprezesem Młodzieżowej Akademii Umiejętności.

„Kompromis”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 11/1986

Rozmowa z WOJCIECHEM SZANTEREM − dyrektorem Zarządu Centralnej Składnicy Harcerskiej.

Kompromis
„Urlop z komputerem”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 6/1987

Rozmowa z Markiem Adamczykiem, prezesem Młodzieżowej Akademii Umiejętności, wynalazcą i racjonalizatorem z elektrowni Kozienice.

„Zawod z Perspektywą”
Grzegorz Onichimowski, Waldemar Siwiński - Bajtek 5/1987

Rozmowa z prof. Wiesławem Grudzewskim, przewodniczącym TMMT, podsekretarzem stanu w Urzędzie Postępu Naukowo- -Technicznego i Wdrożeń.

„Hobby dla inteligentnych”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 1/1987

Rozmowa z ROLANDEM WACŁAWKIEM — wykładowcą informatyki w Śląskiej Akademii Medycznej.

„Struktura krzemu”
{doc. dr hab inż.} Andrzej Jakubowski{kierownik Zakładu Mikroelektroniki Wydziału Elektroniki PW} - Bajtek 1/1987

Podczas spotkań z Czytelnikami często padają pytania: Jakie są możliwości miniaturyzacji sprzętu komputerowego? Jakie są granice integracji układów scalonych? Aby udzielić na nie odpowiedzi poprosiliśmy doc. doktora hab inżyniera Andrzeja Jakubowskiego, o udostępnienie nam fragmentów wykładu inauguracyjnego na ten temat, wygłoszonego przez niego podczas uroczystego otwarcia roku akademickiego 1986/87 na Wydziale Elektroniki Politechniki Warszawskiej.

„Kluby Komputerowe”
Roman Poznański - Bajtek 3/1985

Pierwszym w Polsce klubem mikrokomputerowym był ABAKUS. Powstał on na początku 1983 roku w Warszawie, a jego założycielem był Leszek Wilk, obecny prezes klubu. Leszek przekazał na ten cel swój prywatny sprzęt, zresztą do dzisiaj klub pracuje prawie wyłącznie na sprzęcie ofiarowanym przez niego.

„Tylko Narzędzie”
Wanda Roszkowska, Roman Poznański - Bajtek 12/1987

Rozmowa z Andrzejem Pągowskim, grafikiem, inicjatorem powstania Studia EGA — grupy plastyków posługujących się w pracy komputerami.

„Mecenas”
Grzegorz Onichimowski, Kazimierz Treger - Bajtek 4/1988

Rozmowa z Mirosławem Madejskim, przewodniczącym Rady Fundatorów fundacji „Pomoc Dzieciom”, szefem „Refleksu”.

„Kreowanie Bytów”
Wanda Roszkowska, Roman Poznański - Bajtek 1/1988

Rozmowa z prof. dr. hab. inż. Ryszardem Tadeusiewiczem, kierownikiem  Zakładu Biocybernetyki Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

„Piętno Osobowości”
Franciszek Penczek - Bajtek 5/1988

Rozmowa z inż. Jackiem Sobczykiem, współwłaścicielem firmy "Cyfronex".

„Jesteśmy firmą bez granic”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 3/1988

Rozmowa z Gaudenzem M. Juon, dyrektorem marketingu i sprzedaży koncernu „Star” na Europę, Bliski Wschód i Afrykę oraz Christophe J. Musiałem, dyrektorem handlowym „Stara” na Europę.

Jesteśmy firmą bez granic
„Stawiam na elektronikę!”
Roman Wojciechowski - Bajtek 3-4/1986

Rozmowa z PIOTREM STĘPNIEM uczniem VII klasy Szkoły Podstawowej nr 209 w Warszawie, stypendystą Krajowego Funduszu na Rzecz Dzieci, uczestnikiem Pracowni Podstaw Informatyki Pałacu Kultury i Nauki.

Stawiam na elektronikę!
„Do Rzeszowa przez Atlantę”
Grzegorz Onicimowski - Bajtek 3-4/1986

Rezerwując bilet lotniczy w kasie PLL „LOT”, widzimy, jak na klawiaturze komputerowego terminala „panienka z okienka” wystukuje trasę, dzień, otrzymuje informację o wolnych miejscach, wpisuje dane klienta i za chwilę otrzymujemy już numer rezerwacji. Na pozór zatem, każdy z nas może zetknąć się z LOT–owską informatyką. Tyle, że terminal komputerowy pełni tu rolę wyłącznie teleksu.

„Optymista”
Roman Wojciechowski - Bajtek 5-6/1986

Rozmowa z Andrzejem Wojciechowskim, konstruktorem w Zakładach Urządzeń Komputerowych „MERA-ELZAB”, zdobywcą I miejsca w Turnieju Młodych Mistrzów Techniki w woj. katowickim za opracowanie „Zmniejszenia wsadu pamięci EPROM 2716 do monitorów 7953 NCH/7209”.

„Ostatni dzwonek”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 7/1986

Rozmowa z WŁODZIMIERZEM NATORFEM, nauczycielem fizyki w IX Liceum Ogólnokształcącym im. Klementyny Hoffmanowej w Warszawie, członkiem zespołu doradczego przy Ministrze Oświaty i Wychowania do spraw Edukacji.

„Eskimosi w TV”
Sławomir Polak, Piotr Radziszewski - Bajtek 8/1986

Rozmowa z Tomaszem Pyciem, dziennikarzem telewizyjnym, autorem programu “Spektrum”

„Start. Komputery — nareszcie w szkole?”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 9/1986

Rozmowa z doc. dr hab. Stanisławem Waligórskim, Członkiem Prezydium Zarządu Głównego PTI, przewodniczącym zespołu, który opracował program przedmiotu “elementy informatyki”.

„Z dwóch stron katedry”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 10/1986

Rozmowa z Norbertem Krzakiem −beanem Wydziału Elektroniki Politechniki Warszawskiej −kierunek informatyka.

„Myślące odkurzacze”
Roman Wojciechowski - Bajtek 12/1986

Rozmowa z doc. dr hab. Adamem Borkowskim z pracowni Systemów Adaptacyjnych Ośrodka Rozwoju Techniki Instytutu Podstawowych Problemów Techniki PAN.

Myślące odkurzacze
„Uwaga Wirus!”
Janusz Jarmoch - Bajtek 11/1988

Jeszcze do niedawna pojęcie „wirus" kojarzyło się nam głównie z epidemią grypy, która prawie każdej zimy daje się we znaki setkom tysięcy ludzi. Niestety, słowo to weszło również do języka komputerowego. Określa się nim groźną plagę, która — szybko się rozprzestrzenia i bardzo dokucza użytkownikom komputerów.  

„Sonda Bajtka: Na Pirackiej Fali”

Czy kopiując od kolegi grę miałeś kiedyś wrażenie, że dopuszczasz się nieuczciwości? Jeśli nie, zapraszamy do lektury sondy "Bajtka" poświęconej prawnym aspektom obrotu softwarem w Polsce i ich konsekwencjom.    

„Rzemieślnicy i naukowcy”
Krzysztof Małecki, Grzegorz Onichimowski - Bajtek 10/1988

Rozmowa z doc. Janem Madeyem, dyrektorem Instytutu Informatyki Uniwersytetu Warszawskiego.

„Flety dla pastuszków”
Franciszek Penczek - Bajtek 8/1988

rozmowa z Wojciechem Mannem, dziennikarzem muzycznym

„Muzyka własna, nuty komputera”
Kazimierz Treger - Bajtek 2/1988

Rozmowa z kompozytorem i muzykiem — Krzysztofem Sadowskim

„Komputerze — wszystkiego najlepszego”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 2/1988

Nie będziemy drugą Japonia. Nie zapowiada sie nawet byśmy mieli ambicje i możliwości stać sie drugim Tajwanem — przynajmniej, jeśli wziąć pod uwagę rolę, jak w gospodarce obu krajów zamierza powierzyć sie informatyce i przemysłowi produkującemu na jej potrzeby. Dla nas oznacza to. że długo jeszcze w "Bajtku" nie pojawia sie klany komputerów o nazwach bardziej swojskich niż "Atari" czy "Commodore".

„Hazardziści”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 3/1987

Rozmowa z prof. Andrzejem Kajetanem Wróblewskim — dziekanem Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego oraz dr. hab. Ryszardem Kutnerem i dr. Romanem Szwedem — organizatorami specjalności „fizyka komputerowa” na tym wydziale.

„Bliżej świata?”
Waldemar Siwiński - Bajtek 4/1989

Rozmowa z doc. dr hab. Lechem Zacherem kierownikiem Zespołu Cybernetyki Politycznej i Prognozowania w Międzyuczelnianym Instytucie Nauk Politycznych UMCS.