Bajtek 1/1988
[Reduks] Bajtek 1/1988

Kolejny sukces wydawniczy już za nami, w sam raz na początek nowego roku - AD2024. Nic nie zapowiadało, żeby numer 1/1988 był jakimś wybitnie ciężkim numerem do zreduksowania, kusił obszerny wpis zajmujący parę kolumn na końcu numeru, tajemniczny ...

Zobacz stronę związaną z tym artykułem w Reduksach Try2emu
Spis treści:
Listingi dołączone do numeru w ReadyRun

NIE TYLKO KOMPUTERY

Wojciech Łuczak

Talerzem w Niebo

Zdążyliśmy się już przyzwyczaić do sympatycznej buzi pani Batista — prezenterki serwisu informacyjnego amerykańskiej sieci telewizyjnej CNN, która na naszych ekranach telewizyjnych pojawia się za sprawą Panoramy Dnia. To, iż nasza najmłodsza muza wyczarowała milionom Polaków, nie odbierającym jeszcze programu moskiewskiej telewizji, skrót dziennika „Wriemia”, nie budzi żadnych emocji. Czemu jednak do formuły — coś ze Wschodu i coś z Zachodu dobrano, spośród całej gamy telewizyjnych potentatów zza Atlantyku, właśnie CNN?

Ludzie związani z naszą TV odpowiadają zazwyczaj powołując się na korzystne warunki wymiany materiałów. Kulisy jednak są zupełnie innej, technicznej natury. Rzut oka do wnętrza wydawanego w Wielkiej Brytanii magazynu „Satellite TV Europę” wyjaśnia prawie wszystko. CNN jest pierwszą siecią Stanów Zjednoczonych, która zdecydowała się na stałe, regularne przekazy satelitarne do Europy. Powieszony gdzieś na wysokości trzydziestu kilku kilometrów nad Ziemią pojazd przekażnikowo-nadawczy Intelsat VA-F11, emitujący programy w systemie PAL, umożliwił CNN stałą obecność w tych europejskich domach, które ozdobione zostały talerzami anten.

Rakieta Ariane na wyrzutni w Gujanie Francuskiej. Pogrubiona część szczytowa jest pojemnikiem kryjącym satelitę komunikacyjnego.

Specjalna redakcja CNN Europę przygotowuje frykasy amerykańskiej kuchni telewizyjnej podane na owych talerzach tak, aby wszystko było bardziej strawne dla mieszkańców Starego Kontynentu. W powszednie dni tygodnia w programie satelitarnym CNN przeznaczonym dla Europy dominują aktualizowane co godzinę serwisy informacyjne, notowania giełdowe, wiadomości ze świata amerykańskiego biznesu. W sobotę i niedzielę ukazują się dyskusje polityczne, sprawozdania z pokazów mody, quizy, konkursy, a wszystko to okraszone sporą porcją typowo amerykańskiego sportu. W Sumie spory kawałek Nowego Świata przekazany via orbita dla Świata Starego. 24-godzinnym programem informacyjnym CNN rządzi ed Turner. Jego hasło wywoławcze to: widzieć świat oczami Amerykanów. Po raz pierwszy można było się l przekonać co to znaczy pod koniec września 1985 roku. Dziś, mimo faktu, iż przedsięwzięcie CNN obliczone było na odbiorców wcale nie masowych — spółki hotelowe goszczące Amerykanów, lokalne systemy kablowe Zachodniej Europy, centra konferencyjne itd., David Garland — przedstawiciel koncernu na Europę rezydujący w Londynie, odbiera coraz więcej indywidualnych zamówień.

W rubryce „dane” grudniowej edycji „Satellite TV Europę” znajdujemy 36 kanałów satelitarnych dostępnych mieszkańcom Zachodniej Europy. Niektóre z nich dopiero raczkują emitując nie więcej niż 2-3 godziny dziennie na przykład reklam, muzyki rozrywkowej i oczywiście filmów. Dotyczy to choćby norweskiego programu InfoFilm Video, nie znaczy to jednak, iż języki poza angielskie są dyskryminowane. Miłośnikom języka włoskiego powinno wystarczyć około 14 godzin dziennie „jedynki” rzymskiej RAI, dzięki wspólnemu zachodnioeuropejskiemu satelicie Eutelsat-1F1, odbieranej doskonale zarówno w Neapolu, Północnej Afryce, czy Sztokholmie.

Przebiegając wzrokiem po parametrach poszczególnych sztucznych towarzyszy naszej planety ustawionych nad naszymi głowami również ku uciesze wielbicieli szklanego ekranu, łatwo dostrzeżemy, iż najbardziej oblężone różnego rodzaju kanałami telewizyjnymi są satelity serii Eutelsat i Intelsat. W Polsce upowszechniło się przekonanie, iż wystarczy zamontować talerz z urządzeniem odbiorczym, a cały świat należy do szczęśliwego posiadacza w ten sposób ustawionego systemu. Wszystko jest w porządku jeśli zdecydujemy się na łączność z jednym tylko orbitującym pojazdem. Intelsat VAF11 na przykład przekazuje na Ziemię aż 10 kanałów. Eutelsat — 1F1 również 10 innych. Wówczas operacja zmiany programów jest dziecinnie prosta. Ale cóż, kiedy kuszą inne satelity z bardziej obiecującą zawartością.

Wtedy zostaje już tylko operacja anteną, a to, zważywszy, iż talerze ustawione są na dachach, czy w ogródkach nie jest już, szczególnie w zimie, wielką przyjemnością. A co będzie, gdy wyniesione zostaną w przestrzeń następne satelity o nieznanych na razie pozycjach? Producenci najnowszych satelitarnych urządzeń odbiorczych pomyśleli i o tym. Na przykład firma Rockdale oferuje talerz z własnym mechanizmem obrotowym ustalającym jego pozycję, koderem sygnału i zdalnym sterowaniem. Na początku wystarczy wprowadzić do pamięci systemu domowego wielkości miniwieży pozycje wszystkich satelitów, których programy pragniemy oglądać. A potem już tylko wygodnie rozsiąść się w fotelu z podręcznym pilotem w ręce. Już teraz pracuje się nad instalacjami samo- poszukującymi. Programowanie wstępne byłoby wtedy anachronizmem.

Rockdale podaje, iż jej aparatura jest w stanie zapamiętać i zlokalizować położenia 100 satelitów. Jeśli założymy, iż każdy będzie mógł hipotetycznie emitować tylko dwa kanały, hipotetycznie bo urządzenie, jak twierdzi firma jest perspektywiczne, to znaczy dostosowane do lawinowego rozwoju telewizji satelitarnej, możemy doznać pewnego rodzaju szoku. Ale czy się to komu podoba, czy nie, świat wkracza coraz gwałtowniej w epokę cywilizacji obrazowej. A to. Że dzieje się to bez nas, może jednych denerwować, innych tylko smucić, a jeszcze innych uspokajać.

O tym, iż nie tylko nasz kraj nie nadąża za rozwojem technologii świadczy przykład niektórych lokalnych rad (Council) w Wielkiej Brytanii. W pewnych zakątkach tego kraju uważającego się za rozwinięty gospodarczo i w pełni demokratyczny wymagane są... specjalne pozwolenia władz terenowych na instalację talerzy o średnicy większej niż 60 cm. W Blackpool na przykład do podania o pozwolenie na montaż anteny dołączone muszą być zdjęcia budynku i ogródka, a także dokładne plany...

Lawinę zatrzymała na krótko katastrofa amerykańskiego promu Challenger i wstrzymanie lotów wahadłowców orbitalnych. Do niedawna bowiem, zachodni właściciele satelitów telekomunikacyjnych polegali prawie wyłącznie na usługach transportowych astronautyki USA. Obecnie niektóre konsorcja zamawiają operację wystrzelenia i ustawienia precyzyjnie na określonej orbicie własnego pojazdu, również w Chinach.

15 września 1987 r. z poligonu w Gujanie Francuskiej wystartowała ponad 50-metrowej wysokości zachodnioeuropejska rakieta Ariane. Kiedy pojazd tego typu zbudowany w przeważającej części przez Francuzów, eksplodował tuż po opuszczeniu wyrzutni w maju roku ubiegłego, prysły nadzieje Zachodnich Europejczyków na częściową choćby niezależność kosmiczną. Na to, że własne sputniki lokowane będą nad Ziemią przez własne rakiety. Ponad rok trwały badania i ulepszanie Ariane. Wrześniowy sukces otwiera drogę do nowych startów. Już teraz mówi się o zastąpieniu Intelsatowi i Eutesaltów nowymi modelami, a także o rozszerzeniu oferty programowej. Tak, aby rzut  talerzem w niebo nabrał nowych barw.

 

Wojciech Łuczak

Czytaj także w dziale NIE TYLKO KOMPUTERY
„Horyzonty Kosmosu”
Waldemar Siwiński - Bajtek 2/1986

Komputer jest ważny ale... nie jest wszystkim. Dlatego uznaliśmy, że źle byłoby gdyby w pierwszym w Polsce piśmie określającym się "przepustką w XXI wiek" zabrakło miejsca na wielkie problemy PRZYSZŁOŚCI. A przyszłość to nie tylko komputery, ale również opanowanie kosmosu, zagospodarowanie oceanicznych głębin, automatyzacja i robotyzacja, energetyka termojądrowa, biotechnologie, klonowanie, edukacja. Postęp w tych wszystkich dziedzinach możliwy jest tylko dzięki rozwojowi techniki komputerowej — to oczywiste. Ale, z drugiej strony, rozwój wszystkich tych dziedzin, stawiając nowe wymagania, wpływa na rozwój informatyki. Warto zdawać sobie sprawę z tego sprzężenia zwrotnego.    

„W poszukiwaniu bliźniaka Ziemi”
Bajtek - Bajtek 2/1986

Któż z nas, patrząc w rozgwieżdżone niebo, nie zastanawiał się, czy gdzieś tam daleko, na jakiejś planecie żyją istoty podobne do nas. Proponujemy Ci wspólną wyprawę na poszukiwanie życia w Kosmosie.

„EXPO '86”
Wojciech Łuczak - Bajtek 11/1986

SĄ niesłychanie praktyczne. Nie miewają humorów, nie potrzebują modnych strojów, są bardzo, bardzo atrakcyjne, a posilają się jedynie kanadyjskim prądem o napięciu 110V.    

„Termojądrowy Obwarzanek”
Waldemar Siwiński - Bajtek 2/1987

Teoretycznie, po opanowaniu przez człowieka umiejętności stosowania syntezę termojądrową jeden litr wody może dać tyle energii co 300 litrów benzyny

Termojądrowy Obwarzanek
„Co Pan na to, Panie Bell?”
Wojciech Łuczak - Bajtek 7/1987

Z niezwykle prostym wynalazkiem Grahama Bella zrobiono już prawie wszystko. Zaczęło się wszak od dwóch tub połączonych przewodami. Dopiero później pojawiły się łącznice i panienki telefonistki. Właśnie wówczas po raz pierwszy użyto sformułowania, iż czarodziejska skrzyneczka z korbką najbardziej usatysfakcjonowała piękniejszą połowę społeczeństwa. Ale kiedy na scenę wkroczyły automatyczne centrale, podmorskie kable, zaprzestano dowcipów. Telefon stał się podstawowym narzędziem robienia interesów.

„FABRYKA PRZYSZŁOŚCI”
(AK) - Bajtek 9/1987

Jest rok 2087. Fabryki są w większości zautomatyzowane i zwykle ulokowane pod ziemią. Nad nimi rosną drzewa i kwiaty. W zautomatyzowanych fabrykach nawet prace konserwacyjne i naprawcze wykonywane są przez mobilne roboty. Jedynie nowe pomysły, projektowanie nowych fabryk, narzędzi i urządzeń, a także pro duktów finalnych pozostało domeną pracy ludzkiej. I to tylko dlatego, że człowiek potrafi marzyć, a maszyny tego się nie nauczyły.

„Mars po Fobosie”
Jurij Zajcew - Bajtek 12/1987

Czy człowiek poleci na Marsa? Amerykański uczony Carl Sagan uważa, że istnieją już wszystkie przesłanki do wykonania takiego lotu. Niedawno odbył się telemost specjalistów radzieckich i amerykańskich, podczas którego omawiano techniczne i polityczne aspekty takiego przedsięwzięcia. Być może już wkrótce dowiemy sie o konkretnych planach w tym zakresie...

„Talerzem w Niebo”
Wojciech Łuczak - Bajtek 1/1988

Zdążyliśmy się już przyzwyczaić do sympatycznej buzi pani Batista — prezenterki serwisu informacyjnego amerykańskiej sieci telewizyjnej CNN, która na naszych ekranach telewizyjnych pojawia się za sprawą Panoramy Dnia. To, iż nasza najmłodsza muza wyczarowała milionom Polaków, nie odbierającym jeszcze programu moskiewskiej telewizji, skrót dziennika „Wriemia”, nie budzi żadnych emocji. Czemu jednak do formuły — coś ze Wschodu i coś z Zachodu dobrano, spośród całej gamy telewizyjnych potentatów zza Atlantyku, właśnie CNN?

„Rewolucja przy Fleet Street”
Wojciech Markiewicz - Bajtek 5/1988

W piątek, 24 stycznia 1986 r. Rupert Murdoch, właściciel czterech czołowych angielskich tytułów prasowych — "The Times", "The Sunday Times", "The Sun" i gazety niedzielnej "News of the World" — zwolnił z pracy sześć z siedmiu tysięcy drukarzy, techników i urzędników, których dotąd zatrudniał przy redagowaniu i druku tych pism. Jak doszło do tego, że z dnia na dzień sześć siódmych personelu straciło pracę, a gazety ukazywały się w niezmienionej objętości i nakładzie? Uproszczeniem byłoby napisać, że 6 tys. ludzi straciło pracę za sprawą komputerów — nowych technologii składu i druku.

„Życie bez szkoły”
Roman Wojciechowski - Bajtek 3-4/1986

Inaugurując miesiąc temu rubrykę „Nie tylko komputery” pisaliśmy „Komputer jest ważny, ale nie jest... wszystkim”. Dlatego uznaliśmy, że źle byłoby, gdyby w pierwszym w Polsce określającym się jako „przepustka w XXI wiek” zabrakło miejsca na wielkie problemy przeszłości. W poprzednim numerze pisaliśmy o podboju Kosmosu. Dzisiaj proponujemy zastanowienie się nad PERSPEKTYWAMI EDUKACJI.

Życie bez szkoły
„Klucz do energii jutra”
Waldemar Siwiński - Bajtek 7/1986

Są takie idee i projekty naukowe, które w pewnych okresach czasu ogniskują uwagę i wysiłek najwybitniejszych uczonych świata. Do takich wyzwań stojących przed światową nauką należy obecnie kontrolowana synteza termojądrowa, która może zapewnić ludzkości dostatek energii na setki lat.

„Radioteleskopy — oczy i uszy Ziemii”
Waldemar Siwiński - Bajtek 8/1986

Cóż piękniejszego nad niebo, które ogarnia wszystko, co piękne — te słowa Mikołaja Kopernika zapisane w sławnym dziele „De Revolutionibus...” najlepiej wyrażają odwieczną tęsknotę człowieka do poznania tego wszystkiego co jest ponad nami, ponad Ziemią. Podstawowym — dziś i w przyszłości — instrumentem tego poznania są radioteleskopy, wspaniałe oczy i uszy Ziemi, których stworzenie możliwe było dzięki elektronice, komputerom i geniuszowi matematyków.    

„Homo intelligens”
(AK) - Bajtek 9/1986

Trwająca nieprzerwanie prawie 35 tys. lat epoka homo sapiens dobiega końca. Jesteśmy świadkami narodzin nowego typu człowieka, który nazwany został homo inteligens.  

„Kierunek: Księżyc!!!”
Waldemar Siwiński - Bajtek 12/1986

„Gwiezdny pokój” zamiast „Gwiezdnych Wojen” – tak można najkrócej określić propozycję Związku Radzieckiego wspólnego podjęcia przez wszystkie państwa wieloetapowego programu zagospodarowania kosmosu w perspektywie do 2000 roku. Proponuje się między innymi, aby w okresie tym stworzyć warunki umożliwiające już w pierwszych latach XXI wieku praktyczne zagospodarowanie i wykorzystanie Księżyca, jako bazy dla wysyłania ekspedycji do innych planet.

Kierunek: Księżyc!!!
„Bity z Lodówki”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 12/1988

Ciekawe ilu ludzi, zapalając wieczorem światło w swoim domu, zastanawia się, jaki procent energii wytworzonej przez spalający się w elektrowniach węgiel lub spadającą na turbiny wodę trafia do żarówki jego lampy? Z pewnością coraz więcej, w miarę jak wzrasta nasz niepokój związany z zagrożeniami ekologicznymi, z deficytem paliw, z coraz bardziej niepokojącymi perspektywami przyszłości rodzimej energetyki.

„Komputerowy Anioł Stróż”
{opr.} F.P. - Bajtek 11/1988

Kurczaki — tak nazywano tę grę w czasach mojego dzieciństwa: dwóch kierowców prowadziło swoje samochody pędzące naprzeciwko siebie. Pierwszy, który zrejterował skręcając w bok przegrywał; jeśli skręcili obaj, stawka przechodziła na następną parę ryzykantów.

„Leć po drucie”
Wojciech Łuczak - Bajtek 6/1988

Kiedy pochylając głowę wchodzimy do urządzonego ze smakiem i elegancją dwuosobowego kokpitu — wysuniętego w przód kadłuba miejsca pracy osób „powożących” samolotem, łapiemy w locie myśl, że ktoś z nas zakpił, że czegoś w tym wszystkim brakuje.

„Projekt KOLUMB”
Jurij Zajcew - Bajtek 10/1988

Wreszcie się zaczęło! 7 i 12 lipca z kosmodromu Bajkonur wystartowały w kierunku Marsa dwie radzieckie sondy kosmiczne „Fobos-1" i „Fobos-2". W połowie przyszłego roku przelecą one w odległości kilkudziesięciu metrów (!) nad powierzchnią Fobosa, tajemniczego księżyca Marsa, badając różnymi metodami jego powierzchnię':

Projekt KOLUMB
„Ptasim lotem”
Wojciech Łuczak - Bajtek 9/1988

Roy Hopkins — jeden z najlepszych oblatywaczy amerykańskiej firmy Bell należy do niewielkiego na razie grona wtajemniczonych. Poznał już doskonale sekrety pilotażu maszyny..., która nie wykonała jeszcze swego dziewiczego lotu zaplanowanego na koniec września 1988 roku. Było to możliwe dzięki coraz bardziej nieodzownej w świecie nowoczesnego lotnictwa, maksymalnie zbliżającej lotniska do rzeczywistości technice komputerowej symulacji. Nim Zupełna Nowość oznaczona numerem seryjnym 001 po raz pierwszy wypełznie z hangaru na beton lotniska, człowiek próbujący ją w powietrzu wie dobrze, dzięki elektronice, jakich zachowań sztucznego ptaka trzeba się spodziewać tam w górze.

„Gigabity Z Akceleratora”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 1/1989

Gdyby w dziedzinie motoryzacji postęp techniczny był równie szybki, jak w mikroelektronice Rolls-Royce byłby dziś samochodem o stuletniej trwałości, zużywającym pół litra paliwa na tysiąc kilometrów i kosztującym... 5 dolarów.

„Stąd do kosmosu”
Franciszek Penczek - Bajtek 2/1989

Start radzieckiego kosmolotu rozpoczął kolejny, nowy, międzynarodowy wyścig na orbitę. Tym razem mniejszej jakby znaczenie mają ambicje — bardziej liczy się biznes. Kto pierwszy opanuje technologię i potwierdzi wielokrotnymi startami zalety swoich statków, ten zdobędzie zamówienia na usługi kosmiczne.

„Inwazja wideofonów”
Wojciech Łuczak - Bajtek 2/1988

Żadna szanująca się rekwizytornia choćby najtańszego i realizowanego najprostszymi środkami filmu science fiction nie może się obyć bez tego jedynego specyficznego sprzętu. Jego obecność w kadrze symbolizuje to. że ludzkość pokonała już dawno pewien etap w historii komunikowania się na odległość i stał się on czymś zupełnie naturalnym w codziennym życiu przyszłych pokoleń.

„Słoneczna zupa”
Wojciech Łuczak - Bajtek 3/1987

Najpierw pół godziny lotu Boeingiem 737 Indian Airlines z Delhi do Lakhnau — jednego z głównych miast stanu Uttar Pradesz, a potem przesiadka do automobilu przypominającego konstrukcyjnie nasze dawne Warszawy. Ale tylko takie właśnie pojazdy, wytwarzane całkowicie w Indiach (Hindusi z dumą to podkreślają) wytrzymują dziesiątki tysięcy kilometrów wąskich, asfaltowych, ale niezwykle wyboistych dróg Półwyspu Dekan.

„Kijowskie Giganty ”
Wojciech Łuczak - Bajtek 7/1989

Świat dowiedział się po raz pierwszy o jego istnieniu w 1977 roku. Niezwykły gość Paryskiego Salonu Lotniczego — szef kijowskiego biura konstrukcji lotniczych Oleg K. Antonów wspomniał wówczas dziennikarzom, iż jego zespół inżynierów pracuje nad programem rozwoju ogromnego samolotu transportowego nowej generacji.