A więc zaczynajmy. Gra składa się z dwóch części. W pierwszej z nich — Crazy Car Park Challenge, Freddy (tak nazywa się człowieczek, którym sterujesz) musi przejechać cztery tory ustawione na parkingu samochodowym. Wprawdzie nie ma tam samochodów, ale... Kierunek jazdy wyznaczony jest przez narysowane na ziemi strzałki oraz rzędy opon po obu ich stronach. Najechanie na oponę powoduje upadek, a co za tym idzie, zwiększenie zmęczenia (wykres tatigue). Ale nie tylko opony utrudniają jazdę — na naszej drodze pojawiają się plamy oleju. Gdy przejedziemy przez taką plamę- Freddy zaczyna zabawnie się kiwać, a ty tracisz nad nim panowanie, na szczęście tylko na moment. Bardzo często przed tobą (tj. przed Freddy'im) pojawia się rząd opon lub skrzynek ustawionych w poprzek drogi. Czasami pod taką przeszkodą umieszczona jest odskocznia. Wtedy należy rozpędzić się i po prostu „przefrunąć” nad oponami. Jeżeli jednak nie ma skoczni, trzeba nacisnąć „Fire” (rośnie energia „power") i w odpowiednim momencie puścić, na co Freddy zareaguje wyskokiem. Te skoki są bardzo ważne, mogą być bowiem popisem dla tych, którzy opanowali podstawową umiejętność poruszania się na wrotkach. Odpowiedni ruch joystickiem spowoduje, że Freddy wykona w powietrzu obrót lub nawet salto. Można też wylądować na przykład tyłem. Należy jednak pamiętać, iż zamienią się wtedy funkcje joysticka. Punkty (choć nie są najważniejsze) można zdobywać za skoki, zbierane przedmioty oraz po przejechaniu przez cyferki narysowane na ziemi. Bezwzględnie natomiast należy unikać pofałdowanego asfaltu, rozbitych butelek, poruszających się samochodów (czasami jakiś przejeżdża) i innych amatorów wrotkowego szaleństwa, wielkich szczurów oraz przewodów pod napięciem. Przy zetknięciu się z tymi przeszkodami upadasz, a twoje zmęczenie wzrasta. Gdy dojdzie ono do maksimum, tracisz jedno życie, ale rnasz ich tylko trzy. Jeżeli dojedziesz do końca toru, nie ciesz się przedwcześnie. Sędziowie bowiem (ich facjaty widoczne są w dolnej części ekranu) decydują o zaliczeniu przejazdu. Jeżeli wykazałeś dostateczną ilość fantazji i umiejętność jazdy na wrotkach — gramy dalej, jeśli nie — wracamy na start.
Druga część gry nazwana została „Skate Crazy Championship Course”. Jest to więc tor dla mistrzów. Wprawdzie w tej części grafika jest uboższa (rzut z boku a nie perspektywiczny), ale nie oznacza to łatwiejszej gry. Przeciwnie — ilość przeszkód gwałtownie narasta. Nie wystarczy już skakać, trzeba schylać się, a nawet strzelać. Z nieba sypią się bowiem najprzeróżniejsze przedmioty, od pluszowych niedźwiadków zaczynając a kończąc na pilotach kamikaze. Czas przejazdu jest ograniczony. Jak więc widać, zdobycie mistrzostwa nie jest wcale proste.
Jeżeli jednak nie zniechęca cię to, zakładaj wrotki, a raczej joystick do ręki, bo pogoda jeszcze nie taka, jak trzeba — i ruszaj w ślad za Freddylm.
Komputer: Spectrum 48/+, Commodore 64/128, Amstrad /Schneider
M.Z

















































































