Składa się ona z szyny łączącej, wciskanej w gniazdo komputera, z przelotem na drugą stronę, płytki z pamięcią EPROM i kilkoma częściami elektronicznymi. Wszystko obudowane jest pudełkiem z czarnego plastiku z nazwą przystawki. Na zewnątrz wyprowadzone są dwa gniazda typu „jack”, oznaczone jako Wejście i Wyjście, dwie diody elektroluminescencyjne podpisane MOTOR i ROM oraz przycisk podpisany NMI.
Po podłączeniu przystawki do komputera i włączeniu go do sieci słychać krótki dźwięk i na dole ekranu ukazuje się napis „TACT POLBASIC” wraz z dwoma różnokolorowymi paskami. Ekran jest czarny, a litery białe w celu oszczędzania oczu i monitora, świeci się też zielona dioda na przystawce.
Po wciśnięciu dowolnego klawisza w oczy rzuca się jedno — wszystkie komendy są po polsku! Na przykład PISZ zamiast PRINT, CZYŚĆ zamiast CLS, czy PRZYWRÓĆ zamiast RESTORE. Niektóre tłumaczenia są wręcz śmieszne. Autor kierował się tym, by tłumaczenia układały się w tekście programu w poprawne polskie zdania. Uważam jednak, i nie tylko ja, że takie tłumaczenie komend na język polski pozbawione jest sensu. Językiem programowania jest język angielski i zmiana na inny będzie zawsze sztuczna i bezcelowa. Tylko LOGO powinno być w rodzimym języku użytkownika. Sensowna jest natomiast myśl zastosowania polskich komunikatów o błędach.
To dopiero początek możliwości przystawki. Przede wszystkim mamy nowy zestaw znaków z pogrubionymi literami i dodatkowymi znakami w miejsce nie używanych kodów. Wyrażenie PI zastąpiono symbolem matematycznym, a SQR — znakiem pierwiastka. Obecne są polskie litery, zamiennie ze znakami graficznymi.
Większość błędów zawartych w ROM-ie Spectrum została poprawiona. Mamy też szereg bardzo przydatnych funkcji. CLS wprowadzone przez CAPS SHIFT i ENTER powoduje, oprócz wyczyszczenia ekranu, zmianę kolorów na przeciwne. Ten sam efekt daje komenda PRZYWRÓĆ 1. PRZYWRÓĆ z kolejnymi cyframi powoduje wywoływanie większości innych funkcji. Wszystkie wywołania opisane są wyczerpująco w instrukcji.
Pożyteczne jest też dodatkowe działanie klawisza CAPS SHIFT. Przytrzymanie go pod koniec ładowania programu z taśmy da ten sam efekt, co CAPS SHIFT i NMI, lecz bez zmiany zawartości rejestrów.
Testowany w redakcji egzemplarz czasem zawieszał się nieodwracalnie lub powodował dziwne zjawiska. Lampka „Motor” lubiła „wariować” i w większości gier powrót do systemu był niemożliwy. Mimo to, podczas blisko miesięcznego intensywnego użytkowania przystawka spełnia swoją rolę.
Jak podaje dystrybutor, na życzenie klientów, opracowana została nowa wersja przystawki o nazwie BASIC PLUS. Posiada ona wszystkie funkcje starej przystawki z niezmienionym angielskim Basic-em i dodatkowo wzbogacona jest o funkcje kasowania pamięci, wyświetlania ilości wolnej pamięci i katalogowania taśmy.
Sumując: przystawka TACT POLBASIC jest użytecznym narzędziem dla każdego, kto chce wzbogacić swój komputer o szereg dodatkowych funkcji, działa z każdym „klonem” ZX Spectrum. Polecam ją nie tylko entuzjastom programowania w Basicu i asemblerze, lecz i graczom. Przystawka kosztowała ostatnio 39000. Myślę, że jest ona warta swojej ceny.
Przystawkę „POLBASIC” otrzymaliśmy do testowania dzięki uprzejmości pana Wojciecha Szantera, dyrektora Centralnej Składnicy Harcerskiej.
Przystawka została zaprojektowana przez p. Macieja Szewczuka ze spółdzielni TACT, a produkowana jest przez przedsiębiorstwo ATUT — spółka z o.o. Rozprowadza ją Centralna Składnica Harcerska poprzez placówki sprzedaży sprzętu komputerowego w całym kraju.
Marcin Przasnyski
