Najprostszy sposób uzyskania typowo polskich liter polega na uzupełnieniu tekstu przecinkami, kropkami itp. tak, aby powstałe w ten sposób znaki zastępowały nasze ó, ź, ą czy ń. Inny sposób, wiele trudniejszy, ale pozwalający na przystosowanie do pracy w języku polskim istniejących programów, polega na przedefiniowaniu matrycy (generatora) znaków, zapisanego w pamięci komputera. Sposób ten zostanie szczegółowo opisany w kolejnych odcinkach cyklu.
Na początek jedna z wymienionych metod.
Możemy uzupełniania liter na ekranie, dokonywać „ręcznie” podczas pisania programu, lub też przystosować system operacyjny do drukowania kilku znaków zamiast jednego tak, by w efekcie otrzymać polski znak. Druga metoda wymaga użycia języka maszynowego, na razie więc zajmiemy się pierwszą. Jedynym praktycznym zastosowaniem tej metody jest drukowanie na ekranie opisów lub informacji dla użytkownika, np. „naciśnij dowolny klawisz, aby kontynuować”. Możemy wybrać jedną z trzech możliwości. Pierwsza z nich, to drukowanie na przemian linii liter i linii „uzupełnień”, np.
5 PRINT” . ,”
10 PRINT”do najdonioslejszych
wynalazków”
15 PRINT”
20 PRINT”w przemyśle
mikroelektronicznym”
25 PRINT”
30 PRINT”należy
mikroprocesor–dzie£o...”
Jak widać, jest to straszna rozrzutność. Większość miejsca w liniach o nieparzystej numeracji zajęta jest przez spacje, czyli niewykorzystana. Aby temu zaradzić, można zastosować drugą możliwość, polegającą na wstawianiu owych uzupełnień tylko tam, gdzie jest to konieczne. W praktyce wygląda to następująco:
5 PRINT „do najdonios↑←,↓lejszych wynalazko↑←,↓w”
gdzie strzałki oznaczają odpowiednie znaki kontrolne ruchu kursora (czyli dziwne znaczki, dobrze znane użytkownikom Commodore). Podczas drukowania takiej jak powyższa linii komputer sam stawia przecinek nad s i wraca do drukowanej linii. Dodatkową zaletą takiego „upakowania” tekstu jest możliwość swobodnego nim operowania, tzn. umieszczenia w tabelach, wysyłania na dysk czy pozycjonowania na ekranie. Aby uzyskać litery takie jak ą czy ę, wymagające dostawienia przecinka z dołu, należy po prostu zamienić miejscami pierwszy i trzeci znak kontrolny (strzałki w górę i w dół). Literę Ł uzyskać można, używając znaku funta (sposób organizacji ekranu tekstowego w C 64 uniemożliwia postawienie dwóch znaków w jednym miejscu, a więc nie można po prostu przekreślić L).
Trzecia możliwość wymaga użycia grafiki wysokiej rozdzielczości. Jej zastosowanie ma sens tylko w przypadku użycia któregoś z dostępnych rozszerzeń BASIC–a, jak np. SIMON 'S BASIC. Idea jest taka sama jak poprzednio, z tym, że używając grafiki nie jesteśmy ograniczeni organizacją ekranu i „uzupełnienia” można postawić tak, by uzyskać jak najbardziej czytelny efekt. Niestety, plusy tej metody ograniczają się do estetyki, bo ilość pracy włożonej w uzyskanie dobrych efektów jest o wiele większa niż poprzednio.
Nie podaję przykładów, ponieważ komendy graficzne nie są znormalizowane i każde rozszerzenie BASIC–a wymaga nieco innego podejścia. Ogólnie rzecz biorąc, po wypisaniu na ekranie linii tekstu, należy go uzupełnić za pomocą komend takich jak PLOT, LINE czy DRAW o odpowiednio dobranych parametrach.
(ms)



