„New York Times" pisał wówczas: "Załatwiliśmy wspólnie z Rosjanami to, co mieliśmy załatwić, gdy walczyliśmy z hitleryzmem. Nasza droga nie musi być teraz taka sama, nasze aspiracje, mentalność polityczna są inne. (...) Musimy teraz mocniej podkreślić i dać temu stanowczy wyraz, że inaczej zapatrujemy się na to, kto w powojennym swiecie ma przewodzić w myślach i czynach" Od tego momentu wydarzenia w stosunkach Wschód—Zachód potoczyły się bardzo szybko Stany Zjednoczone, które wyszły z wojny wzmocnione gospodarczo i militarnie, postanowiły kształtować powojenny obraz świata na swoją modłę. Już w 10 dni po kapitulacji Niemiec zastępca sekretarza stanu, James Grew, oświadczył, że jeżeli coś na tym świecie niewątpliwie wydarzy się w najbliższym czasie, to przyszła wojna między ZSRR a USA W grudniu 1946 r. prezydent Truman stwierdził bez ogródek, ze Stany Zjednoczone „przejmują odpowiedzialność za kierowanie światem".
Wybuchy bomby atomowej nad Hiroszimą i Nagasaki 6 i 9 sierpnia 1945 r. dały Amerykańskiemu Połączonemu Kolegium Szefów Sztabów asumpt do ustalenia 20 najważniejszych celów na terytoriach ZSRR i w pańs— twach sąsiednich, nadających się do wykonania ataku atomowego. Odpowiednia dyrektywa stwierdziła „Wprowadzając do akcji wszystkie posiadane bomby jądrowe (a było ich wówczas zaledwie 196) USA mogłyby zadać miażdżący cios przemysłowym ośrodkom potencjału militarnego ZSRR, a wiec w ostateczności byłby to cios decydujący".
STANOM Zjednoczonym sekundowali ich zachodnioeuropejscy partnerzy. 17 marca 1948 r. Wielka Brytania, Francja i kraje Beneluksu podpisały w Brukseli pakt, tworząc w ten sposób tzw. Unię Zachodnioeuropejską. Na czele Komitetu Wojskowego paktu stanął brytyjski marszałek Montgomery, wybitny dowódca, który dał się we znaki wojskom hitlerowskim w okresie II wojny światowej. Nie przeszkadzało to jednak, że w postanowieniach owego paktu nie wspominano w ogóle o groźbie agresji ze strony niemieckiego militaryzmu. Deklarowano natomiast w ogólnikowy sposób sformułowaną „pomoc wzajemną na wypadek wojny". W szybkim też tempie przystąpiono do realizacji planów zwiększania liczebności sił zbrojnych, standaryzacji uzbrojenia, koordynacji planów militarnych.
Stanom Zjednoczonym nie odpowiadał jednak pakt ściśle europejski, bez ich udziału. Jeszcze w marcu 1948 r. Narodowa Rada Bezpieczeństwa USA przyjęła memorandum stwierdzające, że rozgromienie komunizmu światowego ma żywotne znaczenie dla Stanów Zjednoczonych, a służyć temu winno zjednoczenie wszystkich „postępowych sił", rzecz jasna pod przewodem USA. Stworzono po temu właściwą podstawę prawną: izolacjonistycznie nastawione Stany Zjednoczone nie mogły w warunkach pokoju uczestniczyć w jakimkolwiek sojuszu wojskowym wykraczającym poza kontynent amerykański. Senat USA w czerwcu 1948 r uchwalił rezolucję pt. „O przyłączeniu się USA do regionalnych i innych porozumień zbiorowych" Otwierało to drogę do formowania polityczno—wojskowego bloku z krajami Europy Zachodniej i Kanadą. I tak, przed ponad 36 laty, 4 kwietnia 1949 r. — pod pretekstem utworzenia „dodatkowego instrumentu zachowania pokoju" — podpisano w Waszyngtonie pakt między USA, Kanadą, Wielką Brytanią, Francją Włochami, Belgią Holandią, Luksemburgiem, Danią, Norwegią, Portugalią i Islandią, w którym mowa była o przeciwdziałaniu rzekomemu zagrożeniu ze strony ZSRR i innych państw socjalistycznych, wspominano o „samoobronie", „przywróceniu i utrzymaniu bezpieczeństwa sygnatariuszy", posunięciach wymierzonych przeciwko groźbie „zbrojnej napaści ze strony Wschodu" itp.
W dniu 24 sierpnia 1949 r po ratyfikacji przez parlamenty wszystkich państw—sygnatariuszy, nabrał mocy Układ w sprawie Organizacji Paktu Północnego Atlantyku (NATO), a 17 września tegoż roku, na pierwszej sesji NATO w Waszyngtonie, powołano naczelny organ bloku — Radę, złożoną z ministrów spraw zagranicznych, a także utworzono centralne organa wojskowe paktu.
WZROSTOWI sił zbrojnych poszczególnych państw, rozbudowie infrastruktury w Europie Zachodniej towarzyszyło w szczytowym okresie zimnej wojny wciąganie do NATO innych państw. W lutym 1952 r. przystąpiły do paktu Grecja i Turcją których w żaden sposób nie można zaliczyć do krajów położonych nad Północnym Atlantykiem. Chodziło tu wyłącznie o uzyskanie baz otaczających z południa terytorium radzieckie.
Sytuacja międzynarodowa uległa dalszej komplikacji, gdy w październiku 1954 r, podpisano podczas sesji Rady NATO tzw. Układy Paryskie, na mocy których włączono Re publikę Federalną Niemiec do paktu. RFN u— zyskała prawo do wznowienia produkcji przemysłu zbrojeniowego i utworzenia własnych sit zbrojnych liczących do pół miliona żołnierzy.
Dla ZSRR i innych państw demokracji ludowej od pierwszych dni po zakończeniu wojny podstawową sprawą było utrwalenie owoców zwycięstwa i stworzenie takich warunków, by nigdy nie odżył faszyzm i militaryzm wielkoniemiecki. Innymi słowy, szło o pełną realizację międzysojuszniczych postanowień o kształcie powojennych Niemiec, w tym przede wszystkim decyzji Poczdamu. ZSRR, inne państwa socjalistyczne, a szczególnie Polska — wiążąca bezpieczeństwo własne z bezpieczeństwem Europy jako całości — walczyły uporczywie o niedopuszczenie do podziału kontynentu na dwa przeciwstawne ugrupowania wojskowo—polityczne. Stąd wiele zgłaszanych na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych projektów dotyczących utworzenia systemu bezpieczeństwa zbiorowego w Europie. Państwa zachodnie odrzucały jednak te propozycje, kierując swe wysiłki na rozszerzanie i umacnianie NATO, którego agresywny charakter i antykomunistyczne ostrze stawały się coraz wyraźniejsze.
Kraje socjalistyczne, zdając sobie sprawę z tego, że polityka Zachodu zagraża ich bezpieczeństwu, dały do zrozumienia, że w przypadku ratyfikowania Układów Paryskich i tym samym odrodzenia militaryzmu niemieckiego, będą zmuszone podjąć odpowiednie kroki w celu samoobrony i zapobieżeniu ewentualnej agresji. Ostrzeżenia te nie odniosły jednak skutku: 5 maja 1955 r. zakończono proces ratyfikacji Układów Paryskich i RFN stała się pełnoprawnym członkiem NATO.
Wówczas państwa socjalistyczne wystąpiły z propozycją zwołania konferencji międzynarodowej celem przedyskutowania powstałej sytuacji polityczno—wojskowej w Europie i podjęcia decyzji o umocnieniu bezpieczeństwa na Kontynencie. Zaproszono na nią przedstawicieli wszystkich państw europejskich, a także USA i ChRL. Kraje zachodnie odmówiły udziału w tym spotkaniu.
11 maja 1955 r. o godz. 10.00 w gmachu Urzędu Rady Ministrów na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie rozpoczęła się „Konferencja państw europejskich w sprawie zapewnienia pokoju i bezpieczeństwa w Europie” — tak brzmiała oficjalna nazwa tego spotkania. Wzięli w niej udział szefowie rządów Albanii, Bułgarii, Czechosłowacji, NRD, Polski, Rumunii, Węgier i Związku Radzieckiego. Jako obserwator uczestniczył przedstawiciel ChRL. Uczestnicy konferencji podpisali w dniu 14 maja 1955 r. Układ o Przyjaźni, Współpracy i Pomocy Wzajemnej między wymienionymi wyżej europejskimi państwami socjalistycznymi, zwany w skrócie Układem Warszawskim (dodać należy, że od 1964 r. Albania nie bierze udziału w pracach organizacji UW). Po złożeniu przez wszystkich sygnatariuszy dokumentów ratyfikacyjnych rządowi PRL jako depozytariuszowi Układu, nabrał on mocy obowiązującej w dniu 6 czerwca 1955 r. Sekretarz generalny ONZ, zgodnie z art. 102 Karty Narodów Zjednoczonych, powiadomił stałego delegata PRL przy ONZ o zarejestrowaniu Układu Warszawskiego przez Sekretariat ONZ w dniu 10 października tegoż roku.
JAKA jest istota i cele, i struktura Układu Warszawskiego? Podpisany przed 30 laty w Warszawie układ jest umową międzynarodową zawartą przez niezależne, suwerenne państwa w celu kolektywnej obrony ich wspólnych interesów. Zarówno we wstępie jak i w artykule 8 podkreśla się, ze oparty jest on na zasadzie równości i suwerenności jego uczestników. Owa zasada określa charakter stosunków między państwami sojuszniczymi. Wiąże się z nią zasada nieingerencji państw w sprawy innych krajów, co podkreśla zawarte w układzie zobowiązanie jego sygnatariuszy do ścisłego przestrzegania tego właśnie postanowienia prawa międzynarodowego. Nie wyczerpuje to jednak istoty stosunków wzajemnych między członkami UW. Fakt, że od początku są nimi kraje socjalistyczne wywarł decydujący wpływ na charakter sojuszu jak i na zasady stosunków między sprzymierzonymi krajami.
Artykuł 4 Układu stanowi, że w przypadku napaści zbrojnej w Europie na jedno lub kilka państw—stron przez jakiekolwiek państwo lub grupę państw, członkowie Układu udzielą sobie nawzajem natychmiastowej pomocy, realizując prawo do samoobrony indywidualnej bądź zbiorowej, zgodnie z artykułem 51 Karty NZ.
Inny artykuł (art. 2) nadaje temu wielostronnemu porozumieniu szerszy wymiar: mówi on bowiem o obowiązku wzajemnych konsultacji w sytuacjach, gdy występuje wspólny interes utrwalenia pokoju i bezpieczeństwa. Postanowienie to stanowiło podstawę licznych inicjatyw pokojowych i odprężeniowych wysuwanych w minionym 30—leciu przez poszczególne państwa UW bądź jego najwyższy organ polityczny — Doradczy Komitet Polityczny.
Obronny charakter Układu Warszawskiego znajduje swe potwierdzenie w artykule 1. Zawiera on zobowiązanie Wysokich Układających się Stron „do powstrzymywania się w swych stosunkach międzynarodowych od groźby użycia siły lub jej użycia i załatwiania swych sporów międzynarodowych przy pomocy środków pokojowych w taki sposób, by międzynarodowy pokój i bezpieczeństwo nie zostały zagrożone”. Stanowi to odbicie leninowskiej idei pokojowego współistnienia państw o odmiennych ustrojach społeczno—politycznych, ponieważ Układ mówi nie tylko o zakazie użycia siły w stosunkach wzajemnych sygnatariuszy, ale w ogóle o zakazie stosowania siły lub groźby jej użycia wobec państw nie będących stronami Układu Warszawskiego. Stąd też wynika logicznie obowiązek pokojowego rozstrzygania sporów międzynarodowych.
Poza współpracą polityczną i wojskową wspomniany już artykuł 8 mówi też o pogłębianiu współpracy sojuszniczej w dziedzinie gospodarczej i kulturalnej, zapoczątkowanej jeszcze u schyłku II wojny światowej na podstawie umów dwustronnych. Współpraca gospodarcza rozwija się w trybie wielostronnym od roku 1949, tj. od chwili powołania Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej. Integracja w ramach RWPG przyczyniła się nie tylko do podniesienia poziomu życia w zaprzyjaźnionych państwach, ale i do stworzenia korzystnych warunków dla rozwoju potencjału obronnego sojuszu.
W MOMENCIE jego zawierania Układ Warszawski podpisany został wyłącznie przez przedstawicieli państw socjalistycznych. Nie stanowi on jednak hermetycznie zamkniętej organizacji. Artykuł 9 mówi wyraźnie „Układ niniejszy otwarty jest dla przystąpienia innych państw, bez względu na ich ustrój społeczny i państwowy, które wyrażą gotowość przyczynienia się, poprzez udział w niniejszym Układzie, do połączenia wysiłków miłujących pokój państw w celu zapewnienia pokoju i bezpieczeństwa narodów”. Tak więc do UW może przystąpić każde państwo realizujące cele pokojowe politycznie zbieżne z celami sygnatariuszy porozumienia. Innymi słowy — nie forma ustrojowa, a charakter polityki zagranicznej jest warunkiem ewentualnego udziału w ramach organizacji. Warunek jest wszakże jeden — układ dotyczy spraw bezpieczeństwa Europy, stąd też jego członkiem może być wyłącznie państwo europejskie. Ów otwarty charakter Układu Warszawskiego różni go w sposób zasadniczy od Paktu Północnoatlantyckiego: tam bowiem nowym uczestnikiem może zostać tylko państwo zaproszone do udziału przez innych członków NATO. Wynika to z agresywnego charakteru tego paktu. Wiadomo bowiem, że w przypadku zawierania sojuszu wymierzonego wyraźnie przeciwko innemu państwu lub grupie państw jego członkowie nie są zainteresowani w dopuszczeniu doń państw o odmiennych koncepcjach. Potwierdziła to odmowa mocarstw zachodnich przyjęcia ZSRR do NATO, do którego Związek Radziecki zgłosił akces na początku lat sześćdziesiątych, pragnąc zapobiec tworzeniu się wrogich ugrupowań militarnych.
Wszystkie wyżej omówione postanowienia Układu Warszawskiego wiążą się logicznie w jedną całość podporządkowaną podstawowemu celowi politycznemu: zagwarantowaniu pokoju. Patrząc z perspektywy 30 lat istnienia sojuszu trzeba dostrzegać wpływ, jaki wywarł on na rozwój sytuacji w Europie i świecie. Powstanie i działalność Układu Warszawskiego uniemożliwiło realizację planów politycznych zachodnich sojuszów wojskowych, a co najważniejsze — zachowanie w Europie pokoju przez tyle lat jest w głównej mierze zasługą potęgi Układu Warszawskiego, czujności i zwartości jego członków. Koalicja obronna państw socjalistycznych okazała się przydatna nie tylko dla jej uczestników, ale i dla innych państw, nie będących sygnatariuszami Układu.
Porozumienie obronne podpisane przed 30 laty w Warszawie nie jest bezterminowe. Końcowy, 11 artykuł Układu mówi, że w przypadku utworzenia w Europie systemu bezpieczeństwa zbiorowego układ straci swą moc z dniem wejścia w życie ogólnoeuropejskiego porozumienia w tej kwestii. Państwa—Strony UW zobowiązały się wytrwale dążyć do zawarcia takiego porozumienia.
Organizacja Układu Warszawskiego posiada swą strukturę. Najważniejszym jej organem jest Doradczy Komitet Polityczny, który podejmuje najistotniejsze, wiążące dla wszystkich uczestników decyzje dotyczące spraw międzynarodowych i utrzymania pokoju, a także decyzje natury wojskowej. W jego skład wchodzą pierwsi sekretarze partii komunistycznych i robotniczych, szefowie rządów, ministrowie spraw zagranicznych i obrony, a także naczelny dowódca Zjednoczonych Sił Zbrojnych. Na forum Doradczego Komitetu Politycznego wypracowuje się liczne inicjatywy o randze międzynarodowej.
Do najbardziej znanych zaliczyć należy następujące: w r. 1956 na swym pierwszym posiedzeniu DKP zaproponował Paktowi Północnoatlantyckiemu utworzenie w Europie systemu bezpieczeństwa zbiorowego, który zastąpiłby istniejące sojusze militarne na naszym kontynencie; w marcu 1969 r. uchwalono deklarację budapeszteńską na temat przygotowania i przeprowadzenia konferencji w sprawie bezpieczeństwa i współpracy w Europie; kwiecień 1974 r. — propozycja jednoczesnego rozwiązania NATO i Układu Warszawskiego, a przynajmniej ich organizacji wojskowych; listopad 1976 r. — propozycja zawarcia przez sygnatariuszy Aktu Końcowego KBWE porozumienia, że nie użyją przeciwko sobie jako pierwsze broni jądrowej; maj 1980 r. — poparcie dla idei Polski w sprawie odbycia konferencji na temat odprężenia militarnego i rozbrojenia; styczeń 1983 r. — deklaracja praska przewidująca zawarcie porozumienia z NATO o wzajemnym niestosowaniu siły; styczeń 1984 r. — propozycja rozpoczęcia negocjacji z NATO w sprawie uwolnienia Europy od broni chemicznej.
W SYSTEMIE obronnym państw socjalistycznych ważną rolę odgrywa także nasz kraj. W ciągu 30 lat polska dyplomacja wielokrotnie występowała z ważnymi inicjatywami, mającymi na celu normalizację sytuacji politycznej w Europie. Warto tu wspomnieć choćby o Planie Rapackiego w 1957 r. w sprawie utworzenia strefy bezatomowej w Europie, Ranie Gomułki z 1963 r. nt, strefy zamrożonych zbrojeń jądrowych w tym rejonie, czy wreszcie o propozycji Polski z 1964 r. o zwołaniu ogólnoeuropejskiej konferencji bezpieczeństwa i współpracy. Wszystkie te inicjatywy, cenione i znane opinii publicznej, zyskiwały na znaczeniu i randze dzięki solidarnemu ich poparciu ze strony sojuszników — państw członków Układu Warszawskiego.
Najwyższym organem wojskowym UW jest Zjednoczone Dowództwo Sił Zbrojnych. Wypracowuje ono koalicyjne plany strategiczne oraz zapewnia warunki pomyślnej ich realizacji w przypadku ewentualnej agresji na któregokolwiek członka obronnego sojuszu. Przygotowuje także wspólne ćwiczenia i manewry wojskowe. Przy Zjednoczonym Dowództwie działa Rada Wojskowa, jako organ doradczy naczelnego dowódcy. Przedmiotem zainteresowania Rady są problemy gotowości bojowej wojsk i sztabów, szkolenie bojowe i operacyjne sił zbrojnych i flot wojennych, doskonalenie współdziałania sojuszniczego. Polska jest żywotnie zainteresowana stałym umacnianiem zdolności obronnej UW, co wypływa z wniosków, jakie wyciągnął nasz naród z doświadczeń historii. Powojenny rozwój wydarzeń na świecie unaocznił, że jedynym i niezawodnym gwarantem bezpieczeństwa i pomyślnego rozwoju naszego państwa może być trwały sojusz ze Związkiem Radzieckim i innymi państwami socjalistycznymi. Szczególnie jaskrawie dowiodły tego wydarzenia ostatnich lat.
Obecna ekipa będąca u władzy w USA nie ukrywa (a mówi o tym wyraźnie sam prezydent Reagan), że dążenie do uzyskania przewagi militarnej nad ZSRR i państwami socjalistycznymi jest celem jej działalności politycznej i wojskowej. Daje temu wyraz nie tylko w deklaracjach słownych, ale i w czynach, forsując w Kongresie astronomiczne wprost sumy na cele militarne (ostatnio — rakiety MX czy program zbrojeń kosmicznych). Także stosunki gospodarcze, zamiast być płaszczyzną współpracy, stały się dla Zachodu instrumentem konfrontacji. Dlatego też w roku trzydziestolecia istnienia Układu Warszawskiego widać wyraźnie wszystkie korzyści jakie wyniósł nasz kraj z uczestnictwa w sojuszu polityczno—obronnym państw socjalistycznych. Wobec zagrożeń jakie niesie za sobą agresywna polityka militarystycznych kół NATO. rzeczywistym zabezpieczeniem wobec nich jest wspólna potęga socjalistycznej koalicji, do której należy Polska.
W swoim przemówieniu z okazji jubileuszu 40—lecia Polski Ludowej gen. Wojciech Jaruzelski stwierdził: „Na straży naszych granic stoi niezawodnie Wojsko Polskie, potęga Armii Radzieckiej i jednoczonych Sił Zbrojnych Układu Warszawskiego. To skuteczny środek przeciwko niepoczytalnym rachubom na rewidowanie rezultatów II wojny światowej.” Trzydzieści lat istnienia i praktycznego funkcjonowania Układu Warszawskiego potwierdza w całej rozciągłości prawdziwość tych słów.
Witold Gruszka
