Bajtek 5-6/1986
Bajtek Redux nr 5-6/86

Kolejny numer reduksu do pobrania, niestety z paroma niedociągnięciami, które mam nadzieję uda mi się zwalczyć w wyższych wersjach. Bajtek 5 - 6 to przede wszystkim numer poświęcony AMSTRADOWI, oprócz charakterystyki CPC464, znajdziemy w nim ...

Zobacz stronę związaną z tym artykułem w Reduksach Try2emu
Spis treści:
Listingi dołączone do numeru w ReadyRun

GRA O JUTRO

Roman Wojciechowski

Optymista

Rozmowa z Andrzejem Wojciechowskim, konstruktorem w Zakładach Urządzeń Komputerowych „MERA-ELZAB”, zdobywcą I miejsca w Turnieju Młodych Mistrzów Techniki w woj. katowickim za opracowanie „Zmniejszenia wsadu pamięci EPROM 2716 do monitorów 7953 NCH/7209”.

 — Co sądzisz o MERITUM?

— Pracuję w zakładach, które go produkują i wolałbym się nie wypowiadać...

— Nie chcesz narazić się dyrekcji lub kolegom?

— Nie o to chodzi. Ja patrzę na mikrokomputer pod kątem profesjonalnym. Do pracy konstrukcyjnej potrzebny jest mi sprzęt o odpowiednich parametrach. MERITUM 1 tych wymagań nie spełnia, chociażby dlatego, że jest przeznaczony do innych celów Natomiast może być z powodzeniem wykorzystany do celów edukacyjnych w szkoie podstawowej, średniej czy w klubie.

— MERITUM według założeń ma być komputerem domowym. Tylko... nie ma go w domach i przy obecnym tempie produkcji nie ma co liczyć, że to się zmieni. Jakie trzeba pokonać bariery, żebyśmy wreszcie mieli rodzimy, w miarę tani i powszechny, na średnim poziomie komputer personalny?

— Może łatwiej byłoby wymienić, z czym nie mamy kłopotów. Uważam, że jest w kraju bardzo dużo fachowców na dobrym, światowym poziomie. Moi koledzy, podejmujący pracę za granicą, wcale nie ustępują wiedzą fachowością specjalistom od hardware'u czy software'u. A jeszcze kilka lat temu w naszym zakładzie mało kto słyszał o mikrokomputerach. Dopiero ci, którzy kończyli politechnikę w roku 1979 lub 1980 mieli podstawy wiedzy teoretycznej. Co ważne, zainteresowania mikroinformatyką przestały być domeną ludzi z dyplomem uczelni. Dziś w moim zakładzie jednym z najlepszych specjalistów od uruchamiania MERITUM jest technik.

— Ale zainteresowania i wiedza to jeszcze mało. Przypomina mi się sprawa inż. Jacka Karpińskiego i jego komputera K-202. Był to pomysł nowatorski w skali europejskiej. Niestety, na początku lat siedemdziesiątych niemożliwy do zrealizowania przez nasz przemysł.

— Dlatego konieczne są decyzje o rozwijaniu produkcji części oraz doskonaleniu technologii. Oczywiście wiąże się to z odpowiednimi nakładami na elektronikę.

— Decyzje o rozwoju elektroniki podejmowano już kilkakrotnie w ciągu ostatnich kilkunastu lat.

— W ślad za decyzjami muszą iść konkretne działania. Tymczasem popatrzmy na produkowane u nas monitory lub mikrokomputery. Jakie elementy montowane są na płytkach? Polskich jest niewiele — i to najprostsze. Te o większej integracji głównie pochodzą albo ze Związku Radzieckiego albo z Zachodu. Do tego dochodzą nierzadkie kłopoty zaopatrzeniowe. Czasami, aby produkcja nie stała, wmontowuje się deficytowy element do płytki, następnie sprawdza, czy wszystko działa, potem wymontowuje, wsadza do następnej... i tak dalej.

W tej sytuacji niedorzeczne albo prowokacyjne byłoby pytanie, czy jest szansa, abyśmy dogonili czołówkę.

— Lepiej zastanowić się, co zrobić, żebyśmy jeszcze bardziej nie zostawali w tyle. Niestety, jeśli nadal producenci sprzętu będą mieli do dyspozycji taką jak obecnie bazę elementową — to nie widzę żadnej szansy. Świat idzie do przodu — my stoimy. Trzeba rozwinąć produkcję elementów, a więc unowocześnić technologie wytwarzania elementów o dużej skali integracji: mikroprocesorów, elementów półprzewodnikowych. Musi być także udoskonalona technologia wytwarzania samych komputerów. Na przykład w naszym zakładzie tzw. wąskim gardłem jest klawiatura lub obudowa. Nie sprawia kłopotów druk czy opracowanie jego koncepcji.

— Jakie są bariery we wprowadzaniu do elektroniki nowoczesnych technologii?

— Zgodnie ze światowym trendem trzeba zmierzać do stosowania elementów umożliwiających większą ich integrację, co się z tym wiąże — większą niezawodność, mniejszą energochłonność itd. Słuszne jest także założenie, żeby stosować jak najwięcej krajowych elementów Ale w tym miejscu zaczyna się dylemat: jakie robić projekty, gdy naszych elementów jest tak mało?

Czy w takiej sytuacji informatyk lub konstruktor nie czuje się, tak jakby musiał po raz drugi wymyślać łopatę?

— Nie, jeśli inni mają dostęp do nowoczesnych elementów, nie mają ograniczeń technologicznych — to na pewno mają większe możliwości konstrukcyjne. I my korzystamy z tego, co inni już wcześniej wymyślili — nie błądzimy. Szkoda tylko, że tak mało jest obcej literatury i czasopism. Zachwycamy się katalogiem z 1982 lub 1983 roku, a wykorzystywany przez nas katalog o mikroprocesorze 8086 jest z 1976 roku...

Taki dystans dzieli nas od przodujących firm?

— Zaczynamy produkować typ monitora, który masowo był robiony na Zachodzie w 1976 roku... Powiedzmy, dzieli nas dziesięć lat.

— Kiedy każdy będzie mógł postawić sobie na biurku mikrokomputer, chociażby takiej klasy jak MERITUM?

— Nie potrafię odpowiedzieć...

— Nawet w przybliżeniu?

— Mikrokomputery staną się powszechne wtedy, gdy będą tak tanie i tak proste w obsłudze jak długopisy. Lepiej zastanowić się. kiedy na ten sprzęt będzie mógł sobie pozwolić każdy, kto uzna, że jest mu potrzebny do nauki lub pracy. Ponieważ konstruktorów i programistów mamy niezłych — wszystko zależy więc od przemysłu. Byłbym szczęśliwy, gdyby nastąpiło to przed rokiem... dwutysięcznym.

Czy to cię nie zniechęca?

— Nie, jestem wręcz optymistą! Komputer stanie się podstawowym narzędziem, którego człowiek będzie używał. Tak będzie na całym świecie — także u nas. chociaż z pewnym opóźnieniem. Dzis bardzo mylą się ci, którzy uważają, że elektronika to w gospodarce jeszcze piąte koło u wozu, można z nią poczekać, nie stać nas na jej rozwój, na inwestowanie. Nie można biec do tyłu. trzeba się odwrócić. Życie nas do tego zmusi

Jest to optymizm jakby nieracjonalny.

— Mam jeszcze teorię bardziej racjonalną. Otóż dzis ludzi można podzielić na trzy grupy. Tych, którym łatwo przychodzi znajomość z mikrokomputerem. Są to najczęsciej młodzi, kończący studia, szkoły średnie. Do drugiej grupy należą starsi, którzy zasad działania mikrokomputera musieli uczyć się sami. Zdobywali nie tylko nową wiedzę, ale także przełamali opory psychiczne. Do trzeciei należą ci, którzy nigdy się tego nie nauczą — po prostu nie czują komputera. Zgodnie z prawami natury tych z grupy drugiej i trzeciej będzie coraz mnie|.

Rozmawiał

 

 

Roman Wojciechowski

Czytaj także w dziale GRA O JUTRO
„Postanowiłem - muszę mieć komputer!”
Roman Wojciechowski - Bajtek 1/1986

Rozmowa z ADAMEM KRAUZE (lat 18) uczniem czwartej klasy Liceum Ogólnokształcącego nr LX w Warszawie, kandydatem do Młodzieżowej Akademii Umiejętności.

Postanowiłem - muszę mieć komputer!
„Czy maszyna może myśleć”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 2/1986

Rozmowa z Andrzejem Gogolewskim, lat 33, inżynierem elektronikiem, absolwentem Politechniki Warszawskiej, twórcą układu sterowania najnowszego polskiego robota RIMP-900, wiceprezesem Młodzieżowej Akademii Umiejętności.

„Kompromis”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 11/1986

Rozmowa z WOJCIECHEM SZANTEREM − dyrektorem Zarządu Centralnej Składnicy Harcerskiej.

Kompromis
„Urlop z komputerem”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 6/1987

Rozmowa z Markiem Adamczykiem, prezesem Młodzieżowej Akademii Umiejętności, wynalazcą i racjonalizatorem z elektrowni Kozienice.

„Zawod z Perspektywą”
Grzegorz Onichimowski, Waldemar Siwiński - Bajtek 5/1987

Rozmowa z prof. Wiesławem Grudzewskim, przewodniczącym TMMT, podsekretarzem stanu w Urzędzie Postępu Naukowo- -Technicznego i Wdrożeń.

„Hobby dla inteligentnych”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 1/1987

Rozmowa z ROLANDEM WACŁAWKIEM — wykładowcą informatyki w Śląskiej Akademii Medycznej.

„Struktura krzemu”
{doc. dr hab inż.} Andrzej Jakubowski{kierownik Zakładu Mikroelektroniki Wydziału Elektroniki PW} - Bajtek 1/1987

Podczas spotkań z Czytelnikami często padają pytania: Jakie są możliwości miniaturyzacji sprzętu komputerowego? Jakie są granice integracji układów scalonych? Aby udzielić na nie odpowiedzi poprosiliśmy doc. doktora hab inżyniera Andrzeja Jakubowskiego, o udostępnienie nam fragmentów wykładu inauguracyjnego na ten temat, wygłoszonego przez niego podczas uroczystego otwarcia roku akademickiego 1986/87 na Wydziale Elektroniki Politechniki Warszawskiej.

„Kluby Komputerowe”
Roman Poznański - Bajtek 3/1985

Pierwszym w Polsce klubem mikrokomputerowym był ABAKUS. Powstał on na początku 1983 roku w Warszawie, a jego założycielem był Leszek Wilk, obecny prezes klubu. Leszek przekazał na ten cel swój prywatny sprzęt, zresztą do dzisiaj klub pracuje prawie wyłącznie na sprzęcie ofiarowanym przez niego.

„Tylko Narzędzie”
Wanda Roszkowska, Roman Poznański - Bajtek 12/1987

Rozmowa z Andrzejem Pągowskim, grafikiem, inicjatorem powstania Studia EGA — grupy plastyków posługujących się w pracy komputerami.

„Mecenas”
Grzegorz Onichimowski, Kazimierz Treger - Bajtek 4/1988

Rozmowa z Mirosławem Madejskim, przewodniczącym Rady Fundatorów fundacji „Pomoc Dzieciom”, szefem „Refleksu”.

„Kreowanie Bytów”
Wanda Roszkowska, Roman Poznański - Bajtek 1/1988

Rozmowa z prof. dr. hab. inż. Ryszardem Tadeusiewiczem, kierownikiem  Zakładu Biocybernetyki Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

„Piętno Osobowości”
Franciszek Penczek - Bajtek 5/1988

Rozmowa z inż. Jackiem Sobczykiem, współwłaścicielem firmy "Cyfronex".

„Jesteśmy firmą bez granic”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 3/1988

Rozmowa z Gaudenzem M. Juon, dyrektorem marketingu i sprzedaży koncernu „Star” na Europę, Bliski Wschód i Afrykę oraz Christophe J. Musiałem, dyrektorem handlowym „Stara” na Europę.

Jesteśmy firmą bez granic
„Stawiam na elektronikę!”
Roman Wojciechowski - Bajtek 3-4/1986

Rozmowa z PIOTREM STĘPNIEM uczniem VII klasy Szkoły Podstawowej nr 209 w Warszawie, stypendystą Krajowego Funduszu na Rzecz Dzieci, uczestnikiem Pracowni Podstaw Informatyki Pałacu Kultury i Nauki.

Stawiam na elektronikę!
„Do Rzeszowa przez Atlantę”
Grzegorz Onicimowski - Bajtek 3-4/1986

Rezerwując bilet lotniczy w kasie PLL „LOT”, widzimy, jak na klawiaturze komputerowego terminala „panienka z okienka” wystukuje trasę, dzień, otrzymuje informację o wolnych miejscach, wpisuje dane klienta i za chwilę otrzymujemy już numer rezerwacji. Na pozór zatem, każdy z nas może zetknąć się z LOT–owską informatyką. Tyle, że terminal komputerowy pełni tu rolę wyłącznie teleksu.

„Optymista”
Roman Wojciechowski - Bajtek 5-6/1986

Rozmowa z Andrzejem Wojciechowskim, konstruktorem w Zakładach Urządzeń Komputerowych „MERA-ELZAB”, zdobywcą I miejsca w Turnieju Młodych Mistrzów Techniki w woj. katowickim za opracowanie „Zmniejszenia wsadu pamięci EPROM 2716 do monitorów 7953 NCH/7209”.

„Ostatni dzwonek”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 7/1986

Rozmowa z WŁODZIMIERZEM NATORFEM, nauczycielem fizyki w IX Liceum Ogólnokształcącym im. Klementyny Hoffmanowej w Warszawie, członkiem zespołu doradczego przy Ministrze Oświaty i Wychowania do spraw Edukacji.

„Eskimosi w TV”
Sławomir Polak, Piotr Radziszewski - Bajtek 8/1986

Rozmowa z Tomaszem Pyciem, dziennikarzem telewizyjnym, autorem programu “Spektrum”

„Start. Komputery — nareszcie w szkole?”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 9/1986

Rozmowa z doc. dr hab. Stanisławem Waligórskim, Członkiem Prezydium Zarządu Głównego PTI, przewodniczącym zespołu, który opracował program przedmiotu “elementy informatyki”.

„Z dwóch stron katedry”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 10/1986

Rozmowa z Norbertem Krzakiem −beanem Wydziału Elektroniki Politechniki Warszawskiej −kierunek informatyka.

„Myślące odkurzacze”
Roman Wojciechowski - Bajtek 12/1986

Rozmowa z doc. dr hab. Adamem Borkowskim z pracowni Systemów Adaptacyjnych Ośrodka Rozwoju Techniki Instytutu Podstawowych Problemów Techniki PAN.

Myślące odkurzacze
„Uwaga Wirus!”
Janusz Jarmoch - Bajtek 11/1988

Jeszcze do niedawna pojęcie „wirus" kojarzyło się nam głównie z epidemią grypy, która prawie każdej zimy daje się we znaki setkom tysięcy ludzi. Niestety, słowo to weszło również do języka komputerowego. Określa się nim groźną plagę, która — szybko się rozprzestrzenia i bardzo dokucza użytkownikom komputerów.  

„Sonda Bajtka: Na Pirackiej Fali”

Czy kopiując od kolegi grę miałeś kiedyś wrażenie, że dopuszczasz się nieuczciwości? Jeśli nie, zapraszamy do lektury sondy "Bajtka" poświęconej prawnym aspektom obrotu softwarem w Polsce i ich konsekwencjom.    

„Rzemieślnicy i naukowcy”
Krzysztof Małecki, Grzegorz Onichimowski - Bajtek 10/1988

Rozmowa z doc. Janem Madeyem, dyrektorem Instytutu Informatyki Uniwersytetu Warszawskiego.

„Flety dla pastuszków”
Franciszek Penczek - Bajtek 8/1988

rozmowa z Wojciechem Mannem, dziennikarzem muzycznym

„Muzyka własna, nuty komputera”
Kazimierz Treger - Bajtek 2/1988

Rozmowa z kompozytorem i muzykiem — Krzysztofem Sadowskim

„Komputerze — wszystkiego najlepszego”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 2/1988

Nie będziemy drugą Japonia. Nie zapowiada sie nawet byśmy mieli ambicje i możliwości stać sie drugim Tajwanem — przynajmniej, jeśli wziąć pod uwagę rolę, jak w gospodarce obu krajów zamierza powierzyć sie informatyce i przemysłowi produkującemu na jej potrzeby. Dla nas oznacza to. że długo jeszcze w "Bajtku" nie pojawia sie klany komputerów o nazwach bardziej swojskich niż "Atari" czy "Commodore".

„Hazardziści”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 3/1987

Rozmowa z prof. Andrzejem Kajetanem Wróblewskim — dziekanem Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego oraz dr. hab. Ryszardem Kutnerem i dr. Romanem Szwedem — organizatorami specjalności „fizyka komputerowa” na tym wydziale.

„Bliżej świata?”
Waldemar Siwiński - Bajtek 4/1989

Rozmowa z doc. dr hab. Lechem Zacherem kierownikiem Zespołu Cybernetyki Politycznej i Prognozowania w Międzyuczelnianym Instytucie Nauk Politycznych UMCS.

„Kradzione Tuczy”
Marek Czarkowski - Bajtek 7/1989

W kwietniu 1726 roku na Jamajce kapitan Green z Bristolu zaokrętował w charakterze bosmana na statku „Elizabeth“ niejakiego Wiliama Fly'a. Fly wśliznął się na statek z kilku kamratami znanymi z gotowości do każdego nikczemnego czynu. Postanowił bowiem zamordować kapitana i pierwszego oficera aby samemu objąć dowództwo i puścić się na piraterię.