Obecnie (7.11.85 r.) w mikrokomputerowym sklepie DOMARU można kupić ZX Spectrum w cenie od 100 000,— do 120 000 zł. ZX Spec-trum+ za..175 tys., Commodore 4+ za 245 tys., Commodore 64 za 170 tys., VIC20 za 80 tys., Commodore 116 za 190 tys., ATARI 800XL za 120 tys., TI99/4A za 135 tys. oraz TIMEX 1000 16 kB za 30 tys. Dla bardziej zasobnych nabywców (instytucji) dostępny jest zestaw UNIPOLBRIT 2086 czyli mikrokomputer. TIMEX 2000, emulator ZX Spectrum, pojedynczy dysk elastyczny 3 1/2 cala firmy Maxwell, zielony monitor oraz magnetofon — za sumę około 1 mln zł. Dużą popularnością wśród kupujących cieszą się magnetofony przeznaczone do współpracy z komputerem. Dla przykładu cena magnetofonu do Commodore wynosi około 30 000 zł. Prócz sprzętu, na Piotrkowskiej można kupić (lub sprzedać) oryginalne programy na różne typy mikrokomputerów. Obecnie do kupienia jest kilkadziesiąt programów na ZX Spectrum po 2000 zł. Z informacji udzielonych przez kierowniczkę sklepu wynika, że oprogramowanie na różne typy Commodore będzie w sprzedaży lada dzień. Sklep DOMARU może również sprzedawać i kupować programy opracowywane w Polsce po uprzednim ich przetestowaniu. Na marginesie, jeden z inżynierów oferował przetłumaczoną na język polski kasetę demonstracyjną do ZX Spectrum z kilkoma lekcjami Basic-u za sumę 50000 zł (sic!).
Uzupełnieniem asortymentu są zachodnie czasopisma komputerowe (może kiedyś będzie i BAJTEK?). W oszklonych gablotach czekają na nabywców pojedyncze egzemplarze Sinclair Users, Your Computer, ZX Computing czy też bardziej poważne, jak BYTE i Personal Computer World.
Ekspozycję stałą sklepu stanowią telewizory i monitory mogące współpracować z komputerami i nie tylko. Chyba największe zainteresowanie budzi 26-calowy telewizor — monitor Neptun, którego pierwsze egzemplarze Unimor wypuści na rynek w przyszłym roku za skromną cenę 270 tys. zł.
Dostawcami towarów są osoby prywatne oraz PZ Polbrit. Przy wycenie - przyniesionego sprzętu stosowane są dwa kryteria: popyt oraz cena na czarnym rynku, która w porównaniu z innymi wcale nie jest wysoka. Od ustalonej ceny potrąca się 10 proc. marży i tyleż opłaty skarbowej. Sprzedający dostaje więc do ręki 80 proc. Istotne jest to, że należność wypłacana jest w momencie oddania mikrokomputera do sklepu, a nie jego sprzedaży, jak w komisie.
Zdarzyć się może, że klient nie znajdzie w sklepie poszukiwanego sprzętu. Może wówczas złożyć zamówienie i spokojnie czekać, na swoją kolej.
To jeszcze nie wszystko. Planuje się stworzenie stanowiska mikrokomputerowego z drukarką, z którego można będzie korzystać za odpowiednią opłatą. Prócz tego rozważana jest możliwość kopiowania programów na taśmy klientów. W ten sposób ceny sprzedawanych programów będą znacznie niższe od obecnych.
Z informacji udzielonych przez kierowniczkę sklepu wynika, że w Łodzi lada dzień ma zostać otwarta placówka usługowo-handlowa branży mikrokomputerowej. Będą w niej sprzedawane mikrokomputery produkowane przez firmy polonijne oraz rzemieślników. Można tam będzie kupić nie tylko ZX Spectrum, ale i IBM PC, Amstrad itp. Tuż obok nowego sklepu znajdzie się serwis, gdzie będzie można dokonywać także napraw gwarancyjnych.
Krzysztof Kuryłowicz
