Bajtek 2/1988
Bajtek Reduks 2/1988 v 0.7

I kolejny Bajtek z roku pańskiego 1988 roku można spokojnie odfajkować i odłożyć na wirtualną półkę - kto ciekaw ten na końcu znajdzie linki aby przeglądnąć sobie upichcone pdf'y.  Czy "dwójka" była wyróżniającym ...

Zobacz stronę związaną z tym artykułem w Reduksach Try2emu
Spis treści:
Listingi dołączone do numeru w ReadyRun

GRA O JUTRO

Grzegorz Onichimowski

Komputerze — wszystkiego najlepszego

Nie będziemy drugą Japonia. Nie zapowiada sie nawet byśmy mieli ambicje i możliwości stać sie drugim Tajwanem — przynajmniej, jeśli wziąć pod uwagę rolę, jak w gospodarce obu krajów zamierza powierzyć sie informatyce i przemysłowi produkującemu na jej potrzeby. Dla nas oznacza to. że długo jeszcze w "Bajtku" nie pojawia sie klany komputerów o nazwach bardziej swojskich niż "Atari" czy "Commodore".

Do takich, niezbyt dla fanatyka komputeryzacji optymistycznych, wniosków skłania lektura przyjętego w końcu 1987 roku przez Komitet d/s Nauki i Postępu Technicznego "Programu rozwoju informatyki do roku 1995". Warto jednak poznać jego założenia. Choćby dlatego, że, jak zapewniają autorzy, jego założenia stanowią maksimum tego, co można osiągnąć w roku 1995.

Co konkretnie przewiduje "Program..."? Czy ci, którzy m.in. dzięki "Bajtkowi" pokonują pierwsze szczeble informatycznego wtajemniczenia będą mogli w przyszłej pracy zawodowej wykorzystać nabyte wiadomości?

Program, nieprzypadkowo chyba wybija na plan pierwszy bardzo konkretne zastosowania informatyki jako narzędzia dla zwiększenia efektywności całej gospodarki. Dlatego też przewiduje się przede wszystkim zastosowanie komputerów w systemach wspomagania prac inżynierskich i projektowych, badań naukowych a także procesów produkcyjnych i pomiarowo-kontrolnych. Każde biuro projektowe połowy lat dziewięćdziesiątych dysponować ma systemem komputerowym. Również do wszystkich nowocześniejszych zakładów wprowadzone być mają systemy CAM, zaś licencje produkcyjne nabywane będą także łącznie z odpowiednim hardwarem i softwarem.

Dla realizacji tylko tych trzech zadań potrzeba będzie ok. 250 tys. mikrokomputerów. 550 tys. dalszych otrzymać powinna oświata i szkolnictwo wyższe, a 40 tys. służba zdrowia. W sumie w Polsce połowy lat dziewięćdziesiątych pracować ma prawie pół miliona profesjonalnych mikrokomputerów, drugie tyle edukacyjnych i 400 tysięcy domowych. Będzie zatem z czego korzystać i w szkole, i w pracy. Tyle, że taki poziom rozwoju informatyki oznacza postawienie się na równi z krajami kapitalistycznymi w przypadku... zatrzymania na 8 lat wskazówek zegara.

Najwięcej kłopotów sprawia i sprawiać będzie jeszcze długo technika i technologia. Program zakłada wprawdzie wprowadzanie do produkcji coraz to nowszych typów mikrokomputerów, ale "pewniaków" jest w nim tylko dwóch: "Mazovia-1016" oraz "Elvro-800". Zważywszy na poziom nowoczesności obu tych konstrukcji wydaje się nieporozumieniem zakładanie, że będzie można je produkować i przede wszystkim eksportować jeszcze w 1995 roku. Na dodatek wszystkie wymienione w programie komputery powinny już być wedle harmonogramu wdrożone do produkcji seryjnej. Tymczasem część jeszcze nie ujrzała światła dziennego, natomiast przyszłość podstawowego komputera edukacyjnego — "Elwro 800 Junior" jest w momencie, gdy piszę te słowa wciąż mocno niepewna — ruszyła produkcja, lecz jednocześnie utknęła sprzedaż. Od listopada 1987 do połowy stycznia br. Ministerstwo Edukacji Narodowej nie wykupiło już gotowych komputerów. Wygląda zatem, że początki realizacji programu są bolesne. Oby nie okazał się jeszcze jedną papierową wizją.

Oczywiście produkcja jednostek centralnych to jeszcze nie wszystko. Potrzeba monitorów, klawiatur, drukarek, stacji dysków, winchesterów, ploterów itd. Jak na razie w ofercie przemysłu państwowego pustka. Są już natomiast liczne Centralne Programy Badawczo-Rozwojowe w wyniku których powstać mają prototypy nowych urządzeń. Ich wdrożenie nie będzie jednak tak szybkie, jakby się chciało — np. na twarde dyski rodzimej produkcji przyjdzie nam czekać do 1991 roku. Najwyraźniej jednak nie liczymy na żadną długofalową współpracę, czy też kooperację, zarówno ze Wschodem, jak i z Zachodem. Program bowiem przewiduje niemal własny model rodzimego przemysłu komputerowego. Jeśli coś nawet importujemy, to tylko przejściowo. Docelowo produkować mamy wszystko. Pytanie tylko: po co? Czy nie lepiej byłoby spróbować kooperacji, tym bardziej, że np. Węgrów, czy Czechosłowaków też z pewnością nie stać na samodzielne rozwiązanie wszystkich problemów technicznych i konstrukcyjnych w zakresie hardware’u.

Znaków zapytania jest zresztą więcej. Dotyczą one m.in. rozwoju sieci teleinformatycznych — program mówi o tym dość enigmatycznie, czy wreszcie, co bardziej nas chyba jeszcze interesuje, produkcji komputerów domowych. Z zapisów programu  wynika, że wciąż jeszcze głównym źródłem zaopatrzenia prywatnych hobbystów w komputery pozostanie "Pewex" i import prywatny. Zakłada się jedynie wprowadzenie na rynek nadwyżki mikrokompterów edukacyjnych. Czyżby autorzy nie wiedzieli, że jak na razie na świecie tylko nieliczne konstrukcje sprawdzają się w szkole równie dobrze jak w domu?

Podczas posiedzenia KNiPT zatwierdzającego program uzasadnione kontrowersje wzbudziło pominięcie de facto w programie całego ruchu klubów komputerowych — i tego związanego z organizacjami młodzieżowymi, i "niezorganizo-wanego". Zwrócił na to uwagę sekretarz generalny Rady Krajowej TMMT Wojciech Wyszomirski. Na jego wniosek opracowany ma być stosowny rozdział programu poświęcony właśnie społecznemu ruchowi komputerowemu.

Wszystkie plany, programy i zamierzenia dotyczące polskiej komputeryzacji mają jednak wielkie "ale". Możemy produkować mikrokomputery, drukarki, plottery, stacje dysków, ale potrzebne są podzespoły. Dopóki nie podejmie się dramatycznego wręcz wysiłku dla modernizacji CEMI i pozostałych zakładów podzespołowych i nie rozpocznie własnej produkcji choćby części potrzebnych "kości" parafrazując Sienkiewicza powiedzieć można: "Szkoda howoryty, szkoda pisaty". A na podjęcie działań rzeczywiście nadzwyczajnych jakoś się nie zanosi. Sumaryczne wielkości nakładów na przemysł komputerowy w latach 1987-1995 będą porównywalne z kosztami budowy jednej kopalni. A to mimo wszystkich deklaracji "Programu..." stawia go raczej w sferze życzeń. A zatem wszystkiego najlepszego polska komputeryzacjo!

Grzegorz Onichimowski

Czytaj także w dziale GRA O JUTRO
„Postanowiłem - muszę mieć komputer!”
Roman Wojciechowski - Bajtek 1/1986

Rozmowa z ADAMEM KRAUZE (lat 18) uczniem czwartej klasy Liceum Ogólnokształcącego nr LX w Warszawie, kandydatem do Młodzieżowej Akademii Umiejętności.

Postanowiłem - muszę mieć komputer!
„Czy maszyna może myśleć”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 2/1986

Rozmowa z Andrzejem Gogolewskim, lat 33, inżynierem elektronikiem, absolwentem Politechniki Warszawskiej, twórcą układu sterowania najnowszego polskiego robota RIMP-900, wiceprezesem Młodzieżowej Akademii Umiejętności.

„Kompromis”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 11/1986

Rozmowa z WOJCIECHEM SZANTEREM − dyrektorem Zarządu Centralnej Składnicy Harcerskiej.

Kompromis
„Urlop z komputerem”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 6/1987

Rozmowa z Markiem Adamczykiem, prezesem Młodzieżowej Akademii Umiejętności, wynalazcą i racjonalizatorem z elektrowni Kozienice.

„Zawod z Perspektywą”
Grzegorz Onichimowski, Waldemar Siwiński - Bajtek 5/1987

Rozmowa z prof. Wiesławem Grudzewskim, przewodniczącym TMMT, podsekretarzem stanu w Urzędzie Postępu Naukowo- -Technicznego i Wdrożeń.

„Hobby dla inteligentnych”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 1/1987

Rozmowa z ROLANDEM WACŁAWKIEM — wykładowcą informatyki w Śląskiej Akademii Medycznej.

„Struktura krzemu”
{doc. dr hab inż.} Andrzej Jakubowski{kierownik Zakładu Mikroelektroniki Wydziału Elektroniki PW} - Bajtek 1/1987

Podczas spotkań z Czytelnikami często padają pytania: Jakie są możliwości miniaturyzacji sprzętu komputerowego? Jakie są granice integracji układów scalonych? Aby udzielić na nie odpowiedzi poprosiliśmy doc. doktora hab inżyniera Andrzeja Jakubowskiego, o udostępnienie nam fragmentów wykładu inauguracyjnego na ten temat, wygłoszonego przez niego podczas uroczystego otwarcia roku akademickiego 1986/87 na Wydziale Elektroniki Politechniki Warszawskiej.

„Kluby Komputerowe”
Roman Poznański - Bajtek 3/1985

Pierwszym w Polsce klubem mikrokomputerowym był ABAKUS. Powstał on na początku 1983 roku w Warszawie, a jego założycielem był Leszek Wilk, obecny prezes klubu. Leszek przekazał na ten cel swój prywatny sprzęt, zresztą do dzisiaj klub pracuje prawie wyłącznie na sprzęcie ofiarowanym przez niego.

„Tylko Narzędzie”
Wanda Roszkowska, Roman Poznański - Bajtek 12/1987

Rozmowa z Andrzejem Pągowskim, grafikiem, inicjatorem powstania Studia EGA — grupy plastyków posługujących się w pracy komputerami.

„Mecenas”
Grzegorz Onichimowski, Kazimierz Treger - Bajtek 4/1988

Rozmowa z Mirosławem Madejskim, przewodniczącym Rady Fundatorów fundacji „Pomoc Dzieciom”, szefem „Refleksu”.

„Kreowanie Bytów”
Wanda Roszkowska, Roman Poznański - Bajtek 1/1988

Rozmowa z prof. dr. hab. inż. Ryszardem Tadeusiewiczem, kierownikiem  Zakładu Biocybernetyki Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

„Piętno Osobowości”
Franciszek Penczek - Bajtek 5/1988

Rozmowa z inż. Jackiem Sobczykiem, współwłaścicielem firmy "Cyfronex".

„Jesteśmy firmą bez granic”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 3/1988

Rozmowa z Gaudenzem M. Juon, dyrektorem marketingu i sprzedaży koncernu „Star” na Europę, Bliski Wschód i Afrykę oraz Christophe J. Musiałem, dyrektorem handlowym „Stara” na Europę.

Jesteśmy firmą bez granic
„Stawiam na elektronikę!”
Roman Wojciechowski - Bajtek 3-4/1986

Rozmowa z PIOTREM STĘPNIEM uczniem VII klasy Szkoły Podstawowej nr 209 w Warszawie, stypendystą Krajowego Funduszu na Rzecz Dzieci, uczestnikiem Pracowni Podstaw Informatyki Pałacu Kultury i Nauki.

Stawiam na elektronikę!
„Do Rzeszowa przez Atlantę”
Grzegorz Onicimowski - Bajtek 3-4/1986

Rezerwując bilet lotniczy w kasie PLL „LOT”, widzimy, jak na klawiaturze komputerowego terminala „panienka z okienka” wystukuje trasę, dzień, otrzymuje informację o wolnych miejscach, wpisuje dane klienta i za chwilę otrzymujemy już numer rezerwacji. Na pozór zatem, każdy z nas może zetknąć się z LOT–owską informatyką. Tyle, że terminal komputerowy pełni tu rolę wyłącznie teleksu.

„Optymista”
Roman Wojciechowski - Bajtek 5-6/1986

Rozmowa z Andrzejem Wojciechowskim, konstruktorem w Zakładach Urządzeń Komputerowych „MERA-ELZAB”, zdobywcą I miejsca w Turnieju Młodych Mistrzów Techniki w woj. katowickim za opracowanie „Zmniejszenia wsadu pamięci EPROM 2716 do monitorów 7953 NCH/7209”.

„Ostatni dzwonek”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 7/1986

Rozmowa z WŁODZIMIERZEM NATORFEM, nauczycielem fizyki w IX Liceum Ogólnokształcącym im. Klementyny Hoffmanowej w Warszawie, członkiem zespołu doradczego przy Ministrze Oświaty i Wychowania do spraw Edukacji.

„Eskimosi w TV”
Sławomir Polak, Piotr Radziszewski - Bajtek 8/1986

Rozmowa z Tomaszem Pyciem, dziennikarzem telewizyjnym, autorem programu “Spektrum”

„Start. Komputery — nareszcie w szkole?”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 9/1986

Rozmowa z doc. dr hab. Stanisławem Waligórskim, Członkiem Prezydium Zarządu Głównego PTI, przewodniczącym zespołu, który opracował program przedmiotu “elementy informatyki”.

„Z dwóch stron katedry”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 10/1986

Rozmowa z Norbertem Krzakiem −beanem Wydziału Elektroniki Politechniki Warszawskiej −kierunek informatyka.

„Myślące odkurzacze”
Roman Wojciechowski - Bajtek 12/1986

Rozmowa z doc. dr hab. Adamem Borkowskim z pracowni Systemów Adaptacyjnych Ośrodka Rozwoju Techniki Instytutu Podstawowych Problemów Techniki PAN.

Myślące odkurzacze
„Uwaga Wirus!”
Janusz Jarmoch - Bajtek 11/1988

Jeszcze do niedawna pojęcie „wirus" kojarzyło się nam głównie z epidemią grypy, która prawie każdej zimy daje się we znaki setkom tysięcy ludzi. Niestety, słowo to weszło również do języka komputerowego. Określa się nim groźną plagę, która — szybko się rozprzestrzenia i bardzo dokucza użytkownikom komputerów.  

„Sonda Bajtka: Na Pirackiej Fali”

Czy kopiując od kolegi grę miałeś kiedyś wrażenie, że dopuszczasz się nieuczciwości? Jeśli nie, zapraszamy do lektury sondy "Bajtka" poświęconej prawnym aspektom obrotu softwarem w Polsce i ich konsekwencjom.    

„Rzemieślnicy i naukowcy”
Krzysztof Małecki, Grzegorz Onichimowski - Bajtek 10/1988

Rozmowa z doc. Janem Madeyem, dyrektorem Instytutu Informatyki Uniwersytetu Warszawskiego.

„Flety dla pastuszków”
Franciszek Penczek - Bajtek 8/1988

rozmowa z Wojciechem Mannem, dziennikarzem muzycznym

„Muzyka własna, nuty komputera”
Kazimierz Treger - Bajtek 2/1988

Rozmowa z kompozytorem i muzykiem — Krzysztofem Sadowskim

„Komputerze — wszystkiego najlepszego”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 2/1988

Nie będziemy drugą Japonia. Nie zapowiada sie nawet byśmy mieli ambicje i możliwości stać sie drugim Tajwanem — przynajmniej, jeśli wziąć pod uwagę rolę, jak w gospodarce obu krajów zamierza powierzyć sie informatyce i przemysłowi produkującemu na jej potrzeby. Dla nas oznacza to. że długo jeszcze w "Bajtku" nie pojawia sie klany komputerów o nazwach bardziej swojskich niż "Atari" czy "Commodore".

„Hazardziści”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 3/1987

Rozmowa z prof. Andrzejem Kajetanem Wróblewskim — dziekanem Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego oraz dr. hab. Ryszardem Kutnerem i dr. Romanem Szwedem — organizatorami specjalności „fizyka komputerowa” na tym wydziale.

„Bliżej świata?”
Waldemar Siwiński - Bajtek 4/1989

Rozmowa z doc. dr hab. Lechem Zacherem kierownikiem Zespołu Cybernetyki Politycznej i Prognozowania w Międzyuczelnianym Instytucie Nauk Politycznych UMCS.

„Kradzione Tuczy”
Marek Czarkowski - Bajtek 7/1989

W kwietniu 1726 roku na Jamajce kapitan Green z Bristolu zaokrętował w charakterze bosmana na statku „Elizabeth“ niejakiego Wiliama Fly'a. Fly wśliznął się na statek z kilku kamratami znanymi z gotowości do każdego nikczemnego czynu. Postanowił bowiem zamordować kapitana i pierwszego oficera aby samemu objąć dowództwo i puścić się na piraterię.