Bajtek 1/1986
Bajtek Redux nr 1/86 v.09

I stało się. Skończywszy zeszytowe numery Bajtka, wreszcie usiadłem nad tymi, które znają zapewne wszyscy, którzy mieli to szczęście/nieszczęście urodzić się na tyle wcześnie aby odnotować pojawienie się czegoś zupełnie innego w kiosku ...

Zobacz stronę związaną z tym artykułem w Reduksach Try2emu
Spis treści:

HARDWARE

Janusz Kazimierczyk

Komputery 86

Dotychczasowy, imponujący postęp w dziedzinie mikrokomputerów spodziewany jest również w 86 roku. Jaki zaś sprzęt okaże się zwycięzcą w tegorocznym wyścigu, można się już dzisiaj domyślać.

Dotychczasowy, imponujący postęp w dziedzinie mikrokomputerów spodziewany jest również w 86 roku. Jaki zaś sprzęt okaże się zwycięzcą w tegorocznym wyścigu, można się już dzisiaj domyślać.

Dokładne prognozowanie dotyczące rynku mikrokomputerowego jest obecnie znacznie trudniejsze niż kiedykolwiek przedtem. Zbyt wiele bowiem pojawiło się nowych urządzeń, zbyt szybko wzrasta moc komputerów i możliwości urządzeń peryferyjnych. Biorąc pod uwagę ten gwałtowny rozwój, niełatwo jest wierzyć obiegowym prognozom, które mówią o spodziewanym osłabieniu rynku komputerów domowych.

 

Spośród komputerów domowych te, które wyposażono w pamięć RAM o pojemności 128 kB, a które w większości pojawiły się jesienią ubiegłego roku — powinny stanowić o tegorocznym sukcesie swoich producentów. Dość niefortunny start przeżył Commodore 128. Po dostarczeniu pierwszych egzemplarzy na rynek okazało się, że jego hardware posiada pewne wady. W ten sposób, wobec niemożności pokrycia ożywionego popytu, firma Commodore znalazła się w nieprzyjemnym położeniu.

Mimo to, komputer ten posiada dość pewną przyszłość. Pomogła mu w tym kompatybilność z C64, którego bezprzykładny sukces wiąże się z wielkim bogactwem oprogramowania oraz urządzeń dodatkowych. Wykorzystuje on szeroko rozpowszechniony w świecie od kilku lat system operacyjny CP/M dla komputerów 8-bitowych, jednakże przy niezbyt atrakcyjnej szybkości. Do sukcesu tego komputera przyczyni się z pewnością wersja z wbudowanym napędem dyskowym, która powinna znaleźć się na rynku na początku tego roku pod nazwą 128D.

Ze spokojnym sumieniem można wróżyć sukces również komputerowi Schneider CPC6128 posiadającemu system CP/M oraz tanie i kompletne wyposażenie, podczas gdy dni jego poprzednika CPC664 są policzone. Trudniejszy jest sąd w przypadku komputerów takich jak Enterprise oraz Sinclair QL. Oba posiadają niezaprzeczalne zalety techniczne, ale również pewne osobliwości. Z tych względów nie cieszą się one tak dobrą opinią jak modele Commodore czy Schneider. Zbyt długo trzeba było zresztą czekać od czasu ich pierwszej prezentacji do chwili zakupu, co jak wiadomo z doświadczenia działa raczej odstraszająco na zapaleńców komputerowych.

Co zaś się tyczy komputerów o większej mocy, to w pierwszym rzędzie łatwo jest przepowiedzieć sukces jak najbardziej zasłużony modelom Atari 520 ST+ oraz 260 ST. Wyposażone w procesor MC 68000, olbrzymią pamięć RAM o pojemności 512 kB lub nawet 1 MB oraz użyteczny system operacyjny przedstawiają — przy swej cenie 1300 marek — w cieniu wszystkie porównywalne komputery.

Ponadto firma Atari ma względem tych modeli pewne zamiary. Chodzi przede wszystkim o 400 programów, wśród których ma się znaleźć program redagowania tekstów oraz przetwarzania tablic.

Ponadto planowane są pewne poprawki a mianowicie polepszona grafika na ekranie i szybszy procesor (o częstotliwości większej niż 8 Mhz). Dodatkowo, jak twierdzi sama firma, właśnie na początku tego roku dla 1 MB wersji 520 ST+ ma być zaprezentowany wielodostępny system operacyjny Unix w wersji V.

Mówi się także o dalszym powiększeniu pamięci roboczej. Wprawdzie nie przewiduje się możliwości zewnętrznego rozszerzenia pamięci za pomocą nowych 128 kB modułów, które opuściły właśnie laboratoria, to jednak model ST można rozbudować wewnętrznie do pojemności 4 MB.

I w końcu można mieć również nadzieję, że pojawią się wreszcie moduły ROM, zawierające system operacyjny. Do tej pory znajduje się on w pamięci RAM komputera i zajmuje tam bądź co bądź 192 kB.

Oba komputery Atari z trudem przypominają z wyglądu typowe komputery osobiste, jakie można sobie wyobrazić w biurze. Ponadto nie posiadają one żadnego dostępu do bogatego oprogramowania komputerów osobistych IBM. Jednakże szybka sprzedaż pierwszych 8000 egzemplarzy do listopada ubiegłego roku pozwala przypuszczać, że komputer ten dzięki swoim wybitnym zaletom technicznym zafascynuje wielu nabywców.

To samo dotyczy długo otaczanego tajemnicą komputera Amiga Commodore. Do tej pory wylądował on na rynku amerykańskim, ale niebawem znajdzie się również w Europie.

Ten kto miał okazję zetknąć się z tym komputerem, nie może oprzeć się wielkiemu wrażeniu jakie pozostawia grafika pod względem mnogości kolorów oraz szybkości, jak również wysoki poziom generowania dźwięków. Mimo to pewną barierę dla tego komputera stanowi, przynajmniej przejściowo, ubogie oprogramowanie.

Stosownie do jego możliwości, jego cena — która z pewnością wahać się będzie pomiędzy 5000 a 6000 marek — jest bardziej niż umiarkowana. Przewyższa ona jednak znacznie cenę Atari, co nie wróży mu podobnego zbytu.

Amiga, pomimo swego zabawowego charakteru, przeznaczona jest być może dla bardziej poważnego użytkownika niż modele Atari ST. Z tego względu Commodore powinien bardziej obawiać się konkurencji ze strony Apple ll i klasycznych komputerów osobistych nawet w przypadku gdy przewyższa je znacznie swą mocą.

Braki spowodowane nieistniejącym oprogramowaniem ma od biedy pokryć urządzenie dodatkowe, które zdaniem producenta zapewnić powinno kompatybilność z IBM PC. Z powodu braku praktycznego doświadczenia należałoby jednak trochę zaczekać, aby przekonać się, jak dalece taka kompatybilność zachodzi.

Ogólnie rzecz biorąc, w przypadku komputerów domowych, jak również komputerów, których do tej grupy zaliczyć już nie sposób, zaznacza się ostra konkurencja. Z pewnością żaden komputer nie zdobędzie już zdecydowanej przewagi na rynku, jak to udało się C64, być może również dzięki temu, że komputer ten stale obecny jest na rynku i wciąż ilość sprzedanych egzemplarzy stanowi pokaźną liczbę. Jego bezpośredni konkurent w wersji kasetowej, Schneider CPC464 posiada również w tym roku wszelkie dane do utrzymania drugiego miejsca.

Osobny rozdział stanowią komputery domowe konstruowane według standardu MSX. Według wypowiedzi prawie wyłącznie japońskich producentów, dążą oni nie tylko do osiągnięcia chwilowych sukcesów w tej technice, lecz do trwałego umocnienia swej pozycji na rynku komputerów domowych.

Komputery MSX pędziły do tej pory żywot raczej w ukryciu. W tym roku ma to się jednak odmienić. Jeśli wierzyć zachodnioniemieckim pośrednikom, do końca roku 85 drogę do półek handlowych znalazło w tym kraju 100 tysięcy komputerów MSX i to nie tylko dzięki obniżonej cenie.

Poza tym firma Philips nie jest już jedynym producentem w Europie sprzętu MSX: w międzyczasie dołączyły do nich firmowe Loewe Opta i Olympia. Pierwszy przy pomocy tej techniki zamierza wyposażyć stanowiska BTX, druga system przetwarzania tekstów.

Obecnie pojawią się na rynku zachodnioniemieckim pierwsze komputery pracujące w standardzie MSX-2. Różni się on od pierwszej wersji przede wszystkim ulepszoną grafiką. W sumie należy liczyć się ze stopniowym wzrostem udziału komputerów MSX na rynku komputerów domowych.

Jeśli już mowa o trwałych sukcesach, to nie wolno oczywiście pominąć firmy Apple. Komputer Apple II był w ogóle jednym z pierwszych mikrokomputerów i pozostaje razem z Apple III, Lisa i Macintosh do dzisiaj podporą przedsiębiorstwa.

Dwa pierwsze z wymienionych wyżej modeli nie są już produkowane, trzeci uzyskał na początku pewien sukces, jednak nie taki jakiego oczekiwano. Nie bez znaczenia był fakt, że oprogramowanie komputera w porównaniu z IBM PC pozostawało przez długi czas dość skąpe. Nie pomogło również wyposażenie tego urządzenia w atrakcyjne elementy obsługi w postaci okien, czy myszy. A w międzyczasie straciły one swą atrakcyjność.

Tak więc Apple II podstarzał się ze swoimi gad-getami. Ponadto komputer ten od dłuższego już czasu pędzi marny żywot w firmie Apple, a jego moc jak słychać, jest celowo utrzymywana na niskim poziomie, aby nie wchodził on innym modelom w paradę. Z drugiej strony za cenę komputera Apple II można tymczasem nabyć komputer osobisty o możliwościach technicznych zbliżonych do IBM PC, pomijając już całkowicie nowe produkty, takie jak Commodore 128, Schneider 6128 lub modele ST wyposażone w olbrzymią pamięć.

Wraz z ustąpieniem Stevena Jobsa, jednego z założycieli firmy, od ubiegłej jesieni Apple podlega pewnej reorientacji. Przed Macintoshem pojawiają się interesujące możliwości rozbudowy, w postaci sieci oraz dysku twardego 20 MB. Ten ostatni podłączony jest do interface’u dla zewnętrznego napędu dyskowego i tym samym musi poprzestać na szybkości przesyłania danych wynoszącej 500 kbitów na sekundę. Zazwyczaj dla dysków twardych szybkość ta jest 10-krotnie większa.

Dla przyszłego sukcesu komputera może być rzeczą ważniejszą byłby fakt, iż powinien on posiadać wbudowany twardy dysk (10 lub 20 MB), możliwość połączenia drukarki znajdującej się na rynku oraz dodatkową pamięć roboczą (RAM do wielkości 2 MB). Te dodatkowe rozszerzenia nie pochodzą wyłącznie od Apple, jak również program „Switcher”, który umożliwia jednoczesną obecność w pamięci więcej niż jednego programu z możliwością szybkiego przełączania sterowania pomiędzy nimi. Apple zapewne zwróci uwagę na te dodatki.

Może to także odnosić się do produktu, który stawia na głowie Macintosha. Nazywa się on MacCharlie i czyni z Macintosha sprzęt kompatybilny hardware’owo i software’owo z IBM PC.

Zresztą fama głosi, że przygotowywany jest nowy model Apple II, którego processor dostosowany jest do istniejącego oprogramowania Apple i trybu 16-bitowego.

 

Za ile

 

Ubiegły rok charakteryzował się bezprzykładnym spadkiem cen na rynku komputerów osobistych. Można dzisiaj zakupić kompletny system z wyposażeniem użytkowym (256 kB RAM, dwa napędy dyskowe) za kwotę nieprzekraczającą 3000 marek.

W walce cen zwyciężają tylko takie firmy, które są w stanie zapewnić klientowi rozsądną pomoc, np. w postaci godnego zaufania dostawcy. Dobrym tego przykładem jest Commodore. Jakkolwiek komputer osobisty tej firmy nie stanowi najwyższej oferty, to znajduje się on ciągle na czołowym miejscu listy bestsellerów magazynu CHIP. Znaczna obniżka cen tych komputerów przysporzyła im nowe rzesze nabywców, ponieważ niższa cena zmniejsza ryzyko wadliwego zakupu.

Szczególny akcent w tej karuzeli cen ustanowiła w końcu 1985 roku na rynku komputerów osobistych firma Tandon. Za cenę 7000 marek firma oferuje komputer z monitorem, napędem dyskowym, 256 kB RAM oraz dyskiem twardym 20 MB. Kompatybilny z IBM PC AT model tej firmy posiadający pamięć RAM o pojemności 512 kB oraz procesor Intel 80286 kosztuje 11 000 marek.

Dysk twardy w komputerach tej klasy stał się w międzyczasie elementem określającym cenę. Jak wynika z wypowiedzi producenta amerykańskiego, który do tej pory był wyłącznym dostawcą napędów dyskowych, skonstruowano szczególnie tanią wersję tego urządzenia.

Ponieważ spadek cen komputerów uzależniony jest między innymi od coraz tańszych pamięci masowych, łatwo zrozumieć, że tanieć będą same komputery. Fachowcy twierdzą, że wkrótce nie będzie można napotkać komputera osobistego, który nie posiadałby dysku twardego oraz komputera domowego bez napędu dyskowego. Również napęd taśmowy dla ochrony danych nie wykracza już poza cenę komputera osobistego.

Pozostaje jeszcze postawić pytanie, gdzie podziały się wszystkie pozostałe komputery będące wynikiem tego gwałtownego rozwoju a pojawiające się na rynku. Niektóre z nich nie osiągają wprawdzie zawrotnej sprzedaży, to jednak znajdują swój krąg użytkowników i pewną szczególną pozycję na rynku. Do nich zaliczyć można z pewnością komputery osobiste takich tirm jak Tandy, Triumph, Adler, Victor, Apricot, NRC a także Siemens.

Niektóre komputery domowe dzięki radykalnej obniżce cen nabierają nowego rozpędu i osiągają czołowe miejsca na listach przebojów, jak to miało miejsce w przypadku Sinclair Spectrum lub Atari 800 XL. Z pewnością jednak nie będą one stanowiły zagrożenia dla czołówki.

 

Peryferia

 

Rozwój techniczny oraz ceny urządzeń peryferyjnych nie będą podlegać tak gwałtownemu prze biegowi jak w przypadku samych komputerów. Pewien wyraźny trend zaznacza się poprzez fakt, że dni drukarki z kółkiem czcionkowym są policzone, nawet w przypadku gdyby jej szybkość wzrosła w międzyczasie do 90 znaków na sekundę. Tymczasem nieskazitelny wydruk dają jednocześnie dwie inne techniki: laserowa i przewodnictwa termicznego.

Ta ostatnia pozwala w specjalnym wykonaniu na uzyskiwanie znakomitych obrazów kolorowych na papierze. Jeśli jednak chodzi o szybkość i jakość pisma to nowe wzorce w tym zakresie ustala maszyna do pisania IBM typ 6750. Podłączona do komputera osobistego jako drukarka osiąga szybkość 60 znaków na sekundę. Jej tajemnica zawarta jest w taśmie kolorowej (nie tak znowu taniej). Specjalna warstwa folii zawiera przewodniki prądu elektrycznego, które wytwarzają ciepło i przenoszą w ten sposób barwnik na papier.

Dzięki takiej konstrukcji unika się podgrzewania głowicy drukującej, nie musi ona zatem stygnąć do momentu wydrukowania nowego znaku co wpływa na zwiększenie szybkości drukowania.

Drukarka laserowa, w której promień lasera zapisuje obraz na bęben, pojawiła się na rynku w ubiegłym roku w cenie 10000 marek. Również tyle samo kosztują drogie typy drukarek z kółkiem czcionkowym. Wiele przemawia za tym, że w tym roku pojawią się znacznie tańsze modele.

Spadają również ceny drukarek mozaikowych. Istnieją już modele dla IBM PC za cenę poniżej 1000 marek. Jednocześnie pojawia się coraz więcej urządzeń, których wydruk osiąga prawie jakość pisma (przez zwiększenie ilości igieł w głowicy drukującej) lub które dają wydruki kolorowe.

(CHIP 1’86)

tłum.

Janusz Kazimierczyk

Czytaj także w dziale HARDWARE
„Komputery 86”
Janusz Kazimierczyk - Bajtek 1/1986

Dotychczasowy, imponujący postęp w dziedzinie mikrokomputerów spodziewany jest również w 86 roku. Jaki zaś sprzęt okaże się zwycięzcą w tegorocznym wyścigu, można się już dzisiaj domyślać.

„Mikroprocesor”
Krzysztof Czernek - Bajtek 7/1986

Pojawił się w laboratoriach przez przypadek. Japońska firma E.T.I. produkująca drogie kalkulatory biurowe zamówiła w firmie Intel nowy rodzaj układu elektronicznego do swoich wyrobów. Marcin „Ted" Hoff z Intela realizując ten projekt, postanowił uzupełnić funkcje układu o pewne możliwości programowania. Tak powstał w 1971 r. Intel 4004 – mikroprocesor 4–bi–towy.    

„Przystawka „Polbasic””
Marcin Przasnyski - Bajtek 7/1988

Przystawka POLBASIC nie różni się wielkością od zwykłego interfejsu Kempstona.