Bajtek 3/1988
Bajtek 3/1988

Bajtek 3/1988 był dla mnie wyjątkowy z jednego powodu sentymentalno optycznego - pierwszy raz, no może, któryś kolejny, jeśli weźmiemy pod uwagę mapę do Dan Dare z numeru 7 z 1987 roku i parę innych z poprzednich numerów, okładka robiła na ...

Zobacz stronę związaną z tym artykułem w Reduksach Try2emu
Spis treści:
Listingi dołączone do numeru w ReadyRun

GRA O JUTRO

Grzegorz Onichimowski

Jesteśmy firmą bez granic

Rozmowa z Gaudenzem M. Juon, dyrektorem marketingu i sprzedaży koncernu „Star” na Europę, Bliski Wschód i Afrykę oraz Christophe J. Musiałem, dyrektorem handlowym „Stara” na Europę.

Gaudenz M. Juon, dyrektor marketingu i sprzedaży koncernu „Star” na Europę, Bliski Wschód i Afrykę oraz Christophe J. Musiałem, dyrektor handlowy „Star” na Europę.

— Czy „Star” to koncern japoński, czy już ponadnarodowy?

— „Star” powstał przed 40 laty jako firma japońska. Założyciel, pan Seiichi Sato jest do dziś prezydentem...

— I produkcja, przynajmniej drukarek, prowadzona jest także tylko w Japonii?

— Jak na razie tak. Od marca br. rozpocznie jednak produkcję także fabryka drukarek „Star” w Walii. Wytwarzać się tam będzie około 30 tys. sztuk miesięcznie. Natomiast cała produkcja firmy, to prawie milion drukarek w 1987 ręku.

— Żeby je sprzedać potrzeba profesjonalnego marketingu i wielkiego systemu sprzedaży. Jak są one zorganizowane ?

— Produkcja, jak już powiedzieliśmy, umiejscowiona jest w Japonii, chociaż część zakładów kooperujących znajduje się tez w Korei Południowej. Następnym ogniwem firmy są jej oddziały i wielkie biura sprzedaży Mamy takie biuro w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Hongkongu i w Australii. To, w którym my pracujemy, usytuowane jest w RFN i obsługuje Europę, Bliski Wschód Afrykę. W grudniu 1987 roku powstało także podobne biuro we Francji podległe jednak naszemu oddziałowi.

Każdy oddział ustala swoją strategię marketingu. W naszym przypadku opiera się ona na rozwoju sieci dystrybutorów. W jednym kraju mamy ich czasem kilku, a czasem tylko jednego. Przeważają jednak ci z wyłącznością na dany kraj.

— A jakie są różnice pomiędzy handlem i marketingiem prowadzonymi tu w Europie i w Stanach Zjednoczonych?

— Nie możemy zbyt wiele powiedzieć o tym, jak wygląda marketing „Stara” na rynku amerykańskim. Wiemy, że towar trafia tam do klienta poprzez trzy lub cztery różne kanały sprzedaży. U nas w Europie, jak wspomnieliśmy, przeważają dystrybutorzy narodowi lub, jak w RFN, sieć dealerów. Mamy ich tam około 200. We Francji jest to zorganizowane w podobny sposób. W innych krajach, oprócz Polski, pracujemy z dystrybutorem, który sprzedaje nasz produkt poprzez catą sieć dealerów W przypadku waszego kraju jest nieco inaczej. Mamy tu „ABC Data” — w zasadzie też dystrybutora. Jednak rozpowszechnianie zachodzi na nieco innym poziomie — ABC „Data” sprzedaje indywidualnym klientom i pośrednikom. Dzięki temu ceny są niższe niż w innych krajach Europy.

— Na razie jednak w ABC „DATA” wasze drukarki kupić może tylko ten, kto posiada dewizy na koncie. Czy nie myślicie także o innych formach eksportu do naszego kraju poprzez wymianę kompensacyjną, joint ventures itd. ?

— „ABC Data” już pracuje w różnych formach na rynku, na którym jest dystrybutorem. Kompensacja, inne formy przychodzą wraz z rozwojem firmy. A ten rozwój jest widoczny Już podczas targów Komputer'88, mówiło się sporo o nowych formach współpracy. Nie chciałbym jednak więcej o tym mówić choćby dlatego, że przecież „ABC Data” jest samodzielną firmą działającą na własne konto.

— Zostawmy na chwilę handel i zajmijmy się techniką. Na rynku mikrokomputerów profesjonalnych mamy w zasadzie do czynienia ze standardem wyznaczonym przez IBM. Dlaczego takiego standardu nie ma wśród drukarek?

— Trzeba byłoby najpierw ustalić co to znaczy standard. Drukarki to tylko urządzenia peryferyjne komputerów i właśnie do nich się je dostosowuje, a nie odwrotnie. Oczywiście, gdy wziąć pod uwagę szczegóły, jest wiele różnic pomiędzy poszczególnymi markami. Firmy japońskie utworzyły komisję, której zadaniem byłoby zbadanie możliwości zbliżenia różnych konstrukcji, stworzenia czegoś w rodzaju standardu.

— Na razie jednak tendencje są różne, różna polityka i różne efekty. Jak w tej konkurencji plasuje się dziś „Star”?

— W Europie z pewnością jesteśmy jednymi z pierwszych. Jest kilka krajów, w których rynek drukarek został przez nas praktycznie zdominowany.

— Na przykład w Polsce?

— Nie tylko. Przodujemy także na rynku RFN, austriackim, greckim, czy krajów Beneluksu. Generalnie w Europie pozycja „Stara” jest bardzo dobra, lepsza niż np. w Stanach Zjednoczonych. Liczba naszych drukarek sprzedawanych w USA jest wprawdzie większa niż na Starym Kontynencie, wynika to jednak tylko z wielkości rynku.

— Jakie, według Panów zalety drukarek „Stara” decydują o takiej ich popularności?

— Sukces naszej firmy bazuje przede wszystkim na dynamicznej polityce marketingu, na niezwykle elastycznej strategii cenowej, a także oczywiście na jakości technicznej produktów i wysokim poziomie oferowanego serwisu.

Oferujemy wyroby bardzo nowoczesne. Dlatego też musimy nieustannie szkolić naszych sprzedawców, organizować im specjalne kursy. Dystrybutorzy nasi są maksymalnie elastyczni, uwzględniają w działaniu specyfikę swego rynku.

— A który z modeli oferowanych przez firmę poleciliby Panowie dziś czytelnikom „Bajtka”?

— Z tych, które pokazaliśmy na wystawie Komputer'88 oczywiście LC-10, którą to drukarkę określić można bez przesady jako produkt rewolucyjny pod względem technicznym, a przy tym stosunkowo niedrogi. W porównaniu do NL-10 nowa drukarka ma wiele ulepszeń. Między innymi osiem wbudowanych krojów pisma i podajnik pojedynczych stron papieru.

Inna, niezwykle udana nasza konstrukcja, której nie pokazaliśmy jeszcze w Warszawie to LC-10 Colour. Jest to chyba wyrób bez konkurencji — tania drukarka kolorowa. Można w niej stosować także kasetę czarną z normalnej LC-10. W ten sposób za bardzo małą dopłatą uzyskuje się potencjalną możliwość przekształcenia w każdej chwili drukarki jednobarwnej w wielobarwną tylko poprzez zmianę kasety

A co polecacie bardziej wymagającym klientom profesjonalistom ?

— Drukarkę laserową oraz nasze drukarki 24-igłowe NL 24-10/15 i NB-15. W połowie roku do naszej oferty dołączy także zapewne nowa szybka drukarka 24-igłowa.

Czy nowości te oznaczają ostateczne rozstanie z tak popularną u nas SG-15 cenioną choćby ze względu na możliwość użycia taśmy maszynowej?

— Musimy już z niej zrezygnować. Produkcja tej drukarki jest zbyt kosztowna. W ubiegłym roku utrzymaliśmy ją tylko ze względu na zamówienia z Polski. A co do kaset, to wydaje nam się, ze już nie ma z nimi problemu. Te do LC-10 będą zresztą dużo tańsze od kaset NL-10 przy nieco tylko obniżonej trwałości. Ponieważ mamy serwis w Warszawie, nie przewidujemy także kłopotów z dostępem do nowych kaset.

— Utrzymanie przez rok produkcji jednego typu drukarki tylko ze względu na nasz rynek świadczyłoby o tym, że traktujecie poważnie nawet niewielkich kontrahentów.

— Rynek polski, w porównaniu do zachodnioeuropejskiego, jest mały, ale z pewnością ważny. Przypuszczamy, że w 1988 roku sprzedamy wam co najmniej 20 tysięcy naszych drukarek i, co chyba najważniejsze, sprzedaż nasza znacznie się powiększa. Byliśmy dwa lata temu na pierwszych w waszym kraju Targach komputerowych w hotelu „Viktoria”. Zapamiętaliśmy te tłumy ściśnięte na małej powierzchni wystawy. Tegoroczne targi dysponowały już znacznie większą powierzchnią. I proszę — ścisk jest taki sam jak przed dwoma laty. To świadczy o społecznym zainteresowaniu, a więc o potencjalnym popycie

— Panie Juon, odpowiada pan za marketing i sprzedaż wyrobów „Stara” bodajże na jednej piątej powierzchni Ziemi. Jak zorganizowana jest pana praca?

— Jestem Szwajcarem i w zasadzie mieszkam w Szwajcarii. Mówię w zasadzie, ponieważ poza weekendami rzadko bywam w domu. Moje biuro znajduje się w RFN, ale i w nim nie spędzam zbyt wiele czasu. Odwiedzam np. wszystkie znaczące targi i wystawy, by znać na bieżąco tendencje na poszczególnych rynkach. Cały nasz zespół pracuje w wielu krajach i ma także wielonarodowy skład Pan Musiał jest Polakiem z pochodzenia, wielu innych współpracowników to Francuzi, Niemcy. Przykład nasz daje najlepszą odpowiedź na pana pierwsze pytanie. Jesteśmy firmą bez granic.

Grzegorz Onichimowski

Czytaj także w dziale GRA O JUTRO
„Postanowiłem - muszę mieć komputer!”
Roman Wojciechowski - Bajtek 1/1986

Rozmowa z ADAMEM KRAUZE (lat 18) uczniem czwartej klasy Liceum Ogólnokształcącego nr LX w Warszawie, kandydatem do Młodzieżowej Akademii Umiejętności.

Postanowiłem - muszę mieć komputer!
„Czy maszyna może myśleć”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 2/1986

Rozmowa z Andrzejem Gogolewskim, lat 33, inżynierem elektronikiem, absolwentem Politechniki Warszawskiej, twórcą układu sterowania najnowszego polskiego robota RIMP-900, wiceprezesem Młodzieżowej Akademii Umiejętności.

„Kompromis”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 11/1986

Rozmowa z WOJCIECHEM SZANTEREM − dyrektorem Zarządu Centralnej Składnicy Harcerskiej.

Kompromis
„Urlop z komputerem”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 6/1987

Rozmowa z Markiem Adamczykiem, prezesem Młodzieżowej Akademii Umiejętności, wynalazcą i racjonalizatorem z elektrowni Kozienice.

„Zawod z Perspektywą”
Grzegorz Onichimowski, Waldemar Siwiński - Bajtek 5/1987

Rozmowa z prof. Wiesławem Grudzewskim, przewodniczącym TMMT, podsekretarzem stanu w Urzędzie Postępu Naukowo- -Technicznego i Wdrożeń.

„Hobby dla inteligentnych”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 1/1987

Rozmowa z ROLANDEM WACŁAWKIEM — wykładowcą informatyki w Śląskiej Akademii Medycznej.

„Struktura krzemu”
{doc. dr hab inż.} Andrzej Jakubowski{kierownik Zakładu Mikroelektroniki Wydziału Elektroniki PW} - Bajtek 1/1987

Podczas spotkań z Czytelnikami często padają pytania: Jakie są możliwości miniaturyzacji sprzętu komputerowego? Jakie są granice integracji układów scalonych? Aby udzielić na nie odpowiedzi poprosiliśmy doc. doktora hab inżyniera Andrzeja Jakubowskiego, o udostępnienie nam fragmentów wykładu inauguracyjnego na ten temat, wygłoszonego przez niego podczas uroczystego otwarcia roku akademickiego 1986/87 na Wydziale Elektroniki Politechniki Warszawskiej.

„Kluby Komputerowe”
Roman Poznański - Bajtek 3/1985

Pierwszym w Polsce klubem mikrokomputerowym był ABAKUS. Powstał on na początku 1983 roku w Warszawie, a jego założycielem był Leszek Wilk, obecny prezes klubu. Leszek przekazał na ten cel swój prywatny sprzęt, zresztą do dzisiaj klub pracuje prawie wyłącznie na sprzęcie ofiarowanym przez niego.

„Tylko Narzędzie”
Wanda Roszkowska, Roman Poznański - Bajtek 12/1987

Rozmowa z Andrzejem Pągowskim, grafikiem, inicjatorem powstania Studia EGA — grupy plastyków posługujących się w pracy komputerami.

„Mecenas”
Grzegorz Onichimowski, Kazimierz Treger - Bajtek 4/1988

Rozmowa z Mirosławem Madejskim, przewodniczącym Rady Fundatorów fundacji „Pomoc Dzieciom”, szefem „Refleksu”.

„Kreowanie Bytów”
Wanda Roszkowska, Roman Poznański - Bajtek 1/1988

Rozmowa z prof. dr. hab. inż. Ryszardem Tadeusiewiczem, kierownikiem  Zakładu Biocybernetyki Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

„Piętno Osobowości”
Franciszek Penczek - Bajtek 5/1988

Rozmowa z inż. Jackiem Sobczykiem, współwłaścicielem firmy "Cyfronex".

„Jesteśmy firmą bez granic”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 3/1988

Rozmowa z Gaudenzem M. Juon, dyrektorem marketingu i sprzedaży koncernu „Star” na Europę, Bliski Wschód i Afrykę oraz Christophe J. Musiałem, dyrektorem handlowym „Stara” na Europę.

Jesteśmy firmą bez granic
„Stawiam na elektronikę!”
Roman Wojciechowski - Bajtek 3-4/1986

Rozmowa z PIOTREM STĘPNIEM uczniem VII klasy Szkoły Podstawowej nr 209 w Warszawie, stypendystą Krajowego Funduszu na Rzecz Dzieci, uczestnikiem Pracowni Podstaw Informatyki Pałacu Kultury i Nauki.

Stawiam na elektronikę!
„Do Rzeszowa przez Atlantę”
Grzegorz Onicimowski - Bajtek 3-4/1986

Rezerwując bilet lotniczy w kasie PLL „LOT”, widzimy, jak na klawiaturze komputerowego terminala „panienka z okienka” wystukuje trasę, dzień, otrzymuje informację o wolnych miejscach, wpisuje dane klienta i za chwilę otrzymujemy już numer rezerwacji. Na pozór zatem, każdy z nas może zetknąć się z LOT–owską informatyką. Tyle, że terminal komputerowy pełni tu rolę wyłącznie teleksu.

„Optymista”
Roman Wojciechowski - Bajtek 5-6/1986

Rozmowa z Andrzejem Wojciechowskim, konstruktorem w Zakładach Urządzeń Komputerowych „MERA-ELZAB”, zdobywcą I miejsca w Turnieju Młodych Mistrzów Techniki w woj. katowickim za opracowanie „Zmniejszenia wsadu pamięci EPROM 2716 do monitorów 7953 NCH/7209”.

„Ostatni dzwonek”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 7/1986

Rozmowa z WŁODZIMIERZEM NATORFEM, nauczycielem fizyki w IX Liceum Ogólnokształcącym im. Klementyny Hoffmanowej w Warszawie, członkiem zespołu doradczego przy Ministrze Oświaty i Wychowania do spraw Edukacji.

„Eskimosi w TV”
Sławomir Polak, Piotr Radziszewski - Bajtek 8/1986

Rozmowa z Tomaszem Pyciem, dziennikarzem telewizyjnym, autorem programu “Spektrum”

„Start. Komputery — nareszcie w szkole?”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 9/1986

Rozmowa z doc. dr hab. Stanisławem Waligórskim, Członkiem Prezydium Zarządu Głównego PTI, przewodniczącym zespołu, który opracował program przedmiotu “elementy informatyki”.

„Z dwóch stron katedry”
Sławomir Polak, Roman Wojciechowski - Bajtek 10/1986

Rozmowa z Norbertem Krzakiem −beanem Wydziału Elektroniki Politechniki Warszawskiej −kierunek informatyka.

„Myślące odkurzacze”
Roman Wojciechowski - Bajtek 12/1986

Rozmowa z doc. dr hab. Adamem Borkowskim z pracowni Systemów Adaptacyjnych Ośrodka Rozwoju Techniki Instytutu Podstawowych Problemów Techniki PAN.

Myślące odkurzacze
„Uwaga Wirus!”
Janusz Jarmoch - Bajtek 11/1988

Jeszcze do niedawna pojęcie „wirus" kojarzyło się nam głównie z epidemią grypy, która prawie każdej zimy daje się we znaki setkom tysięcy ludzi. Niestety, słowo to weszło również do języka komputerowego. Określa się nim groźną plagę, która — szybko się rozprzestrzenia i bardzo dokucza użytkownikom komputerów.  

„Sonda Bajtka: Na Pirackiej Fali”

Czy kopiując od kolegi grę miałeś kiedyś wrażenie, że dopuszczasz się nieuczciwości? Jeśli nie, zapraszamy do lektury sondy "Bajtka" poświęconej prawnym aspektom obrotu softwarem w Polsce i ich konsekwencjom.    

„Rzemieślnicy i naukowcy”
Krzysztof Małecki, Grzegorz Onichimowski - Bajtek 10/1988

Rozmowa z doc. Janem Madeyem, dyrektorem Instytutu Informatyki Uniwersytetu Warszawskiego.

„Flety dla pastuszków”
Franciszek Penczek - Bajtek 8/1988

rozmowa z Wojciechem Mannem, dziennikarzem muzycznym

„Muzyka własna, nuty komputera”
Kazimierz Treger - Bajtek 2/1988

Rozmowa z kompozytorem i muzykiem — Krzysztofem Sadowskim

„Komputerze — wszystkiego najlepszego”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 2/1988

Nie będziemy drugą Japonia. Nie zapowiada sie nawet byśmy mieli ambicje i możliwości stać sie drugim Tajwanem — przynajmniej, jeśli wziąć pod uwagę rolę, jak w gospodarce obu krajów zamierza powierzyć sie informatyce i przemysłowi produkującemu na jej potrzeby. Dla nas oznacza to. że długo jeszcze w "Bajtku" nie pojawia sie klany komputerów o nazwach bardziej swojskich niż "Atari" czy "Commodore".

„Hazardziści”
Grzegorz Onichimowski - Bajtek 3/1987

Rozmowa z prof. Andrzejem Kajetanem Wróblewskim — dziekanem Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego oraz dr. hab. Ryszardem Kutnerem i dr. Romanem Szwedem — organizatorami specjalności „fizyka komputerowa” na tym wydziale.

„Bliżej świata?”
Waldemar Siwiński - Bajtek 4/1989

Rozmowa z doc. dr hab. Lechem Zacherem kierownikiem Zespołu Cybernetyki Politycznej i Prognozowania w Międzyuczelnianym Instytucie Nauk Politycznych UMCS.