Książka składa się z trzech części. Pierwsza (rozdział 1), to opis budowy komputerów typu PC, razem z uwagami na temat ich prawidłowej eksploatacji — uwagami przeznaczonymi nie dla konserwatorów sprzętu, ale dla użytkowników, często niewiedzących nic na ten temat. Uwagi te powinny — zgodnie z intencjami autora — zmniejszyć ryzyko uszkodzenia komputera spowodowanego przez błąd użytkownika. Wprawdzie wiele z nich może się wydawać oczywiste, ale ich przeczytanie na pewno zwiększy bezpieczeństwo obsługiwanego przez nas sprzętu. W opisie budowy zostały omówione wszystkie podstawowe elementy, niezbędne do pracy komputera, jak i te wychodzące poza podstawową konfigurację, ponadto znalazło się miejsce na niektóre urządzenia peryferyjne. Druga część (rozdziały 2, 3 i 4) to przewodnik po DOS-ie 3.10 uzupełniony przykładami zastosowań, oraz pełną listą poleceń ze wszystkimi opcjami, z jakich można korzystać. Informacje zamieszczone w tej części książki są tak dobrane, że pozwolą użytkownikowi nieznającemu się na komputerach zrozumieć sens i konieczność wielu operacji wykonywanych podczas pracy. Znajdujące się w niej sześćdziesiąt stron poświęconych poleceniom DOS-u powinno moim zdaniem leżeć przy każdym komputerze. Ostatni, piąty rozdział poświęcony jest trzem najpopularniejszym programom wspierającym system (i użytkownika) — Xtree, Norton Commander i Norton Utilities. Nie są to tak dokładne opisy jak ten poświęcony DOS-owi, a raczej krótkie i zwięzłe wprowadzenia, pokazujące możliwości i wyjaśniające powody, dla których wymienione programy są tak bardzo przydatne.
Całość jest napisana bardzo starannie, i przez osobę znającą się na rzeczy, co nie znaczy, że zawsze w sposób wystarczająco przejrzysty i bez pewnych potknięć. Większość zamieszczonych w niej informacji na temat sprzętu była już opublikowana w książkach „Komputery osobiste” (WKiŁ, Warszawa 1987r) i „Komputer osobisty typu IBM PC” (PWN, Warszawa 1987r). W tej drugiej książce znajdował się również opis DOS-u, jednak nie tak pełny i dokładny.
Najsłabszą częścią książki jest rozdział czwarty, poświęcony — według tytułu — efektywnemu wykorzystaniu możliwości oferowanych przez system. Prawie wszystkie proponowane tam usprawnienia można uzyskać bez sięgania do napisanych przez pana Kozdrowicza programów — wystarczy używać programu Norton Commander, i możliwości oferowanych przez opcję Menu. Zabrakło tej informacji w książce. Podczas czytania tego rozdziału odniosłem wrażenie, że chęć pokazania się z jak najlepszej strony przesłoniła autorowi nadrzędny cel, jakim powinna być prostota książki i użyteczność proponowanych w niej rozwiązań — o ile w ogóle jakieś propozycje były w tej książce potrzebne. Nie negując ich wartości (zwłaszcza dla użytkowników niedysponujących Norton Commandem), muszę skrytykować sensowność niektórych przykładów — propozycję uruchamiania SideKicka ręcznie w trakcie pracy z komputerem, zamiast umieszczenia go w autoexec-u, uważam za chybioną, tak samo odebrałem propozycję uruchamiania Norton Utilities przy pomocy programu wsadowego n.bat — wystarczy podać (również w autoexecu) odpowiednią ścieżkę dostępu poleceniem path, by móc posłużyć się dwuliterową nazwą NU. Tym niemniej w przypadku braku Norton Commander-a niektóre propozycje autora mają swoje uzasadnienie w wygodzie pracy, chociaż wolałbym zamiast nich opis przerwań BIOS-u i DOS-u, którego spodziewałem się w tej książce. Byłby to pierwszy kompletny opis przerwań w Polsce, w dodatku doskonale pasujący do tytułu, zapowiadającego szeroką gamę informacji — zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych użytkowników.
Reasumując, książkę mimo pewnych wad gorąco wszystkim polecam. Już w tej chwili stała się dla niejednego użytkownika komputera kompatybilnego z IBM PC bardzo przydatnym nabytkiem. Najlepszym na to dowodem jest fakt, że przeleciała przez warszawskie księgarnie jak meteor i została rozprzedana w ciągu dwu, może trzech dni.
Tomasz Kozdrowicz, „IBM PC i PC DOS”,
Wydawnictwa Komunikacji i Łączności,
Warszawa 1988 r. wyd. I, nakład 50000,
cena 650 zł.
M.B.
