START
Początki „Elwro” to 1959 rok, społeczna inicjatywa wrocławskich naukowców i inżynierów, zgoda wicepremiera Jaroszewicza i przyznany przez lokalne władze teren oraz stary budynek po cukrowni. Początkowo produkowano tu podzespoły radiowo-tele-wizyjne i przełącznik kanałów. Ale już 4 lata później rozpoczęto seryjne wytwarzanie Odry 1003, komputera II, tranzystorowej generacji. W 1966 roku świętowano pierwszą setkę maszyn cyfrowych z wrocławskiej fabryki.
Dyrektor ds. technicznych, Jan Kurylec, mówi o zakładach, że dziś są już kolosem. Oczywiście w warunkach polskich. Na liście 500 największych przedsiębiorstw przemysłu przetwórczego „Elwro" zajęło w 1984 roku 153 miejsce, a wartość produkcji sięgnęła blisko 8,5 miliarda złotych. Należą więc do czołówki krajowej elektroniki produkując komputery i systemy komputerowe III generacji, podsystemy teleprzetwarzania, mikrokomputery. A oprócz tego różności elektroniczne – kalkulatory, aparaturę pomiarową, chromatografy gazowe i sprzęt użytkowy z „Elwirką” – elektronowymi organami – włącznie. W tym roku wartość produkcji ma zbliżyć się do 10 miliardów złotych; połowa przewidziana jest na eksport. Jednak tak naprawdę mikrokomputery są dopiero melodią przyszłości. Jedyny seryjnie produkowany to 8-bitowy Elwro 500 wraz z kolejnymi mutacjami 513 i 523. Urządzenie przeznaczone jest przede wszystkim dla administracji, księgowości, działów planowania, rachuby płac w stosunkowo niedużych zakładach przemysłowych i instytucjach.
– Zobaczyliśmy interes do zrobienia – mówi dyrektor ds. handlowych Jerzy Chełchowski.
Interes jest, ale dość... skromny. Mikrokomputerów z serii 500 zakłady wytwarzają może 350, 400 sztuk rocznie.
Mikrokomputery serii Elwro 500
Jednostka centralna
- pamięć stała ROM 12 KB,
- pamięć operacyjna RAM 48 KB,
- 4 kanały we/wy 8b, równolegle,
- kanał szeregowy (opcja),
- 8 poziomów przerwań wektoryzowanych.
Drukarka: Robotron 1152
- Pamięć na dysku elastycznym
- 2 jednostki pamięci na dysku,
- nośnik: dysk 8-calowy,
- zapis: jednostronny, z pojedynczą gęstością, pojemność użytkowa dysku ok. 256 KB
- Monitor ekranowy: Neptun-16 wierszy po 64 znaki w wierszu – monochromatyczny z zieloną poświatą.
- Dyskowy System Operacyjny EMOS kompatybilny z systemem CP/M 2.2
Użytkownicy są z nich – jak twierdzą we Wrocławiu – zadowoleni. Właśnie uruchamiany jest kolejny egzemplarz w zakładach lniarskich w Częstochowie. Specjalny program przygotowany we współpracy z zaprzyjaźnionymi informatykami z Akademii Ekonomicznej pozwala na pełną kompu-tryzację zapisu gospodarki magazynowej. Pani Zdzisława Jańska, która demonstruje działanie mikrokomputera Elwro 523 z oprogramowaniem dla tej właśnie fabryki zaręcza, że przeszkolenie pracowników działu zbytu i zaopatrzenia nie powinno zająć więcej jak kilka godzin. W końcu włożenie dysku elastycznego, naciśnięcie kolejnych klawiszy a następnie wykonanie poleceń wyświetlanych na ekranie jest banalnie proste.
TRUDNY DZIEŃ POWSZEDNI
To jest, możnaby powiedzieć, optymistyczny finał. O tym jak do niego dochodzi, z jakimi kłopotami trzeba się borykać, sporo może powiedzieć inżynier Jan Olejnik, szef wydziału maszyn cyfrowych, na którym robota – jak mówi – rwie się przy każdym opóźnieniu ze strony kooperantów i poddostawców. Wśród nich także innych wydziałów i zakładów "Elwro". A zdarzają się, niestety, często.
– O, wczoraj ledwie tu można było chodzić, tak był korytarz zawalony, bo akurat przyszła dostawa elementów – mówi Jan Olejnik – ale szczęśliwie rozładowaliśmy zator.
Równolegle montuje się tu 24 wyroby i nietrudno sobie wyobrazić, jak wygląda rytmiczność pracy w warunkach nierównomierności dostaw. Podobnie bywa na innych wydziałach, a wynajdowanie prac zastępczych dla załogi, to chleb powszedni ich kierowników. Dlatego można powiedzieć, że główny zakład komputerowy "Elwro" to profesjonalna manufaktura, bo i seryjność produkcji niewielka, i system działania wydaje się odległy od nowoczesności.
– I tak dobrze, że ludzie chcą pracować. Przy niskich pensjach to zajęcie właściwie dla hobbystów – uzupełnia inżynier Olejniak.
„W pierwszym tygodniu nauki dokładnie obejrzałem szkolę, poznałem kilka kolegów z klas starszych, którzy zapoznali mnie ze zwyczajami tu panującymi. Nie rozumiem jednak jednego zwyczaju trwającego już od wielu lat, a mianowicie zakładania emblematu dopiero w szkole i zdejmowania go zaraz po ukończeniu lekcji. Uczęszczanie do EZN-u, jak i noszenie tarczy jest zaszczytem, którego nie każdy może dostąpić”.
„Urządzenie klas jest o wiele bardziej atrakcyjne niż to było w mojej dotychczasowej szkole. Od pierwszego wejrzenia można poznać, że nie jest to szkoła biedna, tylko posiada bardzo możnego opiekuna”.
(Wypowiedzi uczniów pierwszych klas). Tym opiekunem są zakłady “Elwro”.Elwro znaczy Elektronika Wrocławska.
Istotnie, "Elwro" zajmując 153 miejsce w kraju znajduje się na zaledwie 445 pozycji pod względem płac, choć nasycenie wysokokwalifikowaną kadrą jest tu wielokrotnie wyższe niż w hutach lub innych kolosach przemysłu ciężkiego.
Określenie "profesjonalna manufaktura" usłyszałem od dyrektora Kurylca: – Potrafiłem robić doskonały sprzęt pod względem jakościowym – twierdzi dyrektor – natomiast nie jesteśmy przy stosowani do wielkoseryjnej produkcji urzędzeń profesjonalnych. Ta małoseryjność, którą dziś widać na wydziałach, wynika z profilu produkcyjnego „Elwro” wprowadzonego w połowie lat 70. Nie chcemy rezygnować z tego co robimy. Żyjemy wszak z eksportu, mamy mocną pozycję i specjalizację w krajach RWPG. Ale zdajemy sobie sprawę, że dziś stoimy przed nową epoką.
SZANSA
Nową epokę w postaci pojedyńczych modeli można obejrzeć w pracowniach badawczych; zainteresowani poznali także wrocławskie propozycje w czasie ostatnich Targów Poznańskich.
A więc Elwro 600 – profesjonalny komputer osobisty, dla sekretarki, inżyniera, naukowca i nauczyciela, z polską już drukarką produkcji zakładów w Błoniu.
– Jeszcze żeby chcieli ją sprzedawać także w kraju, nie tylko za granicą – wzdycha jeden z inżynierów.
Elwro 600
Jednostka centralna
- pamięć ROM 8 KB,
- pamięć RAM 64 KB,
- 2 kanały we/wy 8b, równoległe,
- kanał szeregowy opcjonalnie,
- 8 poziomów przerwań wektoryzowanych Pamięć na dyskach elastycznych – 2 lub 4 jednostki, magnetyczny dysk elastyczny 51/4 cala
- zapis: jednostronny z pojedynczą gęstością (opcjonalnie z podwójną gęstością,
- pojemność użytkowa jednego dysku ok. 75 KB.
- Monitor: pojemność 2000 znaków (25 wierszy po 80 znaków w wierszu), 256 znaków semigraficznych grafika 480 x 200 punktów.
I druga propozycja: Elwro 800, nagrodzony medalem na Targach, właściwie już nie mikrokomputer, lecz cała ich rodzina umożliwiająca tworzenie systemów jedno i wieloprocesorowych, 8 i 16-bito-wych. Opracowano je w Politechnice Poznańskiej i Instytucie Komputerowych Systemów Automatyki i Pomiarów we Wrocławiu.
– Główne zastosowania mikrokomputerów serii Elwro 800 – mówi inżynier Eugeniusz Stencel – to automatyzacja pracy biurowej, zdalne inteligentne terminale komputerowe, sieci lokalne, systemy wspomagania projektowania, systemy sterowania procesami technologicznymi np. w cementowniach oraz urządzeniami automatyki przemysłowej i robotami.
Na dostawę mikrokomputerów zakłady złożyły ofertę do Urzędu Postępu Naukowo-Technicznego i Wdrożeń. Jeśli produkcja zostałaby objęta systemem zamówień rządowych w ciągu kilku lat możnaby ich dostarczyć trzydzieści tysięcy.
– O ile przełamiemy analfabetyzm informatyczny w społeczeństwie – wtrąca inż. Olejnik, który czasami ma chwile zwątpienia i sceptycznie zapatruje się na możliwość masowej sprzedaży profesjonalnych komputerów.
Poszczególne konfiguracje Elwro 800 mogą być tworzone z następujących modułów:
- modułu mikrokomputera 16-bitowego,
- modułu mikrokomputera 8-bitowego,
- modułu inteligentnego sterowania pamięci na dyskach elastycznych,
- modułu pamięci systemowej RAM o pojemności 256 KB.
- modułu sterownika wyświetlacza telewizyjnego i klawiatury,
- modułu sterownika pamięci na dysku twardym typu Winchester*),
- modułu pamięci systemowej RAM 256 KB z kodami korekcyjnymi (ECC*)
- modułu sterownika monitora graficznego kolorowego*),
- modułu sterownika sieci lokalnej wg standardu ETHERNET*),
- modułu sterownika linii komunikacyjnej z protokołami BSC (SDLC) HDLC (w opracowaniu).
- modułu inteligentnego sterownika wielokanałowej transmisji szeregowej.
Przełamać barierę braku wiedzy można zaczynając od podstaw, od nauki w szkole. W związku z przygotowywanym programem rządowym „Elwro” złożyło także ofertę w sprawie komputera szkolnego. Ministerstwo Oświaty i Wychowania po konsultacjach z informatykami i pedagogami sformułowało następujące wymagania: pamięć wewnętrzna nie mniej niż 64 KB, pamięć zewnętrzna na dyskach elastycznych, ale z możliwością przyłączenia magnetofonu kasetowego, monitor ekranowy z grafiką, klawiatura odpowiadająca polskim normom i polski alfabet na wszystkich urządzeniach wyjściowych, możliwość przyłączenia drukarki, struk-tura otwarta całości umożliwiająca montowanie różnych kombinacji i zestawów oraz pracę w sieci. Oprogramowanie zapewniane bezpośrednio przez producentów powinno obejmować języki LOGO, PASCAL i BASIC, programy i procedury obsługi urządzeń peryferyjnych, graficzne, operowanie dźwiękiem, operowania na tekstach oraz dyskowy system operacyjny kompatybilny z CP/M.
Kto nie zna się na rzeczy niech uwierzy, że to całkiem przyzwoite wymagania. Kto zna się, wie już, że oświata nie jest zainteresowana byle czym.
„Elwro” nie zamierza też dostarczać byle czego. Przy spełnieniu kilku istotnych warunków mogliby produkować – docelowo – 100 tysięcy sztuk rocznie. Obecnie trzecia nowość zakładów – Elwro 700 Solum – spełnia tylko część wymagań. Egzemplarz, a właściwie jeden z modeli konstrukcyjnych, który mi pokazywano współpracuje tylko z kasetofonem i – na przykład – nie ma jeszcze grafiki, ale wszystkie problemy są już w końcowej fazie rozwiązywania i prace zostaną zakończone w 1986 roku. Nic dziwnego zatem, że dyrektor Chełchowski, który w trzecim zdaniu naszej rozmowy chce sfinansować cały numer „Bajtka”, żeby odpowiednio zareklamować „Elwro”, w szóstym kategorycznie odmawia zgody na rozmowę z konstruktorami. Tajemnica?
– Nie, po prostu pod żadnym pozorem nie wolno im przeszkadzać – wyjaśnia.
– Chcemy, żeby nasza oferta była konkurencyjna cenowo wobec mikrokomputerów napływających do Polski kanałami prywatnymi – dodaje dyrektor Kurylec – Jednostka centralna z zasilaczem przy takiej skali produkcji nie powinna kosztować więcej niż 100 tysięcy złotych.
To rzeczywiście względnie niedrogo... ale licząc dolara po czarnorynkowym kursie.
– Wiemy o tym, ale przy obecnych cenach bazy elementowej w kraju i państwach RWPG, nie ma szans na produkcję tańszych komputerów – replikuje inżynier Stencel.
Zamówienie rządowe oznaczałoby pewność dostaw podzespołów i elementów elektronicznych, drukarek, monitorów, dysków oraz fundusze na rozbudowę zakładów; mówi się, bagatela, o 2-3 a nawet 10 miliardach złotych, zależnie od tego czy fundusze służyłyby realizacji różnych zamówień rządowych, czy także – na czym wrocławskim inżynierom najbardziej zależy – budowanie centrum produkującego elementy i podzespoły.
Oznaczałoby także istotnie nowy etap w rozwoju polskiej elektroniki mikrokomputerowej.
– Dziś najbardziej potrzebny nam jest rozwój bazy elementowej – twierdzi inżynier Stanisław Majdak z Biura Systemów Użytkowych – Musimy sami lub w kooperacji z RWPG zacząć produkować w dużej ilości obwody scalone, sterowniki, elementy pamięciowe, urządzenia peryferyjne.
A może lepiej byłoby zamienić „Elwro” w montownię komputerów dobrej firmy zachodniej, jak to się dzieje w szybko rozwijających się krajach Dalekiego Wschodu?
– Nie, nie – protestuje inżynier Majdak – już raz się na tym wyłożyliśmy w latach 70, to byłoby szkodnictwo gospodarcze.
– My mamy obowiązki statutowe – uzupełnia dyrektor Kurylec – i na przykład, sieć komputerowa w Polsce obejmująca ZETO ma dziś wartość 90 mld złotych. Łatwo wyliczyć ile potrzeba sprzętu na jej stałe odnawianie. A „Elwro” odpowiada i za ZETO.
Kto zatem otrzyma zamówienia? W grudniu, kiedy odwiedziłem zakłady, ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły.
Piotr Aleksandrowicz





