„Kodak“ zaproponował, aby, poza własnoręcznym podpisem właściciela wszystkie inne elementy dokumentu (przepustki, prawa jazdy itp.) powstawały bez montażu. Dotyczy to w szczególności także kolorowego zdjęcia wmontowywanego przez komputer natychmiast po jego zaakceptowaniu przez fotografowanego. Kamera wideo jest znacznie bardziej cierpliwa niż papier fotograficzny — może długo i z uporem „wpatrywać się“ w twarz, którą uwieczni na w dokumencie, tak długo dopóki jej operator i fotografowany nie uzgodnią, że właśnie to, a nie inne ujęcie udało się najlepiej.
Wpisana do pamięci komputera „stopklatka“ jest następnie drukowana przy pomocy wideodrukarki razem z podawanymi z klawiatury danymi osobowymi, zapisanym za pomocą kodu paskowego numerem dokumentu, a także, jeśli jest to potrzebne, z wprowadzonym wcześniej znakiem graficznym zastępującym pieczątkę.
System „Kodaka“ jest podobno bardzo bezpieczny, niebezpieczeństwo podrobienia tak zrobionego dokumentu minimalne. Na dodatek dzięki takiemu systemowi tworzyć można bez większych problemów pełną komputerową kartotekę, w której zapisane będą w formie elektronicznej także wizerunki posiadaczy dokumentów. Przed komputerem nie ukryje się nikt. Nawet broda, wąsy, czy peruka nie mogą go zwieść, w każdej bowiem chwili elektroniczny wizerunek może być poprawiony przez dodawanie takich właśnie szczegółów. Nic dziwnego, że na CeBIT-cie największym wzięciem cieszyły się właśnie sporządzane od ręki (ok 90 sek.) na stoisku „Kodaka“ takie dowody z małymi „poprawkami“ — np. blond piękność z wąsami.
(go)

