Bajtek 11/1986
Bajtek 11/1986 v0.8 (był 0.2)

Z westchnieniem ulgi oddaje Wam kolejny numer zreduksowanego Bajtka - w końcu znalazłem na tyle dłuższą chwilę żeby zebrać, jak zwykle, prawie skończone już materiały i wrzucić w jednego PDF'a. Nie jest to najlepszy reduks jaki do tej pory się ...

Zobacz stronę związaną z tym artykułem w Reduksach Try2emu
Spis treści:
Listingi dołączone do numeru w ReadyRun

JAK TO ROBIĄ INNI

Klaudiusz Dybowski

Co słychać w Szwecji. Korespondencja ze Szwecji

Przyjeżdżającemu do Malmö natychmiast rzuci się w oczy niezwykła czystość panująca w tym mieście i olbrzymia ilość sklepów, od których zawartości można dostać zawrotu głowy. Niestety znacznie częściej można też dostać zawrotu od cen tu panujących — Szwecja jest raczej drogim krajem.

Na pierwszy rzut oka komputerów specjalnie nie widać, jeśli nie liczyć automatów bankowych czy reklam na wystawach sklepów. Dopiero po pewnym czasie zaczyna się dostrzegać małe sklepiki i luksusowe supermarkety, na których wystawach niepodzielnie króluje małe plastikowe pudełko z klawiaturą. Jak to zwykle bywa firma sprzedająca czy to komputery, czy oprogramowanie oferuje inne udogodnienia — nie ma co ukrywać, w porównaniu z cenami w RFN panuje tu drożyzna.

Sprzętu jest dosłownie masa. Najbardziej popularnymi komputerami są tu modele firmy COMMODORE; popularnymi do tego stopnia, że trzeba czasami tydzień czekać, zanim sprzęt nie zostanie ściągnięty z hurtowni. Dotyczy to zwłaszcza modelu nr 1 na szwedzkiej liście przebojów — COMMODORE 128D. Z siedmiu sklepów, w których pytałem o ten model, był on tylko w jednym i to też dwie ostatnie sztuki.

W zasadzie brak tu takich komputerów jak COMMODORE 16, COMMODORE 116, czy VIC 20. Bardzo tanie sprzedaje się COMMODORE +4, który jest tu w cenie od 36 (!) do 100 dolarów. Wszelkich innych modeli od nowej wersji COMMODORE 64/64 C — wyposażona w nową klawiaturę, nową obudowę od C 128 i dodatkowy ROM z programem GEOS/ do AMIGI włącznie jest w sklepach sporo.

Oprócz Commodore najbardziej eksponowanym w sklepach jest komputer VICTOR — kompatybilny z IBM PC/AT i oferujący podobne możliwości i parametry techniczne. Z „drobnicy” można spotkać też ZX SPECTRUM (na wymarciu definitywnym), kilka komputerów MSX i nieliczne, pojedyncze egzemplarze Amstrada CPC 464. W dużych profesjonalnych sklepach można kupić lub wynająć taki sprzęt jak Hewlett PACKARD, ERIKSSON, IBM, ICL, PDP, itp. Są to już komputery profesjonalne, tak więc i młodych entuzjastów w sklepach tych nie widać — ceny robią swoje.

Nigdzie nie mogłem trafić na najmniejszy choćby ślad firmy ATARI — sprzedawcy twierdzili, że jest to sprzęt mało popularny i nie opłaca sie go sprzedawać.

Na zakończenie chciałbym wspomnieć o czasopismach, gdyż dla znających szwedzki są one dostępne w każdym większym supermarkecie. Anglojęzyczne wersie COMPUTE! RUN COMMODORE PO-WER/PLAY/COMPUTE! SINCLAIR USER, MSX COMPUTERS, itp. można kupić za kilka dolarów (średnio ok. 4-5 za czasopismo) w „International Press Center” przy placu Gustawa Adolfa. Są tam także niemieckie magazyny jak 64'er, MC itp.

Najsmutniejszym widokiem są polskie napisy w sklepach, dość wymownie świadczące o „chlubnej” opinii, jaką pozostawili po sobie niektórzy rodacy „turyści”. Dotyczy to także sklepów z komputerami, gdzie na dźwięk polskiej mowy sprzedawcy niechętnie wypożyczają dyskietkę czy kasetę do obejrzenia programu — zdarzały się bowiem wypadku, że ulatniały się one wraz z „klientem”.

Klaudiusz Dybowski

Czytaj także w dziale JAK TO ROBIĄ INNI
„Bajtek na Syberii”
Waldemar Siwiński - Bajtek 1/1986

Słynny nowosybirski Akadiemgorodok. Koniec stycznia. Przez bajkowo ośnieżony sosnowo-brzozowy las idę do Centrum Obliczeniowego, na spotkanie z akademikiem Andriejem Jerszowem. Wśród różnojęzycznej literatury leżącej na biurku i krzesłach w gabinecie tego najwybitniejszego radzieckiego informatyka spostrzegam styczniowy numer amerykańskiego pisma „BYTE".

Bajtek na Syberii
„Gorączka Krzemowej Doliny”

Nakładem wydawnictwa Basic Books z Nowego Jorku ukazała się w 1984 r. książka Everetta M Rogersa i Judith K. Larsen pt. „Gorączka Krzemowej Doliny ". W żywej, lecz wnikliwej formie przedstawia ona proces kształtowania się specyficznej kultury środowiska „wysokiej technologii" (high technology), twórców półprzewodników, obwodów scalonych, komputerów i ich oprogramowania, a także ich sukcesy i niepowodzenia, wytężoną pracę i rozrywki. Poniżej rozpoczynamy druk wybranych fragmentów książki.

Gorączka Krzemowej Doliny
„Co słychać w Szwecji. Korespondencja ze Szwecji”
Klaudiusz Dybowski - Bajtek 11/1986

Przyjeżdżającemu do Malmö natychmiast rzuci się w oczy niezwykła czystość panująca w tym mieście i olbrzymia ilość sklepów, od których zawartości można dostać zawrotu głowy. Niestety znacznie częściej można też dostać zawrotu od cen tu panujących — Szwecja jest raczej drogim krajem.

„Komputerowa furia. Korespondencja z Bułgarii”
MAGDA RULSKA - Bajtek 3/1985

Komputer przestaje być nowością. Nowością staje się odkrywanie, jakim jeszcze celom może służyć” — z opinią Nikołaja Tomowa, naczelnego inżyniera sofijskiej „Elektroniki” nie sposób się nie zgodzić. Zawarta jest w niej fascynacja Bułgarów wyścigiem za światową czołówką, fascynacja elektroniką i jej wytworami.

„Bajtek na uniwersytecie. Korespondencja z Węgier”
Roman Poznański - Bajtek 8/1986

Na początku lipca tego roku. w Węgierskim mieście Salgotarian młodzi ludzie z wielu krajów spotkali się na Letnim Uniwersytecie. Tego rodzaju spot-kania były organizowane dla węgierskiej młodzieży już od wielu lat, po raz trzec i natomiast zaproszono młodzież z innych krajów. Temat-hasło tegorocznego Uniwersytetu to „Technologie przyszłości i młodzież”.

„Dlaczego IBM”
Andrzej Pilaszek - Bajtek 12/1986

Znaczna cześć reklam profesjonalnych, szesnastobitowych mikrokomputerów zawiera następujące sformułowanie: nasz produkt jest zgodny programowo z IBM PC. Praktycznie takie stwierdzenie oznacza zwykle, że pod względem funkcjonalnym produkt jest prawie idealna kopia IBMa.  

„Wejście na Mleczną Drogę”
Elżbieta Weggi, Wiktor Weggi - Bajtek 4/1985

Państwo Środka, które do niedawna kojarzyło nam się raczej tylko z armią odzianych w workowate drelichy robotników, wykonujących ręcznie nierzadko bardzo ciężkie prace, zmienia się w kraj pod wieloma względami nowoczesny. Nic jest tych dziedzin jeszcze wiele, ale w niektórych Chiny dzięki pracowitości swego narodu i taniej sile roboczej wyraźnie odrobiły straty, dzielące je od krajów wysokorozwiniętych.    

„W kolejce do kasy”
Andrzej Pilaszek - Bajtek 10/1988

O tym, że komputer jest przede wszystkim narzędziem pracy, nie zaś zabawką pisaliśmy w „Bajtku" już nie raz. Dziś tropiąc poważne zastosowania komputerów, spenetrujemy wnętrze nowoczesnego sklepu.

„Parkingowy na obwodach scalonych”
Wojciech Łuczak - Bajtek 9/1988

Tego upalnego sobotniego przedpołudnia spory parking w centrum Osnabrueck zakorkował się na amen.

„Komputery w szkołach USA”
Waldemar Siwiński - Bajtek 4/1989

W ubiegłym roku szkolnym 94,9 proc. amerykańskich szkół w większym lub mniejszym stopniu korzystało z komputerów w procesie nauczania.