Na pewno, przy dotychczasowych próbach z ruszającymi się znakami, denerwuje Was brak możliwości kierowania nimi. Oczywiście do kierowania znakiem trzeba, przycisnąć jakiś klawisz. W naszym: przykładzie do ruchu w prawo służy klawisz "P", w lewo "O", w górę klawisz „Q” i w dół klawisz „A”. Jest to dość często spotykane rozwiązanie. Do zrealizowania, naszych zamiarów służy tajemnicza instrukcja INKEY$. Określa ona razem z pozostałymi elementami rozkazu, co się stanie, jeżeli wciśniemy wymieniony klawisz. Np. w rozkazie 120 wciśnięcie klawisza „P” powoduje zwiększenie wartości o jeden. Ponieważ ten fragment programu pracuje w pętli, cały czas się powtarzając (rozkaz 142), x będzie się powiększał tak długo; jak długo, będzie wciśnięty klawisz „P”. Podobnie dzieje się z klawiszami „o”, „a”, „q”. Naciśniecie klawiszy „z” i „k” odsyła komputer do wykonania innych fragmentów programu.
Rozumiecie już na pewno, że w naszym przykładzie wartości „x” i „y” określają miejsce wyświetlenia znaku na ekranie, a powiększenie x powoduje wędrówkę znaku w prawo.
Musicie jednak uważać, aby nie wyjść z kierowanym przez Was znakiem poza ekran, jest to jedno z zadań stojących przed Wami.
Po uruchomieniu programu na ekranie pojawi się świąteczna choinka. Waszym zdaniem będzie dokończenie zawieszenia bombek. Jedną stronę macie już zrobioną, pozostało zawiesić bombki na drugiej. Byłoby oczywiście dobrze, gdybyście zawiesili je symetrycznie. Uważajcie jednak, żeby nie uszkodzić choinki (i nie wyjść, poza ekran!). W naszym drzewku uszkodzone gałązki i pień są nie do naprawienia, jeśli chcecie mieć całą choinka, musicie zacząć jeszcze raz (przez wciśnięcie BREAK i następnie RUN). Gdy uznacie, że bombka jest na właściwym miejscu, naciśnijcie klawisz „z” (zawieszam) i możecie zająć się następną bombką. Ilość ich jest nieograniczona. Kiedy wszystkie będą już zawieszone na swoich miejscach, naciśnijcie klawisz „k” (koniec). Zobaczycie wówczas, co jest ukryte (niezbyt groźnie). W pozostałej części tego programu.
Niestety „Bajtek” nie jest z gumy. Dlatego też wyjaśnienie pozostałych, nieznanych Wam jeszcze elementów tego programu przełożymy do „następnych numerów”.
Marek
