Bajtek 3/1989
Bajtek 3/1989 0.94

Pełen luz i spokój, ot tak wyglądało tworzenie tego reduksu. Bo po pierwsze człowiek przestał się spinać, a po drugie przejmować. Zero ciśnienia i wkurzania się na brakujące grafiki i znacznie mniejsze obciążenie treścią i eksperymenty z AI, ...

Zobacz stronę związaną z tym artykułem w Reduksach Try2emu
Spis treści:

Klan Commodore

Klaudiusz Dybowski

Bhp Virus Killer

Wydawać by się mogło, że wirusy komputerowe dotyczą tylko sprzętu "poważnego" — IBM, AMIGI czy Atari ST. Niestety również i poczciwe komputerki 8-bitowe są podatne na tę zarazę i choć działanie wirusów odnosi się do nich w znacznie mniejszym zakresie, to jednak ich uderzenie może być dla użytkownika dość bolesne.

 

Użytkownicy programów w Polsce są moim zdaniem szczególnie narażeni na działanie nowej zarazy komputerowej szerzącej się w zastraszającym tempie. Niczym nieskrępowana wymiana oprogramowania przychodzącego głównie z zagranicy jedynie sprzyja przenoszeniu wirusów z jednej programoteki do drugiej; możliwość wykrycia "chorego" oprogramowania jest prawie żadna, ponieważ nie istnieją żadne uniwersalne programy "szczepionki", a jeśli nawet to są one chowane dość skrzętnie, gdyż na oprogramowaniu tym można oczywiście nieźle zarobić.

Poniższy program pochodzi z lutowego wydania magazynu "64'er" z 1988 roku i pozwala wykryć wirus o nazwie BHP (BAYERISCHE HACKERPOST). Oryginalna wersja programu była rozbudowana dodatkowo o opcję usuwania wirusa, którą zdecydowałem się jednak z programu usunąć, ponieważ nie miałem stuprocentowej pewności czy nie wprowadza ona wirusa na dyskietkę ! Taki wypadek zdarzył się już kilkakrotnie np. w wypadku Atari i programu "zabezpieczającego" przed działaniem wirusa YDO. W omawianym wypadku program powinien usuwać "zarażone" pliki z dyskietki, tymczasem były one rozbudowywane o kilka dodatkowych bloków i stąd dla pewności usunąłem ten fragment kodu.

Program ma cztery opcje: wyszukiwanie wirusa, wyświetlanie listy zbiorów "zarażonych", wyświetlanie katalogu dyskietki oraz koniec pracy. Po wykryciu wirusa na ekranie wyświetlany jest komunikat "WIRUS BHP W wraz z nazwą "chorego" programu.

Celowo napisałem, że wirusy mają dość ograniczone pole działania w komputerach 8-bitowych. Po pierwsze posiadacze takich komputerów nie dysponują raczej dyskami twardymi, stąd też infekcja dotyczy zwykle zbiorów na jednej dyskietce (co wcale nie znaczy, że ich utrata bądź zmiana nie jest bolesna!). Przenoszenie wirusa można w prosty sposób ograniczyć poprzez działania profilaktyczne — wyłączenie komputera i stacji dysków na ok. 30 sekund jeśli pracowaliśmy z dyskietką na której podejrzewamy obecność wirusa. Dzięki temu wirus ten znajdujący się prawdopodobnie w pamięci RAM stacji lub komputera nie ma żadnych szans na zainfekowanie następnej dyskietki. Czy jednak w każdej sytuacji wirus jest bez szans?

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Dobrym przykładem może być zainfekowany kompilator BASIC; każdy poddany kompilacji program stanie się wnet roznosicieleni zarazka. Generalnie wirus może doczepić się wszędzie — do katalogu dyskietki, do tytułu programu na taśmie {zaraz za nazwą), w dowolny sektor dyskietki czy na koniec programu. Po przeniknięciu na typowy {dla Commodore) nośnik, wirus może się uaktywnić jedynie w czasie gdy taśma bądź dyskietka są aktualnie wykorzystywane. Aktywizacja ta może mieć różne formy — od "doczepiania" się do kolejnych programów (tylko w wypadku dyskietki), których spis jest zawarty w katalogu, do ataku polegającego najczęściej na całkowitym skasowaniu zawartych na dyskietce zbiorów. Tego rodzaju działanie jest niemożliwe w wypadku kasety.

Dopisanie jakiegokolwiek kodu i w jakiekolwiek miejsce dyskietki jest jednak możliwe wyłącznie wtedy, gdy wycięcie zabezpieczające dyskietkę przed zapisem jest niezaklejone. Załóżmy, że mamy wirusa na dyskietce i wraz z programem został on wczytany do pamięci komputera, czy (co jest bardziej prawdopodobne) do pamięci RAM stacji dysków. Jeśli teraz rozpoczniemy pracę na dyskietce "zdrowej" zabezpieczonej przed zapisem, to nie ma możliwości jej zainfekowania — wpisanie wirusa udaremnia DOS stacji. Ponieważ pamięci ROM, w której system operacyjny stacji jest zawarty nie da się zmienić, wirus jest nieszkodliwy, chyba, że przepisuje on zawartość ROM do RAM i odpowiednio modyfikuje DOS zawarty teraz już w RAM: w tym wypadku jednak musi to być dość auży program.

Zgoła inaczej wygląda sytuacja, gdy na dyskietce zapisujemy jakieś dane. Zawarty w RAM komputera czy stacji, przeważnie bardzo krótki fragment kodu maszynowego będący naszym wirusem, ma możliwość wtargnięcia nie tylko na samą dyskietkę, ale również do każdego z zawartych na niej zbiorów. Jeśli zbiór taki przeniesiemy na inny dysk, to zarazek przeniesie się również i dalej, następuje już reakcja łańcuchowa.

Dyskietki i programy z wykrytym (lub nawet spodziewanym) wirusem powinny być natychmiast formatowane bez przenoszenia zbiorów na nich zawartych na jakąkolwiek inną dyskietkę. Przed przystąpieniem do pracy z inną dyskietką wyłącz wszystkie urządzenia zestawu — masz wtedy gwarancję, że wirus ulegnie likwidacji jeśli nawet znajdował się w komputerze. A swoją drogą lepiej nie "wymieniać" programów pochodzących z niepewnych źródeł...

Klaudiusz Dybowski

Czytaj także w dziale Klan Commodore
„SAM”
(M.S.) - Bajtek 11/1986

Od dłuższego czasu wśród użytkowników C-64 krąży program syntezy mowy „SAM”. Program ten dodaje do zbioru komend BASIC-a kilka własnych rozkazów, pozwalających na uzyskanie całkiem poprawnie brzmiącej mowy. Niestety, bardzo niewielu osobom udało się zdobyć informacje o działaniu tego programu, który przez to bardzo rzadko jest wykorzystywany. Poniżej podaje spis komend oraz sposób ich użycia.

„Poradnik młodego pirata cz. 4”
(Ted) - Bajtek 11/1986

Uff! Po tak solidnej dawce teorii warto by było trochę odpocząć i przejść do nieco innej tematyki — jakie programy nadają sie do przepisania na taśmę.    

Poradnik młodego pirata cz. 4
„Przenieść Obraz”
Klaudiusz Dybowski - Bajtek 1/1988

Choć poszczególne modele Commodore różnią sie od siebie, to maja one także jedna cechę wspólna — jest nią grafika o rozdzielczości 320x200 punktów. Dla entuzjastów grafiki mam wiec coś ekstra — sposób przenoszenia obrazów graficznych pomiędzy modelami C-64, C-16 /116/PLUS4 i C-128.

Przenieść Obraz
„C-64 budowa i działanie”
Klaudiusz Dybowski, Michał Silski - Bajtek 3-4/1986

Dobry mikrokomputer to taki, który jest tani, ma bogate oprogramowanie dostępne w kraju, przystępny język programowania i duże możliwości rozbudowy w kierunku małego systemu. Przedstawiamy Commodore 64, mikrokomputer spełniający wszystkie powyższe wymogi, cieszący się w Polsce dużą (i zasłużoną) popularnością. Oczywiście, że określenie „tani", odnosi się do porównania z cenami innych, podobnych urządzeń, a nie do niskiej ceny w ogóle.  

C-64 budowa i działanie
„Poradnik młodego pirata cz. I”
Klaudiusz Dybowski, Michał Silski - Bajtek 8/1986

Poniższy artykuł (a właściwie pierwszą jego część) przeznaczamy dla tych wszystkich, którzy myślą o ekonomicznym wykorzystaniu swoich dyskietek zaśmieconych programami działającymi równie dobrze z taśmy. Ponadto autorzy opisują jak uczynić „nieprzegrywałne” przegrywalnym — czyli po prostu jak kopiować programy dyskowe o długości do 207 bloków. Wielokrotnie mieliśmy już okazję spotkać świeżo upieczonych posiadaczy Commodore 64 łamiących sobie głowę nad opracowaniem złotego sposobu umożliwiającego przegrywanie programów dyskowych na taśmę. Najczęściej oczywiście chodziło o tak renomowane gry jak „Kennedy Approach”, „Summer Games” czy też „Silent Service”, rzadziej zaś o jednoczęściowe programy mające po 200 i więcej bloków (1 blok — 256 bajtów). Znajdowali się również chętni do przegrywania programów kilku-częściowych, wgrywanych kolejno do pamięci za pomocą krótkiego programu wczytującego, tzw. loadera.

„C-128”
Przemysław Koziarski - Bajtek 9/1986

Zaczęło sie w styczniu 1985 w Las Vegas (USA). Wtedy to firma Commodore zaprezentowała 3 nowe mikrokomputery: Commodore PC-128. Commodore PC-128D i Commodore LCO. Commodore LCO jak dotąd nie pokazał się w sklepach, natomiast podróż PC-128 z USA do Europy trwała przeszło pół roku. Na początku lipca 1985 trafił na półki sklepowe i do katalogów domów wysyłkowych, ściślej biorąc miał trafić, bo w sklepach pojawiły się tylko pojedyńcze egzemplarze. Firma milczała, handlowcy i domy wysyłkowe też, a chętni na PC-128 ostrzyli sobie zęby i ... czekali. Krążyły różne plotki: Commodore zbankrutował, cała partia komputerów jest uszkodzona itd. Milczenie i niepewność trwały do początku października 1985. Firma wyjaśniła, że przyczyną opóźnienia w dostawie był bład w pamięci ROM.      

„Poradnik młodego pirata cz. II”
Klaudiusz Dybowski - Bajtek 9/1986

Czy wiesz drogi Czytelniku w jaki sposób Twój Commodore rozpoznaje daną konfiguracje pamieci?    

„Polski alfabet cz.l ”
(ms) - Bajtek 10/1986

Dla przekonania tych, którzy twierdza, że bez polskiej pisowni można sie obejść, zamieszczam przykład zaproponowany przez prof. W. M. Turskiego: „ZADANIE KATA NA LACE”. Sposobów interpretacji tego zdania jest na tyle dużo, aby straciło ono sens w ogóle.    

„Poradnik młodego pirata cz. V”
Klaudiusz Dybowsk, Michał Silski - Bajtek 12/1986

Na zakończenie naszego "Poradnika" chcielibyśmy omówić pokrótce podstawowe sposoby zabezpieczania programów. Ze zrozumiałych względów nie będziemy sie wdawać w szczegóły techniczne - chodzi nam raczej o zasygnalizowanie pewnych metod używanych do zabezpieczania.

„Monitory Ml — Część II”
Klaudiusz Dybowski - Bajtek 1/1989

W poprzedniej części mówiliśmy o monitorach generalnie. Dziś pora na listę instrukcji i pierwsze przykłady.

„Modem I Sprawa Polska”
Artur Bychowski - Bajtek 1/1989

Prywatni użytkownicy, właściciele oraz ci, którzy zamierzają nabyć modem do swego mikrokomputera mają zwykle kilka podstawowych wątpliwości związanych z legalizacją działalności na łączach telefonicznych. Czy dany modem był już w kraju homologowany? Jakie są przepisy dotyczące korzystania z modemów? Gdzie takie urządzenia zarejestrować? — to tylko kilka pytań, na które postaram się w tym artykule odpowiedzieć.

„Zasilacz Do Commodore C64”
Zbigniew Kaszycki - Bajtek 1/1989

Jedną z dość częstych przyczyn unieruchomienia komputera jest uszkodzenie zasilacza. Sprzyjają temu przede wszystkim jego zwarta budowa i związane z nią niekorzystne warunki chłodzenia prowadzące w rezultacie do przegrzewania się stabilizatora i transformatora a ich uszkodzeń.

„Łańcuchowanie Programów”
Krzysztof Gajewski, Bogusław Radziszewski - Bajtek 1/1989

Zmorą małych komputerów jest mała pamięć. W mikrokomputerze Commodore 64 pracującym pod kontrolą firmowego interpretera prowadzi to do pojawienia się błędu OUT OF MEMORY, który bardziej irytuje niż inne, bowiem tylko częściowo winowajcą, w przypadku gdy wystąpi, jest programista.

„EMULATOR C-64 DLA AMIGI”
Jan Jasiński - Bajtek 2/1989

Amiga i jej oprogramowanie jest przedstawiane dość skromnie i sporadycznie w prasie krajowej, czas więc na pierwszy solidny test tego komputera w naszych polskich warunkach. Test ten będzie dotyczył programu emulującego C-64 na Amidze.

„Język maszynowy”
Dominik Falkowski - Bajtek 2/1989

Opisy monitorów, które już się pojawiły w klanie COMMODORE, zasygnalizowały zamiar rozpoczęcia cyklu nauki programowania w języku maszynowym. Zanim kolejne wykłady zyskają w miarę jednostajny rytm, potrzebne będzie wprowadzenie kilku pojęć i terminów, które będą nam potrzebne w następnych wykładach. Umożliwią one pełniejsze zrozumienie metod programowania w powiązaniu z architekturą komputera.

„Bhp Virus Killer”
Klaudiusz Dybowski - Bajtek 3/1989

Wydawać by się mogło, że wirusy komputerowe dotyczą tylko sprzętu "poważnego" — IBM, AMIGI czy Atari ST. Niestety również i poczciwe komputerki 8-bitowe są podatne na tę zarazę i choć działanie wirusów odnosi się do nich w znacznie mniejszym zakresie, to jednak ich uderzenie może być dla użytkownika dość bolesne.  

„Magnetofon Też Człowiek”
Zbigniew Kaszycki{SP8IC} - Bajtek 3/1989

Mimo iż stacje dysków są coraz bardziej popularne, magnetofon długo jeszcze będzie służył wielu użytkownikom jako tania pamięć masowa. Warto więc poświęcić mu nieco uwagi i troski aby jego eksploatacja była długa i bezawaryjna.    

„1750 RAM Expansion Module”
Klaudiusz Dybowski - Bajtek 4/1989

Dzięki uprzejmości jednego ze stałych Czytelników BAJTKA otrzymatem do testowania kartkę rozszerzającą pamięć o 512 KB o nazwie „1750 RAM EXPANSION MODULE“ przeznaczona dla Commodore 128.    

„Porady spod lady”
Klaudiusz Dybowski - Bajtek 4/1989

Po dwóch latach używania mojego C-64 komputer reaguje dość dziwnie na wciśnięcie klawisza RETURN. Czasami zdarza się, że nie reaguje wogóle, czasami natomiast jedno wciśnięcie powoduje przesunięcie kursora nawet o trzy, cztery linie w dól (...