Bajtek 5-6/1986
Bajtek Redux nr 5-6/86

Kolejny numer reduksu do pobrania, niestety z paroma niedociągnięciami, które mam nadzieję uda mi się zwalczyć w wyższych wersjach. Bajtek 5 - 6 to przede wszystkim numer poświęcony AMSTRADOWI, oprócz charakterystyki CPC464, znajdziemy w nim ...

Zobacz stronę związaną z tym artykułem w Reduksach Try2emu
Spis treści:
Listingi dołączone do numeru w ReadyRun

KLAN AMSTRAD — SCHNEIDER

Marek Car

Arnold

Alan Sugar jest Irańczykiem. Swa działalność gospodarczą rozpoczynał w Wielkiej Brytanii od montowania anten samochodowych. Dziś jego nazwisko zna cały komputerowy świat. Joe Oki jest Japończykiem. Odebrał staranne wykształcenie. Cztery lata temu związał się ściśle z Alanem Sugarem. Ich dzieckiem jest ARNOLD.

ARNOLD — to imię jakie użytkownicy nadali w Wielkiej Brytanii komputerowi. Alan Sugar jest szefem potężnej firmy Amstrad Electronics, a Joe Oki — jego prawa ręką i dyrektorem do spraw eksportu. Kto jak kto, ale właśnie Japończycy najlepiej wiedzą, jak sprzedawać.

Zaczynali od produkcji sprzętu hi-fi, który nie cieszył się zresztą zbyt wielkim poważaniem wśród nabywców. Interes rozkręcił się na dobre w chwili gdy postanowili rozpocząć romans z komputerem. W ciągu dwóch lat wypuścili na rynek kilka wersji tego samego, ale z modelu na model coraz lepszego komputera — Amstrada. Najpierw CPC 464, potem na krótko 664, by przebojem wejść na rynek z modelem CPC 6128, pod koniec ubiegłego roku z PCW 8256 a w tej chwili — PCW 8512. W każdym z wymienionych modeli cyfry oznaczają pojemność pamięci RAM.

Kiedy 9 kwietnia br. miałem przyjemność poznać Joe Oki i zamienić z nim kilka słów, do Warszawy dotarła właśnie wiadomość, że „Amstrad Electronics" wykupił za 5 mln funtów (7,5 mln dol.) komputerową część przedsiębiorstwa „Sinclair Research" — producenta „Spectrum". Od tego też zacząłem naszą rozmowę.

— Serdecznie gratuluję interesu, jaki zrobiliście z Sir Clivem Sinclairem, ale równocześnie z troską i myślą o wszystkich polskich właścicielach „Spectrum" chciałbym spytać co będzie dalej z tym komputerem? Słyszałem, że ich produkcja ma być kontynuowana?

— Transakcja, o której Pan mówi, została zawarta w poniedziałek, 7 kwietnia. Tego samego dnia pan Sugar wrócił ze Stanów Zjednoczonych i widziałem się z nim tylko w przelocie. We wtorek odlatywałem do Warszawy — nie miałem więc okazji, by z nim porozmawiać, co dalej ze „Spectrum". Tak więc, po prostu nie wiem.

— Wizyta szefa Amstrada w Stanach Zjednoczonych związana była zapewne z zawartą wiosną br. transakcją na dostawę do USA 100 tys. komputerów Amstrad PCW 8256. Jaki jest cel pańskiej wizyty w Warszawie, czy jest to pierwsza wizyta w naszym kraju?

— Nie tylko pierwsza wizyta w Polsce, ale w ogóle w Europie Wschodniej. Przyjechałem, żeby obejrzeć zorganizowaną w hotelu „Victoria" wystawę komputerów, a głównie po to by przekonać się, czy napływające do naszej firmy informacje o dużej popularności Amstradów w Polsce są zgodne z prawdą.

— I przekonał się Pan?

— To, co zobaczyłem na wystawie, nieustanny ścisk przy stoisku, na którym eksponowane były nasze komputery, w pełni potwierdził wcześniejsze opinie.

— O popularności jakiegokolwiek sprzętu komputerowego decydują nie tylko zalety hardwareu, lecz również dostępność programów. Czy są szanse na to, że wraz z przejęciem „Sinclair Research" przejmiecie również bogactwo oprogramowania do „Spectrum"?

— Firma „Amstrad Electronics" zajmuje się wyłącznie sprzętem. W komputerowym świecie, gdzie zmiany dokonują się w błyskawicznym tempie, nie wolno się rozpraszać. Sprawy softwaru pozostawiamy innym, i jak na razie — nie mamy żadnych podstaw do narzekania. Naprawdę martwimy się tylko o to, by utrzymać się w czołówce wyścigu do coraz lepszych, coraz większych i coraz tańszych komputerów.

***

„Amstrad Electronics" jest obecnie największym eksporterem sprzętu PC na rynku brytyjskim. Jako jedynemu chyba przedstawicielowi Europy Zachodniej udało mu się dostać na rynek amerykański z liczącą się dostawą sprzętu. Są na fali, a brytyjski odpowiednik naszego tygodnika „Veto" — „Which buy", w przeprowadzonej na początku br. ankiecie i oczywiście po wszechstronnych testach porównawczych uznał jeden z produktów firmy — CPC 6128 — godnym miana „The Best Buy" — najlepszy zakup. Hossę na sprzęt Amstrada potwierdza również stan finansów firmy. Doświadczenia innych każą jej jednak spoglądać na rynki wschodnie, jako potencjalnego odbiorcę ich komputerów. A może chodzi tylko o magazyny pełne „Spectrum", które komuś trzeba będzie sprzedać. Tylko komu?

 

 

Marek Car

Czytaj także w dziale KLAN AMSTRAD — SCHNEIDER
„Arnold”
Marek Car - Bajtek 5-6/1986

Alan Sugar jest Irańczykiem. Swa działalność gospodarczą rozpoczynał w Wielkiej Brytanii od montowania anten samochodowych. Dziś jego nazwisko zna cały komputerowy świat. Joe Oki jest Japończykiem. Odebrał staranne wykształcenie. Cztery lata temu związał się ściśle z Alanem Sugarem. Ich dzieckiem jest ARNOLD.

„Amstrad– Schneider CPC 464”
Roman Poznański - Bajtek 5-6/1986

Amstrad 464 i jego bliźniak — Schneider produkowane są już od dwóch lat. Ich popularność — także w naszym kraju — jest bardzo duża Amstrad sprzedawany jest głównie w Wielkiej Brytanii. Francji i Stanach Zjednoczonych, podczas gdy Schneider dominuje na rynku zachodnioniemieckim. Jedyna różnica między nimi polega na innym ustawieniu zwor elektrycznych na płytce, co powoduje pojawienie się różnych komunikatów po włączeniu komputera.

„CPC 6128”
Wojciech Ziółek - Bajtek 8/1986

W niespełna rok po wejściu na rynek mikrokomputera CPC 464 i pół roku po debiucie „przejściowego” modelu (o którym pare słów pod koniec artykułu) CPC 664, firma Amstrad stała się nieomal monopolista w kręgu wytwórców komputerów ośmiobitowych, wypuszczając CPC 6128.

„Czas i data w Turbo-Pascal'u”

Na dyskietce systemowej Amstrada PCW 8256 można znaleźć program DATE.COM. Pozwala on ustawić czas i godzinę zegara systemowego. Niestety we własnych programach nie mamy dostępu do tego zegara, dopóki sami nie napiszemy procedur, które to zrobią.