Bajtek 6/1989
Bajtek nr 6/89

Numer czeka na publikację i jakiś opis;P Do tego momentu, zacznijmy od paru fotek dla osłody oczekiwania. Reduks Bajtek 6/1989 okładka, a w zasadzie jedna z najbardziej rozpoznawalnych kampanii MAXELLa w tamtych latach. Reduks Bajtek 6/1989 porownanie ...

Zobacz stronę związaną z tym artykułem w Reduksach Try2emu
Spis treści:
Listingi dołączone do numeru w ReadyRun
Waldemar Siwiński

3 mikrometry

Tematem miesiąca, roku, a być może nawet lat kilku będzie historyczny zwrot, jaki nastąpi(ł?) w Polsce po wyborach w dniu 4 czerwca. Sprawa tak poważna, gdyż wiąże się z desperacką próbą uzyskania consensusu narodowego co do sposobów i środków wyprowadzenia naszego kraju z kryzysu. Jednak fakt, że najbardziej istotne problemy rozwojowe nie znalazły się w programach kandydatów i sił politycznych biorących udział w kampanii wyborczej jest co najmniej zadziwiający, żeby nie powiedzieć: zatrważający.

Tymczasem, z całym szacunkiem dla narodowego bagażu krzywd i pretensji wzajemnych, o przyszłości zadecyduje gospodarka. A to oznacza, że o naszej zdolności wyrwania się z gospodarczo-cywilizacyjnego dołka rozstrzygnie umiejętność określenia kluczowych kierunków rozwoju i zdolność do przełożenia tej wiedzy na język decyzji praktycznych. Pisząc te słowa nie wiem jeszcze, czy minister Wilczek dalej będzie miał możliwość realizacji swojej prywaciarsko-drobnokapitalistycznej wizji gospodarki, gdyż zadecyduje o tym Sejm, którego składu jeszcze do końca nie znamy. Wiem natomiast, że dalsze niedocenianie dziedzin kluczowych dla rozwoju i przyszłości naszego kraju, takich jak elektronika i informatyka, będzie miało (bo już zaczyna mieć) tragiczne konsekwencje.

Większa część świata, częściowo również tego, do którego my należymy, wzięła elektroniczoinformatyczny zakręt z powodzeniem i w coraz większym stopniu odczuwa zbawienne tego skutki. My natomiast, z godnym lepszej sprawy samozaparciem, beztrosko rezygnujemy z atutów, jakie do tej pory w tej dziedzinie mieliśmy. Jak stwierdza na łamach „Życia Warszawy“ doc. dr inż. Andrzej Jakubowski, dyrektor Instytutu Technologii Elektronowej: „Dopóki, mówiąc o elektronice, pozostajemy w sferze ogólników, wszyscy uznają potrzebę jej rozwijania. Niestety, rzeczywistość jest zupełnie inna 

i wszystkie te programy pozostają na papierze. A ponieważ pieniędzy brakuje już od wielu lat, więc w tej chwili dzieli nas od świata przepaść. Boję się, że w związku z tym także i kadra badawcza nie jest już tak dobrze przygotowana do podejmowania w tej dziedzinie trudnych zadań. A przecież poza sprzętem i urządzeniami o sukcesie decydują ludzie. Tych ludzi zaczyna nam brakować.“

Dyrektor Jakubowski uważa, że najważniejszą obecnie dla polskiej mikroelektroniki sprawą jest zainstalowanie w naszym kraju nowej linii technologicznej, przeznaczonej do projektowania i produkowania nowego typu układów scalonych, tzw. specjalizowanych. Układy te musimy nauczyć się robić, gdyż bez nich nie sprzedamy wkrótce żadnego urządzenia, choćby aparatury kontrolno-pomiarowej, 

w której Polska ma dobre tradycje. Tymczasem nasze wyeksploatowane linie technologiczne nie nadają się nawet do produkowania niezbyt skomplikowanych mikroprocesorów 8-bitowych.

Własnymi siłami produkcji układów specjalizowanych nie uruchomimy. Potrzebne jest do tego kupienie nowej linii technologicznej, umożliwiającej stosowanie tzw. techniki 3-mikrometrowej.

„Trzy mikrometry — wyjaśnia dyr. Jakubowski — to minimalny wymiar charakterystyczny, czyli, upraszczając, szerokość ścieżki biegnącej po układzie. Taką linię technologiczną uważam za konieczną. Bez niej nie tylko nie będziemy w stanie wytwarzać układów specjalizowanych, ale również rozsypie się kadra mikro elektroników, bo nie będą mieli żadnych perspektyw rozwoju.“

Wszędzie na świecie realizacja strategicznych programów rozwojowych jest domeną państwa. Na rozsądek naszego rządu liczy także Andrzej Jakubowski. Jak bowiem stwierdza: „Nie mam danych co do Albanii, ale poza nią nie ma kraju europejskiego, w którym by się nie rozwijało mikroelektroniki. Jest to kwestia być albo nie być danego kraju, jego rzeczywistość suwerenności, znaczenia w tym bardzo złożonym świecie.“

Bez układów specjalizowanych gospodarka polska przeżyje dramat. I to niezależnie od tego ile miejsc w Senacie będzie jedna czy druga strona posiadać!


 

Waldemar Siwiński