Czwarta odsłona zeszytów "Informatyka, Komputery, System" czyli IKS w końcu zreduksowana. Co prawda, dobrze nie jest - ale szczerze mówiąc, nie ma takiej siły w kosmosie, która zapędziła by mnie do powrotu do listingów w "4". Bo niby są bardzo fajne, ale...
Program "Bibliotekarz" autorstwa... Redakcja (tak, W. Cetera wpisał wszytkie listingi, których prawdopodobnie nie pamiętał autora;)), pozwalający na stworzenie wirtualnej bazy publikacji działa, ale ma poważne problemy z wieloma autorami. Ze względu na swoją "kobylastość" i w dzisiejszych czasach minimalnej funkcjonalności przechodzę koło niego obojętnie, każdy może ściągnąć paczkę i samemu poszukać błędów.
Program "Układ równań" dla Commodore 64, pozwala obliczać równania liniowej, znów autorstwa redakcyjnego, jak gro programów na C64 został przeniesiony do numeru w iście genialny sposób - zrobiono zdjęcie monitora z listingiem i tak przygotowany podrasowany użytek wrzucono do druku. Efekt... listingi na Commodore wymagają dużo samozaparcia aby w spokoju go przepisać - nie ujął mnie za serce - działa wygląda bardzo fajnie (wszystkie programy dla C64 dotąd umieszczone w IKS'ie trzymają całkiem profesjonalnie fason), ale czy wszystko jest ok, nie ręczę głową:)
W sumie, tylko "Pole Minowe" wzbudziło jakieś moje zainteresowanie, całkiem miła wariacja Sapera, zmusza nas do przejścia z dołu, do góry ekranu wypełnionego losowo rozmieszczonymi minami - zabawa całkiem miła, jeśli miałbym kiedykolwiek jeszcze do niego wrócić należy koniecznie poprawić algorytm, który w wypadku naszej porażki wyświetla ułożenie min - zdecydowanie za długo czekamy na pokazanie wszystkich pułapek.
W publicystyce znajdziemy ciekawą korespondencje z Singapuru - w jaki sposób i za ile można było wtedy nabyć komputer jest interesującą ciekawostką, zważywszy, że gro komputerów, zwłaszcza tych ze stajni IBM pochodził właśnie z tego kierunku (klony były czasami i o połowę tańsze od podobnych konfiguracji kupowanych na zgniłym zachodzie). Koło nich typowa wrzutka reklamowa "Targowa oferta" z wywiadami z przedstawicielami handlowymi, który pojawili się na targach poznańskich.
Całość zamykają dwa całkiem fajne cykle - jeden o Basicu (tym razem wstęp do algorytmów) i Logo, który całkiem dobry sposób tłumaczy tajniki tego... prostego języka. W sumie nawet teraz oba artykuły są przydatne dla dzieciaków w ostatnich klasach podstawówki.
Zeszyt wypełniony jest satyrycznymi rysunkami - jest ich nawet więcej niż materiału fotograficznego i trzymają fason... może to nie żarty z "Komputera" ale nie można im zarzucić nic złego.
Zapraszam do pobrania... numer jest darmowy, ze względu na ilość grzechów związanych z listingami. A jak to mawia się w kraju nad Wisła - "Za darmo, to uczciwa cena".
Pliki publiczne
Poniżej znajduje się publiczna wersja poprawionego magazynu. Nie wymaga ona żadnych dodatkowych działań. W odróżnieniu od wersji wymagających kodu jest ona:
- Z ograniczoną rozdzielczością (72dpi)
- Rasteryzowana (pdf z obrazkami)
- Nie podlega aktualizacją (chyba, że pojaw się megababol, który wymaga ponownej wrzuty)





