[Atari] AtariOnLine: SV2017- krótka relacja

[13] # AtariOnLine | Niedziela, 10 Grudnia 2017 11:07CET

[Atari] AtariOnLine: SV2017- krótka relacja
Skomentuj

W tym roku nie było mi dane jechać samochodem, gdyż wyjątkowo nie wybieraliśmy się "żelaznym" agendowym składem. Wiedziałem już o tym ze znacznym wyprzedzeniem toteż postanowiłem skorzystać z wygody kolei i zarezerwowałem miejsce w maksymalnie bliskiej odległości od Voya i Pasia, którzy korzystają z tej formy podróżowania na zloty regularnie. Spotkaliśmy się przypadkowo na dworcu w jakiejś knyszowni przed odjazdem i ucieszyło mnie niezmierne, że koledzy biorą ze sobą Atari (TO Atari - czyli maksymalnie wypasiony sprzęt Pasia). Podróż pociągiem upłynęła dosyć spokojnie, próbowałem jeszcze coś zakodować dodatkowego na kompo ale trochę mi słabo to szło, gdyż odczuwałem duże zmęczenie skumulowane mijającym tygodniem. Dotarliśmy do Gdańska planowo po około godziny 17 i po udanej walce przy zakupie biletów i chwilowym oczekiwaniem na autobus w zakorkowanym o tej porze Gdańsku wybraliśmy jednak taksówkę. Hotel okazał się znośny toteż spontanicznie zdecydowałem się na wynajęcie pokoju w nim, tym bardziej, że akurat był ostatni gdyż ktoś zrezygnował. Po zameldowaniu udaliśmy się piechotą na party place celem przywitania się z ludźmi.


Party Place okazało się nieco mniejsze niż przypuszczałem, ale jak się finalnie okazało - wystarczające. Nikt nie potrafił określić, a wielu próbowało czy było więcej czy mniej miejsca niż rok temu, ale chyba jednak więcej. Jak to zwykle w takich sytuacjach bywa po przekroczeniu progów rozpoczyna się witanie, obściskiwanie i euforyczne wymienianie spojrzeniami z dawno niewidzianymi znajomymi. Wpadliśmy na miejsce akurat w momencie gdy KK rozpoczynał koncert, zabukowaliśmy sobie miejsca siedzące tuż przy "bufecie" i tuż przed stoiskiem sklepu Tytusa, co miało tę wadę, że co rusz i co chwilę ktoś koło nas przechodził, ale tę zaletę że po chleb ze smalcem sięgałem bez wstawania z miejsca. Udało mi się w miarę szybko zarejestrować. Poza identyfikatorem w pakiecie był też kolejny retro kalendarz, wg mnie bardzo zacnie i gustownie zrobiony. Już pierwszego dnia odpalono dystrybutory z piwem i jako że akurat nie dane mi było prowadzić auta i przed i po i w trakcie podłączyłem się do kolejki i błyskawicznie uzyskałem stan delikatnego, relaksującego upojenia alkoholowego. Jak to pierwszego dnia - gadanie i przemyślenia o przyszłości i teraźniejszość scen na różne platformy zdominowało mój plan spędzenia czasu. Miło się słuchało koncertu KK, gwEma, Kuby Husaka i w atmosferze pląsania (co mi się zdarza raczej nieczęsto) doczekaliśmy do ceremonii otwarcia. Sama ceremonia poprzedzona, jak zwykle profesjonalną animacją i filmikiem z Nolanem Bushnellem. Nolan, poza pozdrowieniem partyzantów zasugerował iż pojawi się na kolejnej edycji co zostało okraszone oklaskami. Po party krążył też szef klubu Abbuc - Wolfgang Burger, który starał się zorganizować członów do wspólnego zdjęcia. Wątpliwości wzbudziło to, czy byli członkowie też się liczą i okazało się, że nie i w tym momencie straciłem zainteresowanie tym wątkiem. Voy opowiadał mi w drodze powrotnej, że plan się udał :)

W ogóle party było podzielone na salę główną i przedsionek w której dominującą większość stanowiła brać amigowska i Faraon przez duże F. Na górze nie byłem, ale rzekomo były tam wygodne kanapy i miejsce do spania było w porządku. Wieczór (hi) minął mi na różnych scenowych pogaduszkach i ogólnie bzdetach - jak to pierwszego dnia. Zdecydowałem się zakupić płytę od XTD, gdyż ludzie polecali i nakręciłem się trochę remasterowanym modułem z dema Technological Death (o tym samym tytule, co jest ciekawostką, że nazwa dema powstała od nazwy muzyczki). Co prawda utwory są dostępne za friko na stronie Extenda o czym autor informuje, ale generalnie miło wspierać takie FAIR inicjatywy. Faraon sceny c64 udźwignął ciężar i przybył na party w stosownej masce i koszulce - respekt ludzi ulicy. Wypiłem trochę piwa, później dołączyłem w "czytelni" do dyskusji o wadach systemu edukacji, gdzie poczęstowano mnie cięższymi trunkami (dziękuję) i było to mega błąd - mój żołądek nie zniósł tego tak jakbym chciał. Okazało się że Kuba Husak nie ma gdzie spać, a ja miałem dwójkę, więc postanowiliśmy podzielić koszta wynajęcia hotelowego noclegu co pasowało obu stronom i dodatkowo pozwoliło mi wrócić samochodem Kuby (a ziąb był już spory, a ja byłem zmęczony). Tak skończyłem dzień numer jeden.


Obudziłem się wcześnie i konsumując hotelowe śniadanie kontynuowaliśmy różne dyskusje na tematy związane z naszym hobby. Postanowiłem udać się od razu po spożywaniu jedzenia na party place, ale Kuba Husak zdradził mi, że wybiera się nad morze aby trochę naładować akumulatory. Kompo zapowiadało się na długie i wymagające dużo sił witalnych toteż wprosiłem się do jego samochodu i pojechaliśmy pospacerować. Pogoda była wyborna i sprzyjające dyskusjom na różne tematy głównie związane z fizyką, aczkolwiek byłem raczej stroną bierną w tej ciekawej konwersacji, więc skorzystałem na niej więcej. Spacer po plaży dał mi kopa i trochę zniwelował syndrom dnia wczorajszego. Wróciliśmy na Party Place ko ło południa i tam działo się niewiele - ludzi powoli budzili się do życia po ciężkiej nocy. W czytelni skorzystałem z oferty na domowy (pycha, całkowicie postawił mnie na nogi), gorący rosołek wsłuchując się w tajniki działania firm game developerskich serwowanych przez Peta/BB i Req/Altair. Ciekawe tematy, a nawet bardzo. Czekałem już na przyjazd Svoya, który, jak się okazało, miał prawdziwy film drogi z dramatycznymi zwrotami akcji aby dotrzeć na miejsce i kontynuowałem nic nie robienie i dyskutowanie o tym i owym. Poznałem Cariona, Raphisa, Acemana - nigdy nie miałem jakoś okazji się z nimi spiknąć live.


Kaz prezentował nowe gry paragrafowe na scenie i dokładne kulisy ich powstawania (z opóźnieniem, więc partyzanci w zamian zobaczyli jakiś odcinek "07 zgłoś się")
Około 15-17, jak dobrze pamiętam, na scenę wjechał duży tort okolicznościowy (45 lecie Atari), który był naprawdę smaczny i do tego dla każdego starczyło. Próbowano zaśpiewać STO LAT i po Polsku i Angielsku, ale jakoś to nie poszło, zatem skoncentrowaliśmy się bardziej na konsumpcji. Od tego momentu zaczął się tradycyjny czas oczekiwania na kompoty i spekulowanie kiedy uda się je zacząć. Między czasie na miejsce dotarł w końcu kolega z grupy (Svoy) zatem czas bardzo szybko zleciał.


Nie wiem o której zaczęło się kompo, ale nie było chyba, aż tak bardzo przesunięte. Prac było dużo, jak zwykle. Obiektywnie - czuć było, że wiele grup chciało coś wystawić choćby symbolicznie, aby się dołożyć. Poziom prac kodowanych był, wg mnie, jednak nieco niższy niż w latach poprzednich. Jak zwykle było parę rodzynków które umiliły czas.

  • mimo, że część grafików nie była w stanie czasowo przygotować prac na gfx kompo poziom wg mnie nie był zły. Debiut Carriona na malucha uważam za całkiem udany, praca Odyńca jak zwykle z przytupem (także eksperyment w innym trybie bardzo mi się podobał). Rocky jak zwykle przedstawił prace techniczne i maksymalnie docyklowane (fajne były te balony), cieszy udany debiut Svoya w tej kategorii (a Svoy jest koderem), coraz bardziej podobają mi się prace Raphisa. Ogólnie graficzki były spoko - nie rozpoznałem tylko kto zrobił "obcych".

  • w gfx compo na ST brakowało bardzo Joka, Piesia ale prace też nie były złe. Tradycją scen zagranicznych na tą platformę jest wystawianie prac w gfx compo i używanie ich w demach. Budzi to mieszane uczucia, ale tak czy owak jest to kwestia podejścia. Wg mnie te prace które zaprezentowano też były ok.

  • było sporo intr 256K na malucha, z tego 4 wg mnie mocne (fraktal, muzyka, tunel, twistery).
  • jedno intro 16k (chyba gobilnisha) na malucha też mi się podobało, było dynamiczne i cieszyło oko i ucho (Dhor?). Obiektywie bywały lata jednak lepsze pod tym względem.
  • Game Compo uważam za udane. Ogromnie cieszy, że Shanti77 puścił Bosconiana - dopracowana gra. Robbo na VCS rozwaliło system i jeszcze przy śniadaniu dnia następnego dyskutowano jak zmieścić w 128b ramu elementy planszy (czyżby dodatkowy Ram na karcie)? Fajnie wypadła też strzelanka na ST, ludzie kibicowali KK aby doszedł do Bosa i ostatecznie się to udało. Zaprezentowaną słodką grę na Jaguara, jednakże zabugowaną więc trochę to pogorszyło ogólne wrażenie.
  • Trochę zawiodło kompo na demo XL/XE. Jednakże praca z poziomymi twisterami (piszę w pociągu, więc nie znam nazwy - nie pamiętam:) fajnie się prezentowała. Wszyscy żałowali, że Lamersi nie puścili finalnej wersji Prozaca w kompo. Z jednej strony godnie, aczkolwiek ludzie chcieli koniecznie na tę pracę zagłosować :) Sam Prozac dostał oczywiście owacje i w wersji ostatecznej doszło parę fajnych i ciekawych elementów (np. ten twister na ukos i podrasowana duchami praca Odyńca)
  • Podobały mi się muzyczki na malucha. Nie było ich wiele i poziom ogólnie dla laika był w porządku.
  • Wg mnie msx compo na ST (zwłaszcza dla YM) było gorsze niż w zeszłym roku
  • Bardzo zawiodły konkursy prac kodowanych na ST. Pomijając duże problemy z uruchomieniem (ja naprawdę nie krytykuję organizatorów, ja wiem, że łatwo się mówi po i w trakcie siedząc i pijąc piwko, a to robota pod kurz i rany) - jednak poziom był słabszy, godzina późna, a apetyty ogromne. Dużo prac to było compfillery i scrolle, które po godzinie 1:30 są ciężkie. No ale z drugiej strony prac było trochę, ludziom podobała się artystyczna praca grupy CheckPoint w tej kategorii chyba najbardziej. Nie wiem jakie demo miała grupa Paradox i mam nadzieję, że organizatorzy pozwolą tej grupie wystawić pracę może gdzie indziej, lub kiedy indziej gdyż demo dla mnie nie było puszczone.
  • w MSX compo praca KK na VCS - super, mega. Bardzo mi się podobała i jeszcze była z wizualizatorem :)
  • demo compo na VCS - różnie. Oczywiście oklaski na tym party wzbudzała KAŻDA praca z Faraonem i tak się stało. Demko Shadowa i Mermaid było ładnie zrobione, co jest na tej platformie wyczynem. Ogólnie tutaj były dwa dema na przyzwoitym poziomie i fillery.
  • WILD puszczono tym razem na samym końcu, a wbrew pozorom prace były ciekawe (no może poza moim fillerem i smutną skandaliczną pracą o której pewnie jeszcze usłyszymy i która raczej niczego dobrego nie przyniesie). Prezentowano animacje w "temacie", czasem poważne, czasem śmieszne - a nie jakieś bzdurne filmiki. Gorgh puścił intro 256 K na PC w tej kategorii i wg mnie ludzie to docenili (fajny tunel ze światłem - brawo). W Wildzie było aż 7 prac kodowanych n XL/XE. Bocianu puścił solucję do gry Robbo, którą publiczność przyjęła entuzjastycznie mimo masakrycznej pory - polecam - śmieszne :)
  • Bardzo ostrzyłem sobie zęby na Falcon demo kompo. Jedna praca z digitkami nie była taka zła (miała dynamiczną muzykę), liczyłem na Dune i wystawili demo przyzwoite - jednak trochę podobne do poprzedniego kolorystycznie. Scenka zrobiona przez MKM okazała się całkiem zaawansowanym efektem z fajną texturą na ścianach (realistyczną), mi się podobała.
  • Na Lynx dobre demo od Dekadence (owacje i skandowanie nazwy grupy), i filler Heavena z Desire (w moim odczuciu oczywiście)

    Potwornie zmęczony dotarłem do hotelu gdzie wbrew pozorom przenocowałem. Obecnie wracam do domu pisząc tę relację z pociągu. Kolejne Silly Venture za nami, kolejna garść wspomnień, kolejne doświadczenia, kolejne produkcje. Jak zwykle nie obyło się bez różnych "haczeń" ale dziękuję organizatorom za trud przygotowania imprezy, dziękuję Wszystkim za przybycie i miłe spędzenie czasu. Zawsze mnie to fascynuje, że tak wielu ludzi z zagranicy daje radę wpaść do Gdańska i impreza zrobiła się tak duża. Jak zwykle nie zrobiłem tego co chciałem, nie porozmawiałem ze wszystkimi w takim wymiarze jakbym chciał, ale nie można mieć tego co się zaplanuje. Szkoda, że dużo ludzi nie dotarło, zwłaszcza z mojej grupy bo fajnie jest się spotkać na żywo. Do zobaczenia na kolejnych edycjach, na kolejnych zlotach! Dzięki

    2017-12-10 11:07 by Xeen
    komentarzy: 25
  • Inne treści związane z tematem
    [Atari.Area] Last Party 2017 results i stuff [Atari.Area] Last Party 2017 results i stuff;
    Dostępne są już wszystkie prace oraz wyniki z zakończonego dziś jubileuszowego zlotu w Opalenicy: Last Party 2017. Music Compo: 1. 20 lat lejter - Lisu/Tristesse 2. Oldtekkno - Miker 3. Distilled Implant Cleaner - Pigu + Zlew Graphics Compo: 1. Last Train - Rocky/MadTeam 2. Snowman - ...
    [MULTI] Pantheon 6.598 [MULTI] Pantheon 6.598;
    Multiemulator Pantheon, programu autorstwa  Bostjana 'Grandy' Grandoveca i jego kolejna odsłona. Tym razem dodano obsługę 93 tytułów dla SEGA Megadrive.
    [Atari.Area] Altirra 3.00 [Atari.Area] Altirra 3.00;
    Last Party zbierało się do końca, tymczasem Phaeron wypuścił nową wersję najlepszego i najpopularniejszego obecnie emulatora 8-bitowego Atari - Altirra. Oto najważniejsze zmiany i uspraweninia (w języku angielskim): Accuracy: Illegal 6502 opcode and 65C816 fixes, VBXE fixes and timing ...
    [Atari.Area] Jack the Nipper [Atari.Area] Jack the Nipper;
    Mariuszw oraz Tezz nie czekali na początek nowego roku z noworocznym prezentem. Oto port gry Jack the Nipper na 8-bitowe Atari! Zadaniem gracza jest, sterując dzieciakiem (tytułowym Jackiem), pobić swój rekord w byciu niegrzecznym, dając się we znaki mieszkańcom miasteczka, uważając ...
    [Atari] AtariOnLine: Jack the Nipper na małe Atari [Atari] AtariOnLine: Jack the Nipper na małe Atari;
    Miłą niespodziankę na Nowy Rok przygotowali nam Terrence „Tezz” Derby i Mariusz „mariuszw” Wojcieszek, publikując konwersję klasycznej gry przygodowo-zręcznościowej Jack the Nipper. Kod powstał na podstawie wersji na ZX Spectrum wydanej w ...
    Komentarze