
Wszystko przez Bajtka. Gdyby nie informacja w tym piśmie, że gra "Barbarian" powstała na małe Atari, to pewnie przez te wszystkie lata nie byłoby takiego parcia na to, by faktycznie taka gra dla Atari XL/XE zaistniała. W efekcie notorycznego wprowadzania w błąd czytelników pisma przez redakcję — przez zaznaczanie na bajtkowej liście przebojów, że gra ta jest dostępna dla ośmiobitowego Atari, oraz błędne przypisanie jej do małego Atari w krótkim opisie gry — tysiące ludzi było przekonanych, że ta produkcja naprawdę istnieje. I rozpaczliwie jej poszukiwali. Co owocowało dziesiątkami ogłoszeń w Bajtku, a potem w Top Secret, do którego wywędrował dział z poszukującymi pomocy. Możemy sobie tylko wyobrazić, ile pytań o grę dostawali giełdowi handlarze czy ci ze studiów komputerowych.
Dopiero po kilku latach redakcja publicznie zdementowała istnienie takiej pozycji dla naszego ulubionego komputera. Ale mleko się wylało. Z jednej strony powstał co najmniej jeden znany w całej Polsce fake, którym normalnie handlowano jako grą "Barbarian", a z drugiej wiele osób miało ochotę naprawdę stworzyć odpowiednią konwersję. Z tych prób najszybciej udało się dojść do pełnoprawnego produktu rynkowego polskiej firmie L.K. Avalon z Rzeszowa. Paradoksalnie, bo program przygotowała ekipa z Warszawy, której było bliżej do innego wydawcy gier Atari – Mirage. Z jakiegoś względu jednak autor kodu, Piotr Paździerkiewicz, wybrał wydanie gry w rzeszowskiej firmie. Grafikę konwertował dla niego z C64 Piotr Podsiadło, a muzykę napisał Jakub Husak. Gra została wydana już pod koniec szalonej popularności małego Atari w Polsce, bo w 1993 roku. I niestety nie była to zbyt dobra wersja. Niby wszystko tak jak w pierwowzorze, ale jednak niedobre wrażenie pozostawiały monochromatyczna grafika i monotonna rozgrywka.
Przez mijające od tamtego momentu lata dowiedzieliśmy się też o próbach tworzenia tej gry w latach 90. przez ekipę z Chile, a w ostatnich latach przez Tezza, który zrobił tak piękną konwersję grafiki, że nie powstydziłyby się jej komputery szesnastobitowe. Niestety, te prototypy, jak dotąd, nie znalazły dalszego ciągu i nie osiągnęły statusu gier. O wszystkich tych historiach, od Bajtka poczynając, z wieloma dodatkowymi informacjami, będzie można poczytać w moim artykule, który ukaże się w kolejnym piśmie "Grel".
A od dziś możemy właściwie już celebrować nadchodzący przełom, wymazanie plamy, która męczy Atarowców od 1987 roku, gdy "Barbarian" dla Atari winien był powstać, a nie powstał. W końcu wygląda na to, że pełnoprawna gra, z obowiązkowym ścinaniem głowy, goblinem ją kopiącym i zabierającym ciało, z samplami śmiechu i odgłosów miecza, w ładnych kolorach, z odpowiednią muzyką, zawita na naszych ekranach. To poniżej to zajawka przedpremierowa. Aktualna wersja gry to 0.99, więc można się spodziewać, że już niedługo będzie dostępna finalna z kosmetycznymi zmianami. Oczekując premiery, zacieramy więc ręce i idziemy na siłkę trenować łapy, by za jakiś czas móc bezproblemowo machać mieczem... eee... joystickiem!









2026-02-26 17:26 by Kaz
komentarzy: 0
![[Atari] AtariOnLine: Barbarzyńca nadchodzi...](/Photos/www/photo/201611/atari-atarionline-logotyp.gif,134)
![[Atari] AtariOnLine: Dzisiaj spotkanie z autorem książki](Photos/www/photo/201611/atari-atarionline-logotyp.gif,134)
![[Atari] Fujisan 1.1.7 5/03/2026](https://www.t2e.pl/Photos//www/photo/202508/fujisan-logo.jpg,134)